-
witam prawie po świętach.
w sobotę wybrałam się do rodziców pod Wawę. wychodzę z dworca i ktoś (płeć
odmienna:) szczerzy do mnie zęby w uśmiechu. a że niedawno zmieniłam szkła w
okularach na słabsze to nie widzę dobrze:) i dopiero po potruchtaniu do ww.
osobnika zobaczyłam... moją miłość sprzed 12 lat! dziś rozwodnik:)), czekał na
swoją nową miłość (nie mnie:))), pogadaliśmy i pożegnaliśmy się słowami: do
zobaczenia za następnych he, he 12 lat!:)))
potem w domu pobiegłam na balkon...
-
U mnie zaczął się kolejny wieczór...samotny wieczór. Patrząc z boku pewnie
tego nie widać. Dzieci biegają po domu, śmiejemy się, ogladamy TV,
rozmawiamy. Ale potem robi się cicho i gdzieś tam w środku zaczyna być
smutno. Można powiedzieć, że sama tak chciałam, że mój wybór i nie powinnam
narzekać. Ale nie zawsze siedzacy obok facet powoduje, że przestajemy być
samotni. Oczywiście obok nie ma żadnego faceta. A ten, który kiedyś siedział
obok pojechał. Nawet na sprawę się nie stawił...
-
Dziekuje Wam za cieple przyjecie w poprzednim watku. Odzyskalam juz
nieco rownowage psychiczna po moich odkryciach.
Konkubent moj tchorz i kretacz nagle zmienil sie w rozszalalego z
rozpaczy buhaja, zrozumial ze jego wystepek konczy faktycznie to co
bylo miedzy nami. Zaczal walczyc z podziwu godna determinacja.
Obserwuje to z mile polechtanym ego, sek w tym, ze zlosc i korniki
wiedzy ktore mnie draza nie pozwalaja mi zyczliwie na te jego
starania patrzec.
Blagal moja mame o pomoc...
-
Ponizej krótka rozmowa smsowa. Czy zechcielibyscie ją zinterpretować
na swoj sposób? Chodzi mi bardziej nie o ogolna interpretację, tylko
o tę rozmowę, o przedstawienie jej w różnych wariantach? I o
podstawienie własnych odpowiedzi :). Ale jak ktos by chciał to
skomentować po prostu, to też byloby fajnie i pewnie smiesznie ;)
To start:
On: Kocham Cię.
Ona: A gdzie "Kochanie moje" ?
On: Kochanie moje.
Ona: Ok, wystarczy ze będziesz mi to mówił raz na trzy dni. Czy nie
jest to ...
-
Forumowicze drodzy!
Nie chce wyjsc na swinie, ale padam juz dzis na pysk, obiecuje ze jytro przed
poludniem zdam dokladna relacje!
Dzis rano wyorawiłam Mala na egzamin, potem sie denerwowalam jak je pojdzie,
rownolegle dobieralam dodatki do kostiumu, podziwialam kobiety, ktore
codziennie tworza przed praca koafiury na glowach i zastanawialam sie jak
oceni Wysoki Sad moj makijaz. Do tego usilowalam wolowymi literkami, w miare
czytelnym napisac sobie co mam powiedziec. Po czym dzie...
-
jestem troche zdenerwowana ...jak sie uspokoje to
napisze ...z pewnością wiecej....ale teraz wypluje z
siebie .. co mi zalega.
mój facet... jest ojcem dla swego 15 laetniego syna....i
stara sie byc ojscm dla mojego 5 latka!!! jest
odpowiedzialny... opiekuńczy..spokojny.....ale mimo to
niewiadomo dla czego narasta konflikt.... spiecia.... dziwna
atmosfera....
partner twierdzi z e moj mały jest kochany... grrzeczny... i
ma...
-
Facetem!!!
No bo niby jak wytłumaczyć taki zapał do męskich robót??
Dzisiaj po raz kolejny zabrałam sie za swój balkon( mały remont- zdzieranie
kilku warstw starej farby). tak mnie ta robota wciągnęła, że zapomniałam, że
umówiłam się z koleżanką:-(
A teraz... palce pozdzierane, mięśnie bolą itd...
