-
Witam ! Od ponad roku moja kobieta - matka mojego syna (konkubina..)
codziennie rozmawia z "jakimiś" facetami na GG....Mnie to raczej nie
przeszkadza ale każda rozmowa z mojej strony z kobietą kończy się wielką
awanturą.... Pewnie ma nieczyste myśli (+sumienie) i bierze mnie swoją
miarą.... W ubiegłe wakacje wzieła specjalnie inny numer komórki na wakacje by
móc sie kontaktowac SMS-ami z jednym z Jej rozmówców z GG który niby wylądował
w szpitalu... - też byłem spokojny , jednakże tempe...
-
to prosta zasada z fizyki i na odwrót , jak brak akcji to nie ma
reakcji....Kolaga Tri zapoczątkował wątek o współwinie kobiet w rozpadzie
małżeństwa......a może nalezało by się zastanowic, czy związki nie rozpadają
się w wyniku zaniechania, przez lenistwo, obojętność OBU STRON.....i
postawę "jakoś to będzie" lub " co ma być to będzie", " jak ty, mnie tak ja
tobie" oraz " łatwiej zburzyć,czy zbudowac coś nowego niż remontować,
odbudowywać stare".
-
Sytuacja: małżeństwo z ok. dwudziestoletnim stażem, syn dorosły, corka 16.
Bardzo bogaci, żona na zyczenie meża przerwała studia, by zajmować się domem i
dziećmi.
Teraz: mąż postanawia odejść, przeprowadzić badania genetyczne, czy córka jest
jego.
Każe żonie i corce poszukać sobie mniejszego mieszkania, bo "nie bedzie tyle
płacić".
Oznajmia, ze nawet jesli corka okaże się jego, nie bedzie placić za jej hobby
(sporo, fakt, natomiast bez cienia wątpliwości zaspokaja wazne potrzebny
emo...
-
Mąż zostawił mnie po 19 latach bycia parą i 9 latach małżeństwa,mamy dziecko-
8lat.Odszedł do młodszej,bogatszej i może ładniejszej bez dziecka(czyli
obowiązków)wszystkie nasze oszczędności włożył w firmę,którą prowadzi wyżej
wymieniona jest tam panią prezes a on panem prezesem.Ja kura domowa okazałam
się niepotrzebna z moją niepraktyczną miłością i naszym dzieckiem.Zawiadomił
mnie przez telefon w Sylwestra,że odchodzi i rzucił słuchawką.Wcześniej nie
dał mi znaku,że coś jest nie ...
-
Chcę w tym miejscu rozpocząć nowy wątek. Jest na tym forum mnóstwo różnych
kwestii, często bardzo technicznych. Brakuje mi - jak dawać sobie radę przed
rozwodem, w trakcie rozwodu i po rozwodzie.
Kładę tu nacisk na sprawy psychologiczne.
U mnie było-jest tak - 3 lata znęcania się psychicznego przez Eks nade mną.
Trzeci miesiąc jestem na swoim. Pozew złożyłem do sądu. Czekam na rozprawę.
Eks stwierdziła, że nie ułatwi mi życia i będzie się migać od stawania w
sądzie. Mam za sobą dwie p...
-
Ci, dla ktorych zona byla pierwsza lub jedna z pierwszych kobiet czesto po
rozstaniu z nia próbuja "wyrównać" ilość kobiet w swoim zyciu /o rany jak to
zabrzmialo..?/. Wypuszczaja takie macki próbujac kontaktow z kobietami, jakby
wypróbowywali jakie sa ich rodzaje. Az w koncu trafiaja /tak mysle/ na te
swoja wymarzona po raz drugi
Ci, ktorzy w mlodosci i przed zamązpojsciem mieli sztab kobiet, czesto takich
macek nie wypuszczaja. Jak sie zatem zachowuja po ew rozwodzie?
Smak kob...
-
Kilka miesięcy temu się rozwiodłam, mamy córeczkę. Jakiś czas temu poznałam
cudownego mężczyznę, dobrego, mądrego, porządnego faceta. Ale on nie chce
rozwódki.. Kurcze, dlaczego..? Mówi że nie wyobraża sobie wizyt mojego byłego
męża i tego że będę się z nim kontaktować. A przecież to nieuniknione, bo mamy
dziecko.. Ja myślę, że wszystko można sobie poukładać, dlaczego on się tego boi..?
-
.... normalnie wstyd pokazywać, ale muszę...
www.metacafe.com/w/441024
:)
-
No ja odpadam...
Będzie sporo czytania... Zamotałam się i poproszę o porządnego kopa
w pewną część ciała, żeby mi to szybko przeszło ;/
Po kolei: rozwód za mną, związek się skończył we wrześniu 2007r.
Oboje rozwodu chcieliśmy i go dostaliśmy.
W lutym tego roku zaczął mnie pocieszać stary kumpel, kolega od
wielu lat, kawaler, wolny do wzięcia... na początku dystans z mojej
strony, ale potem czułostki, smski, pogaduchy szczere do białego
rana, przytulanki, głaskanki, buzi buzi i c...
-
Napisałam do Was bo krew mi się "zbuzowała" taka historia:
wczoraj wieczorem patrzę w tel mojego M a tam sms od ex : kup mi taką
wędlinę ,taki napój,takie coś tam....już dalej nie doczytałam bo mi
się "ściemniło" z "zaskoczenia" przed oczami ...Pytam chłopa co to jest a on
że nie wie?w końcu przyznał się że Ona takie sms mu wysyła z "życzeniami" co
ma jej dowieźć !!!
Po krótkiej rozmowie wyjaśniliśmy sobię że on jej zakupów żadnych nie
robi,czasem kupuje cos tam do domu dla swojej...
