facet

(391 wyników)
  • i nie sączyć jadem.... Jestem w tzw "trakcie" rozwodowym. Czekam. Mam córkę, dla której staram się "przekonać" jej tatę do spotkań i większego zainteresowania dzieckiem. Gościu był i jest nieodpowiedzialny. Obiecuje, nie przychodzi. Sam proponuje, i nie wysila się ogólnie zbytnio. Gdyby nie był tatą, nie pomyślałabym nawet, żeby rozmawiać z nim a tym bardziej widzieć go. Bardzo mnie skrzzywdził i mam wieczny żal o to. A wkurzające jest to, że nawet jak sobie odpuszczę go i nie pr...
  • Witam Wszystkich na tym forum. Mam 24 lata i przed soba rozwód po 2 latach małżeństwa... Moje życie jak na mój wiek dostarczyło mi już wiele przykrości. Mało udany związek u boku faceta który chciał mieć służącą a nie żonę, śmierć dziecka i teraz znów stratę ... męża. Nie wiem czy to nazwać stratą czy uwolnieniem się i szansa na lepsze życie...? Każdy znajomy widząc nasz związek z dnia na dzień teraz nie urkywa radości i pociesza mnie jak może, nie powiem żebym i ja się strasznie ...
  • dzis moja siostra "ku pokrzepieniu serca" przyslala mi 2 teksty, zachowam je w archiwum:-) "Za auobusem i za facetem nie trzeba gonic - bedzie nastepny" "Jesli czujesz sie czasem maly, bezuzyteczny i w depresji, pomysl ze kiedys byles najszybszym i najbardziej farciarskim plemnikiem w swojej grupie" ;- ))))))))))))))))))))))))))
  • witam, mam problem dosyc powazny a mianowicie nie wiem co zrobic, wpakowalam sie w zycie i zwiazek liczac ze ten facet sie zmieni... zdradzil mnie jeszcze jak bylismu narzeczenstwem a bylismy razem 5 lat i tak sie zloylo ze z tej zdrady wyszlo dziecko. On jednak nie chcial byc z tamta kobieta mowil ze to przygoda sex i wogole, brak oparcia w dlegacji... rozstalismy sie na jakis czas ale oboje chyba potrzebowalismy i szukalismy siebie.. tak wiec zanim jeszcze tamta dziewczyna urodz...
  • Teraz dobrze mi samej. Zaczynam cieszyć się z wolnego czasu jak mam tylko dla siebie. Nie brakuje mi mojego ex albo nie brakuje mi już go aż tak bardzo. Oprócz dzieci nie łączy nas już kompletnie nic. Nie jest mi obcy ale to co było między nami to już zamierzchła przeszłość. To normalne że dobrze mi samej? Spodziewać się jeszcze większych dołów i dolin? A może to tak jest? Wychodzę na prostą czy to iluzja? Dzięki za to, ze jesteście
  • Przed swietami M się wyprowadzil, moja historia opisana w innym wątku. Mamy 2,5 letniego synka. Pierwszy dzień jak przyszedl po malego, to nie bylo ciekawie, ale teraz jestesmy wrecz na stopie przyjacielskiej, smiejemy sie, gadamy jest wrecz idealnie, ale jesli chodzi o mnie to o powrocie nie ma mowy.Bo wiem ze jakbysmy znowu do siebie wrocili to wczesniej czy pozniej wszystko wroci do normy, szans bylo juz wiele i nic sie nie zmianialo, Ale czy to jest normalne i czy tak bedzie...
  • Od jakiegoś czasu was podczytywałam i zdecydowałam coś wreszcie napisać. Musiałam zebrać trochę sił. Moja sytuacja do najpiękniejszych nie należy. Jestem bliżej rozwodu, niż dalej. Myślałam o terapii ale "mąż" jest tym "najmądrzejszym", więc terapeuta by i tak poległ. Poza tym czuję, że on już nie ma ochoty na żadne naprawy tego cyrku. Mam dwójkę maluszków, które kocham ponad wszystko. Dobrze, że "szanowny" nie wyraził chęci walki o dzieci. "Ja nie chciałem dzieci. Ty chciałaś, to się zajmu...
  • Jestem tu po raz pierwszy, dlatego gwoli uprzejmości chciałabym się przywitać- dobry wieczór, i jak sądzę, zapowiedzieć częstszą swoją obecność w przyszłości. Podjęłam bowiem decyzję o złożeniu pozwu rozwodowego (dojrzewała we mnie od dawna), napisałam nawet początek i...utknęłam po standardowym- jak widzę po wzorach- "Początkowo pożycie układało się pomyslnie i harmonijnie". Bo jakże tu uzasadnić, że chcę się rozwieść z mężem, który nie pije, nie bije, nie zdradza, jak musi to nawe...
  • Taki wątek znalazłam: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14479&w=57710316 --- Naprawdę jestem wolnomyślicielką. Dopuszczam nawet istnienie Boga.
  • Witam, to nie jest żart-moje małżeństwo rozpadło się przez to ,że mój mąż więcej czasu poświęcał oglądaniu telewizji i graniu na komputerze niż mi i Naszemu malutkiemu synkowi!!!!
