-
Zastanawiam się, dlaczego w sieciówkach kinowych są specjalne seanse [i]tylko dla kobiet, dla matek z dziećmi, etc.[/i] Taka komercyjna forma parytetu czy zwyczajna dyskryminacja mężczyzn? ;)
-
Ja tam się wcale nie dziwię, że ludzie nie przepadają za feministkami.
Każdy by wolał przewidywalne niunie. Tyle, że te posłuszne niunie-automaciki
też w końcu zaczynają na wszystkich warczeć. Bateryjki się kończą...
A żeby kobieta poczuła, że ma prawo oddychać pełną piesią, ma prawo tu być a
nie ciągle przepraszać, że żyje, to musi się pozbyć tej niewyrażonej złości,
maskowanej uprzejmym uśmiechem, swojej i tej, którą przejęła od innych kobiet
w jej otoczeniu - ich reakcja na to,...
-
Tak czy siak uważam, że z genetycznego, społecznego punktu widzenia (biorąc pod
uwagę całą fizyczną i psychiczną sferę) kobiety są przywiązane do zajmowania
się domem, dziećmi garnkami, praniem et caetera, i nic tego długo nie zmieni:)
Feminizm to nic tylko "przyszywanie" sobie penisa!
Poczytajcie drogie Panie (feministki) Freuda. I niech nikt tu nie mówi starych
śpiewek że jest obleśnym staruchem.
Ogólnie to przydałaby się jakaś wojna, aby wyzbyć się zniewieściałych mężczyzn.
-
Przede wszystkim cisnie sie na usta pytanie, co to jest 'feminizm'; dlatego wole
uzywac owego 'zasadny'... Bo jezeli za 'feministyczne' uznamy np. postulaty p. Kingi
Dunin, by pary lesbijskie mialy prawo wychowywac dzieci (ostatni felieton p. Kingi,
bodaj o szpinaku), to z takim feminizmem nie tylko nie chcialabym miec nic wspolnego,
ale uwazam, ze nalezy z nim czynnie walczyc. W imie nie feminizmu nawet, ale
czlowieczenstwa w ogole.
Bo to postawa barbarzynska. W swietle pra...
-
... Bo mnie zaintrygowała sprawa reklamy Mobilkinga. To znaczy sama reklama
zainteresowała jako zupełnie idiotyczny pomysł, który moim zdaniem przysłuży
się marce, jak piwu EB spoty z sikaniem na śniegu. Ale oczywiście - zaczęłam
coraz więcej oburzonych komentarzy czytać (wiadomo). Zaczęłam się o siebie
martwić, że skoro nie pałam świętym oburzeniem, tylko patrzę z politowaniem,
to chyba coś ze mną nie tak. I zajrzałam na forum które wydało mi się
najodpowiedniejsze :) I kurczę... Odrzu...
-
Mnie feminizma meczy. Wiecej, odnosze wrazenie, ze feministki to
zazwyczaj kobiety niezadowolone z tego ze sa kobietami.
Ludzie zadowoleni z siebie nie probuja na sile uszczesliwiac
innych (zwlaszcza wmawiajac im ze sa dyskryminowani). A ze malo
jest kobiet politykow, menadzerow, itp? Moze nie interesuje ich
swiat przezarty chora ambicja i zawisciami?
-
sa dla mnie zjawiskiem zadziwiajacym.
rownie zdziwiona bylabym np gdybym dowiedziala sie, ze w czasach apartheidu
niektorzy Czarni mieszkancy RPA byli przeciwni dzialalnosci Nelsona Mandeli.
czy cos w tym guscie.
a Wy jak myslicie?
pozdrawiam
-
Przed chwilą miałam wątpliwy zaszczyt zupełnie przypadkowo obejrzeć
Ziarno! Pierwszy raz w życiu to oglądałam. Pokazano tam taką scenkę:
Jeden z panów chciał z okazji Dnia Kobiet podarować sąsiadce kwiaty.
poszedł do niej, a ona się wściekła, poszczuła go psem i prawie
zepchnęła ze schodów. Wytłumaczenie Biskupa Długosza dla dzieci: to
pewnie była FEMINISTKA! <szok>
...bo feministka to taka wiecznie niezadowolona kobieta, która
ciągle czegoś chce i próbuje zmieniać dzieł...