-
Uświadomiłem sobie, że czytając to forum muszę być masochistą. Po kilku
wątkach powinienem z powodu przynależności płciowej wpaść w bezdenną
depresję , wstąpić do zakonu kontemplacyjnego albo przynajmniej zmienić nick
na pani_incognito. My (faceci) krzywdzimy, zdradzamy, porzucamy, nie kochamy,
jesteśmy narcyzami, jak mamy kaloryfer na brzuchu to mózg gładki jak lico
prezydenta IV RP. Czarno-biały szok.
Mam znajomą, która przez kilka lat była szczęśliwą mężatką, facet w niej
za...
-
Wpadło mi ostatnio w ręce pewne pismo kobiece....
odpowiedzi udzielał socjolog i psycholog społeczny.
Oto kilka fragmentów:
pytanie:
Dlaczego mężczyźni sie zenią? Bo kobiety, wiadomo - kazda marzy, by "stanąc z
nim na ślubnym kobiercu". I usłyszeć że on kocha...
odpowiedź:
Mężczyźni zwykle by mieć uregulowane życie seksualne.
To staje się meczące: te kluby,puby,uwodzenie, gonitwa.
Żenią sie, jak juz naprawde muszą.
Bo na przykład Ona zaszła w ciąże, bo jest presja kol...
-
Czytam sobie to forum i wydaje mi się, że dosyć przyjazna atmosfera tu panuje. Jeśli nie mam jej w domu, poszukam tutaj...
Chciałabym sie wygadać, nie mam komu, może anonimowo łatwiej? Mam trzydzieści kilka lat, po kilkunastu latach małżeństwa usłyszałam od męża: nie kocham Cię, chcę rozpocząć życie z kimś innym...
To był szok. Bo oczywiście jako osoba bardzo spostrzegawcza i mało naiwna nie sądziłam, że moje małżeństwo jest idealne. Mój mąż z cudownego i miłego chłopaka poznanego kilkana...
-
Przepraszam ,że zakładam same pesymizmem wiejące wątki, ale oddają one mój
stan ducha. Ostatnio cały czas mam poczucie, ze wszystko już za mną, nic
dobrego mnie nie spotka, a przyszłe życie będzie tylko pasmem smutku i
samotności. Po rozstaniu z mężem stałam się bardzo nieufna, unikam ludzi, a
jednocześnie brakuje mi towarzystwa i tu zaczyna się błędne koło.
W stosunku do wszystkich poznawanych facetów mam różne lęki, obawy i wahania-
sama już nie wiem czy urojone czy uzasadnione.
...
-
Przyznam się, że podczytuję Was od dwóch miesięcy. Odkąd dowiedziałam się, że moje młodsze dziecię (prawie 23 lata) zakochało się w rozwodniku. Mało z tego. On jest starszy o 13 lat. Podobno o swojej byłej wyraża się z wielkim szacunkiem, podobno nie mają dzieci( moja Młoda mówi, że niechętnie mówi o swojej ex). Przyznam się, na dzień dobry wyrwało mi się "aleś się wpakowała". Potem zamknęłam się biorąc na przeczekanie. Może się odkocha?. Niestety minęły kolejne dwa miesiące, a Młoda nadal za...
-
W ostatnim czasie pojawiło się sporo nowych wątków zdradzonych kobiet.
Powiedzcie,dlaczego faceci po 40 dostają małpiego rozumu?
-
To znowu ja:)chora na toksyczną miłosc:).Tym razem chciałam się was zapytac,
bo jeszcze o tym wam nie powiedziałam, o pewną rzecz. Kiedy schodziłam się z
moim byłym S.,po trzech latach nie bycia razem, a po 9 bycia, chciałam zacząć
wszystko od nowa. W przypływie szczerosci i silne potrzebie mówienia prawdy,
powiedziałam mu o jednej rzeczy. Mój były S. kiedyś pił. Jego świństwom nie
było końca wtedy. Kiedy przestał definitywnie(nie pije od 7 lat), zrobił się
jeszcze bardziej egoistyczny ...
-
Jestem jakiś czas po rozwodzie.
Zaglądam tu i czytam o tych złych facetach. O mężczyznach, któzy
zdradzają, rozbijają związki, oszukują, kłamią. I przeraża mnie ten
obraz.
Mimo, że chciałabym się na kogoś otworzyć, poddać się chwili - nie
potrafię. Bo wciąż nie wierzę.
-
no wiec tak mam 35 lat dwa rozwody za soba corke 16 letnia i co zaczynam od
nowa to sie popipeprzy no bo tak dopoki sie nie angazuje zbytnio jest ok a
jak sie nieco powazniej zwiazkowi przyjrze to zaraz wychodza rozne kwiatki
ciezko to bardzo idzie a moze problem tkwi we mnie zazdroszcze czasem ludziom
ktorzy sa ze soba dlugo ja wkolko zaczynam od nowa jestem chyba nieglupia
raczej atrakcyjna i nie wiem czemu cale zycie z wariatami spedzam
-
Temat postu uwazam z absolutnie prawdziwy. Jestem przed rozwodem, zona z
naszym synkiem juz sie wyprowadzila. Bylismy ze soba siedem lat, w tym
cztery przed slubem. Kiedys bylo super, chyba nigdy mi nie bedzie dobrze z
inna kobieta. Ale sie skonczylo - po slubie zaczela sie gehenna. Zona
chciala zrobic ze mnie kure domowa, bo robilem juz wszystko, tylko nie
gotowalem, bo nie umiem. Powoli mialem dosc. Ona wiecznie zmeczona. Seks?
Nie, zmeczenie, no i ten permanentny bol g...