Ale jaka jestem z siebie dumna!:-)Te moje pomysły- dłutko i mło0tek zamiast
szpachelki, wiertarka z taką drucianą szczotą, którą tak hałasowałam i
pyliłam, że wszyscy zadzierali głowy do...
-
Moje wieloletni przyjaciel i były chlopak zarazem się rozwodzi. Od paru lat
wiedzialam,ze oszukuje zone, ale nie wtracalam sie, bo to nie moja sprawa.
Znal moja (nieprzychylna)opinie. Teraz wybuchlo - rozwod.
Co gorsza poniekad przylozylam do tego reke, bo jak szukal swej obecnej
kochanki (sympatia z lat liceum) dalam mu do niej namiary. Jego decyzja, jego
zycie. Zostawia kochajaca i wyrozumiala az nadto zone i 4 letnia coreczke.
Zona jest w skrajnej depresji.
I znam kochanke dobrze......
-
Mam wielki problem. Moje małżeństwo się rozpadło z winy mojej i
żony. A właściwie to z winy naszych rodziców - trzeba było robić tak
żeby byli zadowoleni a nie myśleliśmy o sobie.
Teraz to wiemy ale żona podjeła już decyzje że nie chce być ze mną.
Podobno za długo się to wszystko ciągło i mnie już nie kocha.
Widze swoją wine i wiem że mogłem być inny ale za późno to
zrozumiałem. Wydawało mi się że jak zapewnie jej dom w którym to ja
sprzątałem ,gotowałem, prałem zajmowałem się dzie...
-
słowa które zamieściłam w temacie wypowiedział mój jeszcze mąż...
konkrety: z mężem ślub wzięłam będąc w ciąży, nie byłam do niego
przekonana ale w małym miasteczku, z małomiasteczkową naiwnością
doszłam do aniosku że tak trzeba:)
głupia byłam co niemiara, wiem to doskonale. Nie układało nam się od
początku, codzienne kłótnie. awantury, sex raz na pół roku (mąż tak
mnie karał), wszystko się toczyło dla tzw. "dobra dziecka". Na
szczęście w końcu poszłam po rozum do głowy, doszłam d...
-
od pewnego czsu w naszym małżeństwie zaczeły sie dziać złe rzeczy
teraz myśle o rozwodzie tylko boję się jak przeżwać bedzie to moja
córka a nie chcę jej skrzywdzić bo ją bardzo kocham i nie wiem jak
jej to powiedzieć jeżeli ktoś miał taki problem to napiszcie
-
Wiem, ze poruszalam ten watek pare miesiecy temu,ale prosze Was o
naprostowanie mnie jeszcze raz, bo sytuacja mnie przerosła.
Mieszkam sobie w uroczym trojmiescie, w wynajetym, slicznym mieszkanku, ktore
uwielbiam. Mniej wiecej polowe mca pomieszuje u mnie przyjaciolka (z powodu
pracy), ktora nie wchodzi mi w droge, ma swoje zycie i jak mnie zaczyna
wkurzac, to nawet nie musze z nia gadac,albo wyjezdza. Bardzo sobie cenie jej
pobyty, bo jest z kim pogadac, wypic wino, poklocic sie, po...
-
... to dość popularne zdanie na temat relacji z eksem.
Facet po rozwodzie (lub tylko rozstaniu) zabiera wszystko, choć wszystko nie
jest jego. Wszystko jest wspólne, a po rozstaniu da się podzielić. Facet nie
chce, a kobieta w imię "świętego spokoju" zostawia swoją część.
Niby jest OK, ale tylko pozory bo:
1. Dziecko, które najczęściej zostaje przy matce, nie ma należnej mu części
mieszkania, pieniędzy, opieki itp.
2. Mama musi więcej pracować, bo tatuś kasy nie daje. Ma zatem mn...
-
Nie za bardzo wiem jak ją nazwać i po zastanowieniu -czy to wada ?
Swego czasu myślałem że to taka przywara EX później zauważyłem u innych kobiet a
teraz dobitnie u forumek .
W czym rzecz ?
