-
… co wy , jak nie kawa to limeryki , to znów papryka faszerowane , to kura na
ulicy … a gdzie można np. w Krakowie iść potańczyć , gdzie iść na kawę , żeby
nie oglądać dresiarzy … w gdzie jechać na weekend żeby porozrabiać w
plenerze ...
-
witam,
mam kłopot z 3 letnim synkiem, ktory niedawno poszedł do
przedszkola. nie umiem znaleźć skutecznego sposobu, aby był grzeczny
w przedszkolu. proponowany przez nauczycielkę system kar i nagrod
nie jest zbyt skuteczny.
nagroda za dobre zachowanie jest cos slodkiego i bajka, a karą brak
tych nagród.
mimo wszystko pani skarzy sie na dziecko, ze nie slucha jej, ze jest
zlosliwy dla kolegow. czasem nawet agresywny. trzeba przyznac, ze
juz duzo lepiej z agresją; popychaniem ...
-
Witam! Zuzia to 15 miesięczny rojber. Ma w sobie tyle energii, że po całym
dniu pilnowania jej padamy z nóg. Wszędzie jej pełno. Bałagan w naszym domu
to już normalka. Zuzia w ciązgu dnia potrafi przespać ok. 30 minut i szaleja
dalej do 22.00. Naszą ostoją spokoju były zawsze spacery z dzidzią w wózku,
niestety te dobre czasy już się skończyły. Wózek poszedł w odstawkę. Zuzia
pomimo swojego wieku (15 miesięcy) nie chodzi, tylko raczkuje no i
ewentualnie drepta przy meblach. Jeżeli...
-
Absolutnie rozkoszne!
-
Witam, mam dwuletniego chłopczyka. Generalnie grzeczny i nie sprawia kłoptów
wychowawczych. Ale zdarza się, że jak wychodzimy na masto, do znajomych czy
do sklepu zaczyna się koszamr. Malec pokazuje rogi i krzyczy, popisuje się,
potfari rzucić sie na podłogę. Jak w takich sytauacjach reagujecie i jak
sobie radzicie? Jakie stosujecie metody wychowawcze? Czy miałyście podobne
doswiadczenia? Proszę o rady.
-
Wiecie, postanowiłam ponabijać sobie troszkę impulsów :), i pożeglowałam po
forach w innych miastach. Konkluzja jest jedna: nie ma jak w domu! Ludzie,
jakby im wypożyczyć naszą redakcję na parę godzin, wszystkie wątki lądują
natychmiast w oślej! Totalne zdziczenie, a ich lokalne redakcje dużo mniej
czujne!
-
"Piekny lipcowy dzien.
Las, w lesie cisza.
Slychac cwierkanie ptaszkow, gdzieniegdzie przebiegnie zajaczek, sarenka, w
tle slychac leniwe stukanie dzieciola.
Po prostu sielanka, idylla.
Wtem z glebi lasu wylania sie potezna chmura kurzu. Widac, ze jakis tabun
przebiega rozpedzony przez las.
Zajace uciekaja do swych nor. Tabun biegnie z wielka predkoscia,
przetaczajac sie przez las. Nic nie widac, pyl i kurz wszystko zakryly.
Az wreszcie tabun dobiega do lesnej polanki. Zatrzymuje s...
-
jak w temacie
-
Tak sobie czytam tutaj o cudownych sposobach i metodach na okiełznanie
niepokornego dziecka.
I np. gdy dziecko źle się zachowuje na placu zabaw, cudowną metodą jest
opuszczenie tego placu zabaw.
Gdy dziecko chce zabrać na spacer górę zabawek, dajemy mu wybór: albo jedna
zabawka, albo nie idziemy, i dostosowujemy się do tego wyboru.
Gdy dziecko urządza histerię w hipermarkecie, bierzemy je pod pachę i idziemy
do samochodu przeczekać (to akurat przykład żywcem zerżnięty z Tracy Hogg).
I...
-
NIe wierzę włąsnym oczom, moja Zuzia jest bardzo nerwowa , płacze o byle co,
do spania wielki krzyk. Wprost aż się zanosi i nie chce dac się
przytulić ,czy się uspokoić. Pada na podłogę gdzie popadnie i się wygina.
Szok. Przed pójściem do żłobka nie było takich problemów nigdy. Czy to bunt 2-
latki czy reakcja żłobkowa.
Wcześniej rano w żłobku trochę popłakiwałą, ale tylko minimalnie. jutro po
chorobie zaczynamy od nowa, już jestem przerażona rannym ubieraniem, to
będize wielka wa...
-
-
Oczywiscie dotyczace Windowsa XP
Jakoze posiadam telefon z karta MMC, uzywajac jej do sluchania na nim mp3,
posiadam tez czytnik tychze kart do komputera. Oczywiscie USB. no i gdy mialem
stary windows wszystko bylo ok.
Z windowsem XP oczywiscie standardy normalnosci zostaly zmienione.
Denerwuja mnie dwie rzeczy:
1. gdy wkladam mmc do czytnika, nie pozwoli on dzialac MI, uruchomic sobie
Windows Commandera (ups, to juz jest Total Commander) i po prostu wgrac na
karte mp3, na ktur...
-
Bo podobno nie wybiera się do mnie żaden Mikołaj.
-
od lat przeszkadza mi tu w tych Niemczech pewien drobiazg.
np. jesli obsluguja mnie dwie ekspedientki i dyskutuja miedzy soba
o moim zapotrzebowaniu, to w mojej obecnosci mowia o
mnie "ona": "sie braucht die Hose in Größe 38" (schön wäre's!)
w PL "ona" w czyjejs obecnosci jest niegrzeczne (przynajmniej za
moich czasow bylo) i uprzejme ekspedientki powiedzialyby "Pani
potrzebuje...." lub conajmniej "Klientka potrzebuje....".
Czy ta "ona" po niemiecku to jest...zgodna z etykieta? ...