-
moj maly na swiecie pojawi sie w czerwcu, jego tatus - okazalo sie niedawno,
ma zone i syna. prawdopodobnie uzna dziecko, ale na pewno nie bedzie go
wychowywal, zostaje z zona przed ktora ukrywa prawde.
jak dotad nie wylozyl grosza na wydatki zwiazane z ciaza, z kupowaniem wozka,
lozeczka i najwyrazniej chcialby tego uniknac.
nie zarabiam zle, ale przy samotnym chowaniu dzieciaka nie starczy mi na
zlobek, opiekunke i normalne zycie.
tatus zarabia okolo 10 tys zl. ile powinnam zazad...
-
Poznałam ostatnio faceta, który uwielbia mojego synka, jest po przejściach
(tak jak ja). W sumie jest to tylko zwykła znajomość, ale mam nadzieje, że
coś więcej będzie już wkrótce, a jeszcze niedawno myślałam, że już do końca
życia będę sama. Pozdrawiam.
-
Witam,
Wygląda na to, że jednak nie uda mi się dogadać po ludzku z ojcem mojego
dziecka. Dzidzia urodzi sie za pol roku, więc jest jeszcze czas, ale problem
spędza mi sen z powiek. Anetina napisała mi w wątku o odchodzeniu od faceta,
że mam wnieść sprawę o ustalenie ojcostwa, ale mam się nie godzić na uznanie
dziecka i nie dawać ojcu praw rodzicielskich. Jak to zrobić, kiedy on
twierdzi, że chce mieć prawa, ale dziecka nie będzie odwiedzał "bo sobie nie
wyobraża realizować się ja...
-
Drogie samodzielne, podziwiam niektóre z Was za to że potrafiłyście zapomnieć
o nieudanych związkach i przejść do porządku dziennego, a nawet układacie
sobie życie od nowa z właściwą osobą. Ja, ma wrażenie jestem na samym
poczatku drogi. Bardzo sie boje o synka, tego że nie ma taty, chciałabym żeby
kiedyś nie był sam, żeby miał rodzeństwo... I ciągle dołuje sie faktem, że
mój mąż wybrał inną rodzinę, związał sie z kobietą z dzieckiem, a teraz
czekają razem na kolejnego potomka. Ca...
-
Siedzę, pisze posta i płaczę. Nie wiem co mam dalej zrobić, jak żyć.
Zacznę od początku. Kiedy poznałam mojego obecnego partnera (Marcin nie jest moim mężem) wiodłam szczęśliwie i bardzo udane życie. Pracowałam w fajnej gazecie, mieszkałam z babcią (ale łożyłam na utzymanie domu) i było mi naprawdę dobrze.
Między mną a Marcinem były 4 lata różnicy. Ja byłam powazną panią redaktor, on maturzystą.
Ale zaczarował mnie. Był taki delikatny, czuły i wogóle naj... Rok od naszego początku zaszłam ...
-
"Wspanialy tatus" mojej coreczki zadzwonil po 7 miesiacach spytac sie czy
bede mu utrudniac kontakty z dzieckiem, wyobrazacie sobie nie czy moze
zobaczyc dziecko, nie czy moze do niej przyjechac tylko czy bede utrudniac...
czyli jaki kontakt jak do tej pory nie zrobil nic by ja zobaczyc. Mam byc
mila i zadowolona, ze raz na 8 miesiecy zobaczy dziecko? Wolalabym zeby nie
przyjezdzal wcale, a moze niech ustali sadownie i jak bedzie mial czestsze
sprawdzic jak dlugo bedzie tego "piln...
-
Muszę się wygadać, bo mam wraźenie, że ból i złośc zjedzą mnie od środka.
Pewnie nie pamiętacie już mojego listu sprzed wielu miesięcy, ktory zresztą
kikla osób wzięło za nie udany debiut literacki. jak ja bym chciała żeby była
to prawda.
