Witam, zdawalam w tym roku na uj, na filozofie. Jestem ciekawa, jak oceniacie
swoje szanse po egzaminie i, hm, co z ewentualna porazka...Oczywiscie zycze
wszystkim powodzenia, sobie rowniez nawet jesli to przejaw egoizmu z mojej
strony;)
Heh, myslalam, ze panowie Byron i Clifford w praktyce okaza sie troche
bardziej znosni, ale coz, pozostaje czekac na wyniki...Pozdrawiam.
P.S. aptyt_na_czeresnie - trzymam za Ciebie kciuki;) Za zamilowanie do tego,
co dobre;)