W środę mam egzamin z historii filozofii. Ogłosiłam się na gronie
wydziału filozofii, że poszukuję kogoś, kto wytłumaczyłby mi część
materiału której nie rozumiem. W poście zaznaczyłam w oględny
sposób, że możemy uznać to spotkanie za korki i ustalić wysokość
wynagrodzenia, albo jako misję edukacyjną danego filozofa - wszystko
zależy od indywidualnych ustaleń.
Zgłosił się jeden człowiek, który twierdzi że nie zależy mu na
kasie. Mimo to, uznałam, że w dobrym tonie będzie mu się c...