  • Trzymajcie jutro za mnie kciuki... Mam III rozprawę rozwodową... Najciekawsze jest to, że mój mąż doskonale wie, że małżeństwo rozpadło się z jego winy (zdrady itp.), a teraz przyjął taktykę, że mnie oskarży o rozpad małżeństwa, bo jak twierdzi... przed ślubem byłam niezrównoważona psychicznie (tylko co "przed ślubem" ma do rozpadu małżeństwa???), bo niby go biłam (no cóż moje obdukcje lekarskie to zapewne zmyślona sprawa), acha i znęcałam się nad nim psychicznie, dlatego nie wracał na ...
  • Witam Wszystkich! Jestem tu nowa, niedlugo dolacze do grona osob po rozwodzie. Moj maz domaga sie ode mnie rozwodu. Poniewaz stracilam juz nadzieje na poprawe (po wieloletnich bezskutecznych probach), zaproponowalam w swojej szlachetnosci (naiwnosci), ze wezme kredyt i 'splace' jego czesc mieszkania spoldzielczego wlasnosciowego (a on notarialnie przepisze na mnie swoja czesc mieszkania - mamy intercyze). Okazalo sie jednak (nic dziwnego), ze kredyt bedzie slono kosztowac (ko...
  • www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_070709/swiat/swiat_a_3.html Nie na temat, ale aż nie wierzę, że to może być prawda...
  • Postanowiłam napisać o swoim problemie. Bo powili staje sie to problemem, przez moje samopoczucie. Nie radzę sobie z presją społeczną. Z tym, że nie akceptuja mnie jako rozwódki z dzieckiem. Jestem trędowata. Wcześnie wzięłam ślub, z wielkiej, szalonej, młodzieńczej miłości, po ślubie ciaża. Niestety po pewnym czasie partner okazał się niedojrzały, sytuacja go przerosła, zaczęło się psuć mniędzy nami. Nie ważne, nie o tym mowa. Rok temu odszedł do innej, zostawiając mnie samą ...
  • Postanowilam opisac moja historie na tym forum, bo wiem, ze nikogo nigdy nie zostawiacie bez odpowiedzi a ja juz nie mam sil i bardzo potrzebuje kogos, kto spojrzy na moje zycie z dystansem. Poznalismy sie 3,5 roku temu i prawie od razu zaczelismy sie spotykac. Jest on moja najwieksza miloscia - cudowny, opiekunczy, wspanialy, inteligentny. Po roku dowiedzialam sie, ze ... ma zone i dwojke dzieci. Wiem, moja intuicja mowila mi, krzyczala, ze cos jest nie tak, ze cos nie pasuje, a...
  • Witajcie. Tak mnie jakoś naszło, żeby napisać- ku przestrodze... Zaraz po wyprowadzeniu się mojego eksa wpakowałam się w kolejny związek. Facet najpierw przychodził wymieniać żaróweczki, przycinać wykładzinkę, przykręcać kontakciki... Był wspaniały, czuły, troskliwy, przytulał i głaskał i pytał o samopoczucie. I ciągle powtarzał, że kocha, że jestem dla niego najpiękniejsza i najwspanialsza. No bajka normalnie. Rzecz jasna- dał mi wszystko to, za czym tęskniłam, o czym marzyłam, ...
  • Witam wszystkich. Pierwszy raz zdecydowałam się napisać coś o sobie. 3 lata temu odkrylam ,że mój mąż ma kochankę. Wyprowadził się z domu bo honor tak mu nakazywał. Panna po jakimś czasie dała mu kopa w dupę. Próbował szczęścia na czacie - z jakim skutkiem nie wiem. Odwiedzał mnie i synka dosyć często, żeby się wykąpac i zrobić pranie. W koncu odebrałam mu klucze i odmówiłam świadczenia tego rodzaju usług. Przeżycia jak u was - depresja, rozpacz, psychiatra, minus 20 kilo na wadz...
  • Jak to jest??? Poznajesz faceta...zakochujecie sie w sobie...wychodzisz za niego za maz,a po ilus tam latach stwierdzasz,ze nie macie wspolnych tematow,Ty siedzisz w domu,zajmujesz sie dziecmi,praniem,gotowaniem,sprzatanie...on sobie wychodzi bo musi sie odstresowac po pracy...skladasz pozew o rozwod i cale zycie,ktore do tej pory mialas pryska jak banka mydlana ;-((( Nie moge pojac jak dwoje ludzi,ktorzy sie PONOC wczesniej kochali...w pewnej chwili juz nic do siebie nie czuje?...
  • Wczoraj dowiedziałam się od przyjaciółki ( też rozwódki),iż dzwoniła do niej dziewczyna jej dorosłego już syna. Okazało się,że po 2 latach związku postanowiła się z nim się rozstać.Dzwoniła, bo bała się, ponieważ chłopak odgrażał się,ze coś sobie zrobi. Przyjaciółka była w pracy, do syna nie mogła się dodzwonić, myślała,że oszaleje ze strachu. W końcu udało się jej dotrzeć do domu. Na szczęście nic się nie stało. Długo rozmawiała z synem. Okazało się,że panna niedawno zaczęła pracę i ...
  • Odbyło sie ciekawe spotkanie, ciekawe to może za dużo powiedziane, kolejne doświadczenie to tez za dużo, opisując po krótce: człowek na wysokim stanowisku, człowiek o ogromnych ambicjach, przystojny i młody, spotkał się ze mną i poprosił abym go pocałowała pierwszy i ostatni raz... i wiecie co nie zrobiłam tego, nie zrobiłam tego bo ten facet ma kobietę a ja jakoś nie mam ochoty na tego typu znajomości.Mnie spotykają dziwne przypadki.A teraz sącze sobie drinczka, zdróweczko kochani !
Pełna wersja