-
W Szwecji będą robić "kobiece" znaki drogowe.
Ciekawy jestem jak przedstawią kobietę. Przez obrys biustu: wtedy
niereprezentowane będą te kobiety co mają mały biust. Przez obrys spódnicy:
Wtedy obruszą się te co lubią tylko w spodniach. No ale tak jest jak kraj jest
zamożny, i popadając powoli w długi zaczyna wariować od braku słońca i wódy.
wiadomosci.onet.pl/1740972,69,item.html
-
-
"Pozwolić feministkom decydować o seksie to jak zafundować psu wakacje w
Chinach."
hehe:)
-
Myślę sobie, że strasznie trudno być dziś szczęśliwą. W dawnych czasach nie
było problemu: mężczyźni jeszcze wierzyli w ideały, walczyli, byli w stanie
oddać życie za ukochaną, nie było feminizmu, zdrada dość rzadko występowała,
nikt nie mówił kobiecie: "Ten mężczyzna każe ci gotować sobie obiad, to jest
pomiatanie, wyzwól się od tego!". Zasrany feminizm namieszał w głowach.
Kiedyś kobieta była niczym i wszystkim - nie miała prawa głosu, ale była
wielbiona i broniona przez mężczyz...
-
Głupio to brzmi, co? Ale przyciągnęło uwagę?
Do założenia tego wątku skłonił mnie list jednej z czytelniczek, zamieszczony w
ostatnich "Wysokich Obcasach". Pani zwraca tam uwagę na potrzebę użycia w
stosunku do bohaterki jakiegoś reportażu rzeczowników rodzaju żeńskiego, jeśli
to możliwe. Nie pamiętam ich, więć powiedzmy, że chodziło o to, żeby nie
mówić "nauczyciel", ale "nauczycielka". I to by było w porządku - jest rodzaj
żeński, to czemu by go nie użyć, prawda? Ale list (o ile ...
-
juz tam NIGDY nie zajze- dostaje szału jak czytam wypowiedzi tych kobiet o
ile chca byc tak nazywane...??
-
jestesm kobieta,uwazam,ze feminizm jest zenujacy..i w pewnym odcinku czasu
spowoduje zakonczenie zyciea naszego gatunku na swiecie,gdyz spowoduje
kompletne zniewiescienie mezczyzn,a co za tym idzie poglebiajacego sie nizu
dempgraficznego...itd..po prosstu the end..
-
moim zdaniem tak. Kazdy facet powinien dbac aby kobieta miala te
same prawa co mezczyzna. I mysle ze facetom bez kompleksow to wcale
nie przeszkadza, a wrecz przeciwnie - ciesza sie za maja niezalezne
laski.
-
O, ten jest bardzo fajny :)
serwisy.gazeta.pl/fotografie/5,35077,3149503.html?i=3
A jak widoczny na forum.
-
ciekawa jestem Waszych opinii, bo chyba ilu ludzi, tyle definicji.
Jedni widzą w tym słowie babochłopa z włosami na nogach, inni babke
robiąca karierę, jeszcze inni manifestantke na marcowej manifie.
Dla mnie feministka to silna babka, która wie czego chce. I nie
rozumiem dlaczego dla wielu kobiet to słowo brzmi jak obelga.
-
Co sklania kobiety, zeby paradowac w gaciach z przyczepionym pomponemi i byc
kroliczkiem, ktory jest zabawka???
nie moge tego pojac.
-
• mit orgazmu
the_man 23-06-2002 15:52 odpowiedz na list odpowiedz cytując
Postanowiłem podzielić się z wami wiedzą o tym, jak jest na prawdę z tym
babskim orgazmem. MOje doświadczenia z kobietami są bardzo obszerne i wiem
na
pewno, że lepsza kochanka to taka, która okazuje, że ma przyjemność z
seksu,
nie ważne czy jest świeżo zarwaną laską, prostytutką, czy żoną. W ogóle
problem
babskiego orgazmu jest sztuczny, wytworzony przez feministki,...