Na Li - Clijsters 7-6, 6-3
Błyskawicznie 5-0 dla Belgijki, zero problemów. I wtedy Clijsters, no chyba będąc pewna tego seta, po prostu wyłączyła się. Niech się dogra samo. No to się do(i)grało. Chinka zaczęła coś tenisowo przebąkiwać i jedno przełamanie odrobione. Na Li zaczęła grać jeszcze i drugie przełamanie odrobione. Wygrane podanie i 5-5 się zrobiło. Zaczęło być ciekawe, bo Belgijka wyraźnie w międzyczasie złożyć się do kupy z powrotem nie mogła. Jak raz zagrała porządnie, to dwa razy...