Mój mąż od dwóch lat ma kochankę. W zasadzie nie wiem, co w niej widzi. Baba
brzydka, 10 lat starsza ode mnie. Ale podobno bogini seksu, dała mu włóżku
to, czego nawet pewnie prostytutka by nie zrobiła. Poza tym zaradna. Nie
wiem, czy mężatka c...
-
Nigdy nie myślałam, że coś takiego mnie spotka. Na wiadomość o ciązy po
prostu się zmył. Powidział " nie kocham Ciebie, łączył nas tylko seks, dla
dziecka nie mam zamiaru się z tobą wiązać, chciałaś złąpać męzą na dziecko,
zadzwoń jak urodzisz i wtedy zastanowię się co dalej" I cisza. Mam 37 lat on
42. Sam wychowuje 2 nastoletnich dzieci. Jest typem czułego, ciepłego faceta.
To znaczy był. Jestem w 4 tyg. ciąży. Od czego mam zacząć??
-
Witam wszystkie matki.
Po raz pierwszy w zyciu uswiadomilam sobie jak ważne sa takie miejsca jak
to... Wyglada na to, że czlowiek, nawet najsilniejszy, czasem potrzebuje
WSPARCIA.
Jestem w ósmym tygodniu; ot, klasyczna wpadka. Dopiero przy 'szczerej
rozmowie' tatuś przyznał się ze tak naprawde to nie jest rozwiedziony.
Zreszta to bez znaczenia. On domaga sie kategorycznie zebym usunela te ciaze,
a ja tkwie w idiotycznym uporze, ze chce urodzic. Mam 30 lat, w miare dobra
prace. I...
-
Właśnie kończy się mój pięcioletni związek pt. konkubinat. Efekt: dwuletnia córeczka, trzyletnia firma
(prowadzona wspólnie, ale jego, bo ja na wychowawczym), mieszkania dwa (jedno jego, drugie
wspólne, ale formalnie jego -żeby otrzymać kredyt) i kompletny brak miłości, ciepła, przytulania,
poczucia bezpieczeństwa. Za to nienawiść, agresja, brak seksu od co najmniej dwóch lat.
Czuje się w tym wszystkim jak panna-nikt. Osoba, której nie ma, bo nic nie znaczy. kiedy 3 miesiące
temu za...
-
Jestem ze swoim chlopakiem juz od roku w miedzy czasie urodzil nam sie synek
ma teraz 2 miesiace!Bardzo kocham mojego chlopaka ale nie wiem czy nasz
zwiazek przetrwa poniewaz moj facet jest po przejsciach mial juz dwie zony i
ma piecioro dzieci z tamtych malzenstw!niestety ma trudny charakter i czasem
zdarza mu sie wypic a potem mu odwala juz dwa razy mnie pobil pierwszy raz
jak bylam w 5 miesiacu ciazy a drugi w te swieta wielkanocne!oczywiscie rano
nie wiedzial nic co sie stalo ...
-
Zmieniłam nicka, bo tak jakoś nie chce zapeszyć..
Ale wiecie co chyba się zakochałam i to ze wzajemnością i pełną akceptacją
mojego dziecka.
Nie wierze, normalnie nie wierzę, że trafiłam na takiego faceta, który
mnie chce ze wszyskim, tak bez zmrużenia oka, który powiedział o mnie sojej
rodzinie, wysłuchał opinii i powiedział im, ze on zrobi jak, będzie uważał za
słuszne.
Dostaję X smsów dziennie, takich miłych, jestem ważna, że dziecko jest
ważne dla niego, że wszystko sie ...
-
Witam Samodzielne MAMY i spiesze donieść że STAŁO SIE po ok 23 miesiacach
zapadl wyrok nowa żona mojego ex bedzie uczestniczyc w utrzymaniu mojego syna
płacąc na niego alimenty. HEJ! wyrok zapadl dzis o 14.15 - polecam lekture
mojego listu z poczatku tej historii "Alimenty od żony byłego męża. Czy To
MOŻLIWE?"
autor: dronka13
-
To se teraz popisze. Nie mam komu gadac, to sobie popisze.