Chodzi o nadinterpretacje naszych wypowiedzi . Wygląda to tak ,że zaczynam
zdanie a np. Ex kończy je za mnie dopowiadać na swój wymyślony sposób .
Napiszę tekst i jest on interpretowany w sposób który odbiega od mego poglądu .
Zmieniane są nasze/panów znaczenia słów, wątków, zamierzeń wręcz zgadyw...
-
Najpierw zdradzona żona rozwodzi się ze zdrajcą, potem zaś wiąże się z
zajętym facetem. Wiadomo, ze na rynku matrymonialnym jest niedobór wolnych
mężczyzn, więc nadzieja na ułozenie sobie nowego życia nie jest zbyt wielka.
I tu następuje dziwna sytuacja, bo ona bierze rozwod, aby zachować swój
honor, godność , a potem traci ten honor i godność w związku z cudzym mężem.
Czy nie lepiej wybaczyć , naprawić stary związek, pod warunkiem , ze chcą
tego dwie strony, niż potem żałować, bo ...
-
Nie posprząta, nie pomoże, po co dzwonisz , nie będzie rozmawiał, mogę się
rozwodzić, wszystko przeze mnie, nie daje psu jeść ( eukanuba w misce psa jest
zawsze!!!!) no i nie sypia ze mną od dawien dawna... bo (albo jestem za gruba,
albo za chuda, albo wredna, albo nudna, albo za aresywna, albo za bierna). A
generalnie rób co chcesz.... On jest taki dobry .... A ma zarejetrowane konto
na i-love, rozmowy na czacie.To może złe miejsce , ale czy wzyscy faeci są
tacy ??????????
-
Witam wszystkich bardzo serdecznie.
Po 2 latach małzeństwa moja żona zakomunikowała mi ze przestała mnie kochac i
chce sie rozwiesc.
Wlasnie mija 6 miesięcy od Jej decyzji, a mi zamiast mijac tęskonta za Nią to
czuje ze sie spalam całkowicie.
Przyznaje ze byłem typowym pantoflarzem, wszystko zawsze dla żony, zawsze tak
jak ona chce, chyba zagłaskałem kotka.
Jako powód swojego odkochania podała mi: Twoje zycie to tylko praca, wszystko
jest na mojej głowie.....chciałem rzu...
-
ad vocem :-P
serwisy.gazeta.pl/metro/1,50145,2918738.html
"Kobiety z dekady na dekadę stają się coraz silniejsze, a mężczyźni - słabną.
Jeśli nie wezmą się w garść, skończą tak jak dinozaury
Genetycy, biolodzy i antropolodzy wyliczyli, że scenariusz rodem z "Seksmisji"
sprawdzi się za mniej więcej 5 tys. pokoleń, czyli 125 tys. lat. Na ziemi nie
zostanie wtedy ani jeden samiec homo sapiens. Zgodnie z teorią ewolucji
Darwina faceci wymrą tak samo jak wszystkie inne słabe organizm...
-
Jestem mężatką od zaledwie pół roku,a już myslę o rozwodzie. Wyszłam za mąż
głównie z powodu lęku przed samotnością i nacisków rodziny. Miałam 29 lat i
zwątpiłam,że spotkam tego jedynego. Męża bardzo lubię i szanuję,ale czuję,że
to nie jest prawdziwa miłość. Jest człowiekiem dobrym,ale słabym i mało
zaradnym. Właściwie już miesiąc przed ślubem chciałam to wszystko odwołac,ale
znajomi radzili,ze to tylko przedślubna panika, żeby nie ulegać emocjom i
wszystko będzie dobrze. Teraz je...
-
Witajcie,
Dawno nic nie pisałam. Ale czytam Was regularnie;) To chyba taki mój mały nałóg.
Po bardzo trudnych chwilach, ogromnej samotności, płaczu, kolejnych rozmowach
z ex. o tym, że źle mnie traktuje i paskudnie ze mną rozmawia, chyba doszliśmy
do jakiegoś porozumienia. Tzn. widzę, że on stara się być bardziej "przyjazny"
i dzięki temu nasze relacje można chyba uznać za poprawne. Tym bardziej, ze w
tej całej sytuacji to ja jestem stroną poszkodowaną, która ma prawo do
pretensji ...