Milewski miał być w Genewie na ważnej uroczystości. Wszyscy wiemy, ze zabrali
mu paszport. Prezydent ma reprezentować Plock za granicą. Czy jest to
normalne. Jesli pojedzie zastępca, to co tam powie, że prezydent akurat dostał
biegunki i nie mógł pojechać. Ale obciach i ile to może jeszcze trwać?!