-
Dopiero rozpoczynam. Mam (już prawie) za sobą trzynastoletni związek, w tym
prawie pięć lat małżeństwa. Słońcem jest dla mnie trzyipółletnia córcia.
W danej chwili nie jestem w stanie nic więcej napisać.
Ale mam jedną prośbę, chcę sobie poradzić, ale jak??
Co pomaga gdy facet mówi, że w jego życiu jest ważna inna? A mnie tylko
żałuje, że tak mnie krzywdzi. Jak "odbudować" SIEBIE ?
Poradzę sobie, ale może Wy pomożecie, brak mi doświadczenia w rozstawaniu się
z facetami. Ostatni raz ...
-
Jestem zalamana,5 dni temu odszedl ode mnie moj maz.Twierdzi, ze musi sobie
wszystko przemyslec,bo nie wie o co mu w zycie chodzi.Niestety od jego
najlepszego przyjaciela wiem,ze ma kochanke i to od dluzszego czasu.Podobno w
tej chwili rozstal sie i z nia i ze mna aby wybrac,ktora z nas wolo,na ktorej
z nas mu zalezy.Oczywiscie romansu wypiera sie jak tylko moze,przysiegajac na
wszystko,ze nie o to tu chodzi.Jestesmy po slubie prawie 7 lat,mamy dwoje
dzieci.A ja juz nie wiem w co ...
-
jesli moje dziecko urodzi sie dzien przed terminem
bedzie nosilo nazwisko mojego bylego meza chociaz wcale
nie jest jego dzieckiem...
czy ojciec dziecka moze je uznac przed USC zanim sie
urodzi?? czy bedzie ten kwit wazny nawet jesli dziecko
urodzi sie przed terminem??
ktos ma doswiadczenie albo wie cos na ten temat?? bo ja
juz slyszalam sprzeczne pinie lacznie z taka ze skoro
ojciec dziecka je uznaje to nie ma znaczenia ze nie
minelo 300 dni (urzedniczka USC ale jakos jej nie wierz...
-
Jestem sama, mam juz 36 lat, nie moge dluzej czekac :((( Mam partnera do
seksu (jak to okropnie brzmi), wiem ze nie jestem jego jedyna do tych spraw,
ale nie umiem sama zyc, chociaz z nim tez nie zyje ale jednak...
Jak zajsc w ciaze?? On jest bardzo ostrozny, a ja tak chce zajsc w ciaze!
Wszystko przemyslalam, bede samotna matka, mam tyle milosci do oddania. Zajde
w ciaze, bo tak postanowilam, teraz to tylko kwestia czasu...
-
Dziewczyny pomozcie bo mam cholerne wyrzuty sumienia.Zaczne od poczatku ze
jestem samotna mama bo maz mnie zdradzil i zostawil. Sex nie byl u nas nigdy
czym wspanialym a teraz stalo sie to.Wczoraj bylam na imprezie korzystjac ze
dziecko u babci na wakacjach.Od jakiegos czasu znam fajnego faceta i wczoraj
zrobilam to moze czego nie powinnam zrobic.Poprostu po imprezie przespalam
sie z nim tak bez zobowiazan ale mam te cholerne wyrzuty sumienia ze
zachowalam sie jak malolata .Nigdy ...
-
Nie jestem samotną mamą (chociaż nie raz miałabym ochotę nią być). Mam męża, dobrą pracę, zdrowe dziecko i wogóle brak powodów do narzekań. Ale nie raz miałam do całego świata pretensję, jaka ja biedna, zmęczona, mąż mi rzadko pomaga przy dziecku itd, itp. No i kurde blade trochę sobie wczoraj poczytałam o Was. To forum powinno być zatytułowane Dzielne Mamy!!! Jestem pełna podziwu dla Was wszystkich
Prowadzicie normalne życie, macie kupę problemów o których my nie mamy pojęcia a jednak kur...
-
Chciałam się dowiedzieć jak to jest u Was, czy wasza sytuacja bardzo się
zmieniła odkąd same wychowujecie dziecko jeśli chodzi o przyjaźnie? Bo u mnie
to pod tym względem fatalnie ostatnio. Dopiero niedawno uświadomiłam sobie,
że większość znajomych ode mnie po prostu uciekła. A może to ja uciekłam od
nich? A może samodzielna mama gryzie? Czy mama, która nie ma obrączki, która
nie ma nawet w planach zamążpójścia jest jakimś dziwadłem albo może
zagrożeniem dla mężatek? A mężczyźni ...
-
Witajcie,szukam kontaktu a moze wsparcia samotnych mam,ktore uwierzyly w
milosc..Mowie uwierzyly bo ja juz nie wierze..Moja historia jest dluga i
szczesliwa az do chwili kiedy mezczyzna mojego zycia stwierdzil ze juz mnie
nie kocha,niewiem na jakiej podstawie bo mamy kontakt tylko meilowy i
telefoniczny czego ostatnio zabraklo ze wzgledu na koszty..Poprostu czuje
sie oszukana i najbardziej przeraza mnie ta bezsilnosc bo co ja moge..Inne
kraje,jezyki,odleglosc..Wszystko bylo super ...
-
Witajcie Mamuśki,
chciałam Wam wszystkim podziękować za to, że byłyście przy mnie w trudnych,
bardzo trudnych dla mnie chwilach, że wspierałyście mnie słownie i duchowo,
że przekazywałyście dobrą energię i fluidy, że pisałyście na forum i na
priva... Dziękuję bardzo.
