i bardzo mnie to martwi.Mam jeszcze czas,bo to 23 tydzień,ale już o tym
myślę. Na początku twardo twierdzil,ze ze mną będzie, a teraz, że nie
wytrzyma, że zemdleje, że nie da rady.Czy mam z nim jeszcze na ten temat
rozmawiać, prosić, tlumaczyć ?? Boję się, bo przeprowadzilam się do niego,do
koszalina, aż z dolnego śląska, nie znam tu nikogo, żadnego lekarza, nie mam
koleżanek. Pomyślalam, o oplaceniu polożnej, dowiadywalam się już nawet,ale
uslyszalam, że teraz już tego nie wolno...