Codziennie widzę to w gazetach, internecie, telewizji... I szlag mnie trafia za każdym razem, jak to widzę. Choćby dziś: reklama filmów na DVD (lektur szkolnych!!)- [b][/b]pan tadeusz, hamlet[b][/b]... Wczoraj w jakiejś gazecie, tłustym drukiem na okładce: [b][/b]gawliński[b][/b], [b][/b]kaczyńska[b][/b]... (bez imion oczywiście, jakby były, to też z małej). Za to w reklamach - pięć słów w zdaniu i wszystkie z dużej. Zimowa Wyprzedaż Obuwia...
PS. To jeszcze nic. Rok albo dwa temu, kopac...