Mloda wyjechala na weekend. Jestem kompletnie sama z Kulka. I dobrze nam
razem, a co:) Gugamy sobie calymi dniami jak dwie gugaly, gegamy jak gazki
tez.
Nie moge spac. Ta bezsennosc mnie dobija. Mam zle mysli w nocy. Gryza mnie i
podszczypuja gangreny jedne...
Szef mnie ciaga ostatnio do pracy jak wsciekly. Wyjezdza na delegacje i nie
ma komu na glowe zwalic calego balaganu... A co tam, ze jestem na
macierzynskim!...
-
Jestem tak załamana dziewczyny że nawet nie mam już siły pomyślec ze będzie dobrze, nawet nie mam już siły się starac aby tak było.
Nie umiemy rozmawiac i rozwiązywac naszych problemów. Nie moge pisać. Wszystko we mnie wrze a złośc nie pozwala mi się skupić.
Boże jak ja bym chciała być szczęsliwa u boku mojego mężczyzny. jak bardzo chciałabym wiedzieć że jestem dla niego ważna że mnie kocha i potrzebuje. Cięzko w to wierzyc kiedy w kłótniach słyszty się takie przykre żeczy na swój temat. Ja ...
-
Tyle trwała sprawa o ustalenie ojcostwa i alimenty (od października 2003),
dzisiaj było ogłoszenie wyroku. Alimenty zasądzone w kwocie 250 zł
miesięcznie, połowa kosztów z tytułu wyprawki 600 zł (rachunki miałam na
kwote 1200 zł), oraz 300 zł na utrzymanie mnie w okresie porodu i połogu.
Ciesze się że tą długą drogę mam już za sobą.
Pozdrówka
-
witam!
bardzo prosze poradźcie coś... mam koleżanke , jest z facetem kilka lat ,
mają roczne dziecko , on ją nie raz uderzył , wyżywa sie na niej psychicznie -
brak mi słów aby opisac tego....... osobnika! nie mają ślubu , dziecko nosi
jeje nazwisko , mieszkają razem ale on nie jest tam zameldowany...
mam pytanie - jeśli ona zdecyduje sie od niego odejśc jakie prawa jej
przysługują? on pracuje na czarno , ona w ogóle - dostaje zasiłek dla
bezrobotnych i 170zł dla samotnej matki -...
-
Witajcie!
Piszę pierwszy raz na tym forum "samodzielna mama". Szczerze mówiąc miałam
nadzieję ze nigdy nie dołączę do grona samotnych matek, że stworzę mojej
córeczce pełną i kochającą rodzinę jaką sama mam... niestety. Mimo staran
nadziei(a może mojej naiwności) nie udało się.
We wrześniu 2003r rozstałam się z mężem i nie żełuję tej decyzji. Od kiedy
go nie ma jestem spokojniejsza, nie boję się zyć we własnym mieszkaniu.
Dziecko też zyskało bo nie widzi awantur, a coraz więcej...
-
Bardzo mądry komentarz psychoterapeutki:
kobieta.gazeta.pl/edziecko/1,55003,2443575.html
zostalem wrobiony w identyczny sposób, podobnie jak wielu mężczyzn których
"potencjalem rozrodczym zadysponowano poza ich wiedzą". poczytajcie sobie
samodzielne mamy zanim zaczniecie myśleć o naciąganiu faceta na alimenty możne
najpierw chociaż przeprosilybyście swoją ofiarę.
-
Cześć
mam problem i w zasadzie piszę tylko po to żeby się wygadać, bo nie
spodziewam się żeby ktoś mógł mi pomuc. Chodzi o mojego męża, nie wim jak mam
go określić, chory z zazdrości? niedojrzały emocjonalnie? zakompleksiony? A
może to wszystko na raz? Od roku mieszkamy osobno, nie wychodziło, ja
chciałam się wyprowadzić, on nie chciał już ze mną mieszkać. I dobrze,
odżyłam, odzyskałam pewność siebie, znalazłam pracę i powtarzałam sobie:
nigdy więcej. Jakiś miesiąc temu po trwają...