z zakichanego Zelowa. Nigdzie w tym roku niestety nie wyjeżdżam, a skoro
wszyscy pozdrawiają skądś, to ja też kcę!!!!!! W końcu zawsze to te 60
kilosów od Łodzi;-)))
Poza tym dawno nie założyłam żadnego durnego wątku, więc najwyższa pora;-D
Tak więc serdecznie pozdrawiam, zwłaszcza tych, co tak jak ja- klincują w
domu w taką piękną pogodę;-)