-
Wpadłem na stronę "Zielonych 2004", partii będącej emanacją mn. środowiska
feministycznego (tudzież gejowskiego i ekologicznego). Podają tam dane o
swoim "sukcesie" wyborczym. Kandydaci "Zielonych" w skali kraju otrzymali
19644 głosy, co daje poparcie w wysokości 0,166%. Jak to możliwe? Mniejsza o
kobiety - jak wiadomo zniewolone są "fałszywą świadomością", którą wmówił
im "patriarchat" - ale co z gejami? Jest ich ponoć około 10% Gdzie podziały
się te głosy?
-
Tak orzekl sad. A sad sie nie myli:) Niech teraz Robbie sprobuje sie
przestawic :)
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60935,3054899.html
-
1. Mam pytanie: ale psychiczną czy emocjonalną? Czy homo, rzekomo tak
żarliwie występujący w imieniu "wszystkich dyskryminowanych", znają różnicę?
2. Poza tym ani jednych , ani drugich nie leczy się przymusowo, chyba ze
chory zagraża bezpośrednio życiu (biega z siekierą za domownikami).
Czy stwierdzenie np. "Nie popieram małżeństw osób tej samej płci" jest
równoznaczne z bieganiem z siekierą za homo?
3. Kto oglądał wczoraj Pospiecha? Pani Agnieszka jak zepsuta płyta powtarz...
-
To nie brzmi jak rozhisteryzowana, politpoprawna, bez żadnych własnych pogladów, mentalnie lekko uszkodzona typowa feministka;)))
"O wielkiej części PO - z całą odpowiedzialnością mogę natomiast powiedzieć,
że tacy sami z niej liberałowie, jak z SLD za czasów premiera Millera.."
"Chociaż gej używa broni bardzo w dzisiejszym, cokolwiek oszalałym, świecie skutecznej, jaką jest oskarżenie o nietolerancję czy zgoła o faszyzm, to nie zamierzam się poddawać terrorowi politpoprawności - i ta...
-
Dlugo sie zastanawialam czy opisac to, co spotyka mnie codziennie?
Zdecydowalam, ze jednak warto.. nie szukam wspolczucie ale nie ukrywam
zdziwienia.. zdziwienia ogromnego, czasami pomieszanego z zalem czasami
zdziwienia z poczuciem satysfakcji, ze jednak widze, ze cos jest nie tak a
inni nie widza.
Mianowicie,
Pracuje w branzy gdzie kobiet raczej malo /przynajmniej w moim miescie/,
pracuje z kilko ma facetami, jestem jedyna kobieta w moim miejscu pracy, po
za tym jestem najmlo...
-
Mężczyzna metroseksulany. Słyszeliście? I co z tym całym uprawnieniem.
Dlaczego tylko facet może być metroseksulany. A panienka to juz nie? Wymyślmu
może jakąś alternatywę.
Idąc tokiem rozumowania kolorowych czasopism - facet metroseksulany to, w
skrócie, taki, który dba o siebie jak gej (!!!), ale gejem nie jest... Czyli
łądnie pachnie, modnie się ubiera, lubi estetyczne otoczenie, ale (fanfary)
gajem nie jest. Czyli co - kobieta metroseksulana - to taka, która czerpie z
kultu...