Pewnie od tego nie wyzdrowiałam, ale jakoś łatwiej - duuużo łatwiej - było mi
znieść bezsenne noce i mętlik w głowie w ciągu dnia... Jakoś bardziej
wierzyłam w to, że będzie, że musi być lepiej... To bardzo pomaga....
-
Wczoraj pierwszy raz pozwoliłam na 4 h zabrać exowi Stasia do domu exa.
Pracowąłam 7.30 - 14.30. Małym zajmowała się do 11 opiekunka, a 11.10
przyjechała po małego zgodnie z umową ex i powiózł zapiętego w foteliku i z
zapakowaną torbą do siebie. W torbie na moją prosbę opiekunka spakowała
drugie body z krótkim rekawkiem na wypadek gdyby mały jakoś krzywo poza
pieluszką sikał lub np ob nop ten tego obsrał się. NO i to drugie body było
zapakowane do torby n ataką ewentualność. Opiek...
-
bo jak gadam ze swoim i wiem ze jest na neutralnym gruncie to mam wrażenie ze
idzie sie z nim dogadać
jak tylko jest obok panna "nikt"( dla mnie ) to gość jest ostatnim chamem
kurde po co ? zeby pokazać ze on jest górą ?
-
Cy któraś z Was może mi poradzić co mam zrobić jeśli jestem w ciąży(7 miesiąc)z facetem,z którym mnie chcę wiązać życia,uwazam,że jset nieodpowiedzialny-nie chcę aby moje dziecko miało takiego ojca...on natomiast uznaje fakt,że to jego dziecko.Co mam zrobić jeśli chcę aby płacił alimenty(z powodu bardzo kiepskiej mojej sytuacji finansowej) ale nie chcę aby miał pełne prawa ojcowskie...
Czy wiecie jak to wszystko rozegrać?Zostałam z tym sama i zupełnie nie znam się na tym wszystkim i nie wiem ...
-
po 4 latach nieobecności ex postanowił poznac swoje dziecko. Po kilku
spotkaniach zaproponował nawet ze posiedzi z nim wieczorem, gdybym chciala
spotkać się ze znajomymi w miescie. kiedy wróciłam długo rozmawialismy
i....kochalismy się!!!! Teraz mam strasznego kaca moralnego, wróciły dawne
uczucia ( jemu też) i nie mogę sobie z tym poradzić. Mój spokój wewnętrzny
legł w gruzach, nie wiem jak mogłam do tego dopuścic. Nie jestem z nikim
związana, ale on jest.
-
Post ten zaadresowany jest do mam który mają jedno dziecko z okresu
samodzielności, a drugie urodzone w małżeństwie z next. Czy widzicie różnicę
w traktowaniu dzieci przez tatę ??
-
jak to jest u Was? ile z Was poznalo nowego faceta i ulozylo sobie z nim
zycie? czy to w ogole mozliwe? czy tez jestem juz tak kompletnie do
niczego,ze nie mam szans? pisal do mnie facet przez gg i zabral mi wlasciwie
miesiac czau,gdy musialam pisac,jak sie pojawił, z dzieckiem plączacym sie
pod nogami-wiecie jak trudno jest zajac sie czymkolwiek z rocznym dzieckiem.
kilka razy go wykasowywalam,bo stwiedzalam,ze nic z tego nie bedzie, po czym
on zawsze sie wtedy z powrotem odzywal...
-
Witam,
mam do Was pytanie, czy spotkalyscie na swojej drodze osobe ktora byla dla Was
bardzo zyczliwa, a po jakims czasie okazalo sie ze bardziej jest
zainteresowana "przyjaznia" z Waszym mezem (chlopakiem) niz z Wami.
Jakie sytuacje spowodowaly ze patrzylyscie na te znajomosc z rezerwa, jak
reagowalyscie?.
Pozdrawiam. K.
-
Facet na poczaku taki kochajacy milutki same superlatywy a potem nagle bum
okazuje sie ze jest podla swinia itp skad sie biora takie bydlaki? Jak ci
rodzice wychowuja takie kanalie? No normalnie nie mmoge ...........
-
Witajcie,
tak sobie mysle - na codzien staram się jak mogę być mamą samodzielna. ale w
swieta jestem po prostu mama samotna. i nic na to nie poradze.
-
Witam wszystkie Mądre Panie ( bez uszczypliwości)
Nie chciałbym a może raczej nie śmiałbym mierzyć się z Waszą siłą i mądrością życiową, ale mam tylko jedno pytanie bardzo mnie nurtujące.
Czy każda z Was umie wprowadzić to o czym tak wspaniale i mądrze pisze na łamach we własne skomplikowane życie.
Ze stoickim spokojem ustępować z miłości do partnera.A jeżeli nie ustępować to też z miłością i chęcią nie narzucenia swojej woli na siłę.
Czy któraś z Was besinteresownie okazuje mu miłość nie cze...
-
drogie mamusie..
poznałam faceta z ktorym jestem juz silnie zwiazana ,mieszka niestety
500km odemnie.Mąż mój z ktorym obecnie nie jestem bo znecał sie nad nami
psychicznie stwierdził ze mi dziecka nie da i ze jak wyjade do niego z
dzieckiem bede miec problemy.Czy mam prawo wyjechac z dzieckiem do faceta z
ktorym chce załozyc nowa rodzine?
zaznaczam iz nie mam jeszcze z mezem rozwodu.Nie złozyłam jeszcze papierów,
czy jak wyjade bede miec problemy ?Jesli chodzi o mojego dziecia...