witam, natchnęło mnie dzisiaj do napisania tego postu. dlaczego ludzie tak
perfidnie się gapią, w autobusach, tramwajach, pociągach...? nie mówię tu o
rzucaniu ukradkowych spojrzeń czy po prostu na patrzeniu, by po chwili uciec
wzrokiem gdzie indziej. chodzi mi o takie chamskie, perfidne, dłuuugie
wgapianie się, jakbym była jakimś ewenementem na skalę światową. czy to ma
jakiś podtekst? ludzie się patrzą, bo im się podobam/bo uważają, że jestem
wyjątkowo brzydka/bo mam ciekawy strój/bo ...