witam,
Patryk mial robiony przeszczep 26 wrzesnia,we wtorek.Na operacje zabrali go o
13:30,to chyba bylo najgorsze gdy zabierała go p.anestezjolog,mały krzyczal
ze chce do mamy.operacja trwala ok.1,5 godz.po samym zabiegu gdy juz go
przywiezli na sale pooperacyjna,chwycil mnie mocno za szyje,i trzymal chyba z
15 minut.Buzke mial opuchnietą i troszke mu krwawiło,prawie cały czas
spał,raz poraz sie obudzil,ale gdy zobaczyl ze jestem przy nim to spal
dalej.W nocy byla przy nim piele...