-
www.orlenowskikuba.pl/
ja już nie wiem co pisać :(( po prostu już mam dość tego wszystkiego. jestem w
stałym kontakcie z Asią z Fundacji i będę pisać na bieżąco co się dzieje, mam
nadzieję, że uda się pociągnąć stację do odpowiedzialności za tę śmierć. jak
bezsensowną i jaką koszmarnną - samotną w zimnej rurze....
-
Wstaje sobie dzisiaj rano...I mysle..musze iść na miasto,bo koleżanka dała mi
pieniądze żebym kupiła jej spodnie dresowe...Szukam i szukam
banknocika..szukam..kurcze mysle sobie!!Kładłam go na parapecie pod ksiązką!!
I gdzie on jest!!??Mama juz oczywiscie krzyczy..bo Ty rzuciasz zawsze
wszystko byle gdzie i posiałaś gdzies pieniądze..Mysle sobie..no to musze
wyłożyc ze swoich..pewnie gdzies polozyłam i zapomniałam gdzie..Ale potem
mowie kurcze!jestem pewna ze tu położyłam pieniądze...
-
Tak tak, nie dość że śliczna, dorodna, przepięknie umaszczona, to jeszcze z takim wyrazem mądrości i skupienia na pyszczku. Władziu, opowiedz nam o Kici.
-
Dzisiaj ostatnie z dzieci Noski poszło do dobrego domku, także podsumowywując
z pięciorga bezdomnych piwnicznych kociaczków urodzonych w liściach, czworo
znalazło domki , jedno niestety zginęło.
Mamusia została sama, ale ponieważ jest wysterlizowana nie grozi jej już
potomstwo, napewno sobie poradzi, teraz podczas tych mrozów dostała barani
kożuch (znaleziony na śmietniku) i nie jest jej, aż tak zimno.
Dziękuję wszystkim za wsparcie i trzymanie kciuków podczas różnych sytuacji,
kt...
-
Przepraszam że tak długo nie dzieliłam się nowinami o Pusi i jeszcze raz
dziękuję wszystkim za wsparcie w trudnych chwilach po operacji kici.
3 tygodnie temu wieczorem wypuściliśmy Pusię z powrotem na wolność, rana po
sterylizacji była zagojona i kicia wydawała się w dobrym stanie. Pierwszą noc
przepłakała całą na dworze, pod oknami (nie pospaliśmy zbyt dużo, serce sie
krajało). Myślę, że miauczała ze stresu, zdezorientowania i pewnie też trochę
za kociakami.
Następnego dnia ja...
-
Grzybow to mamy w tym roku sporo. Wczoraj moja Malzonka poszla i zebrala 550
sztuk, a dzisiaj taka wyprawa przyniosla Jej 300 grzybow (glownie rydzow i
maslakow). Borowiki beda pozniej, nieco.
Grzybow na ogol nie zbiera sie w Kanadzie, bo kazdy sie boi ze moga byc
trujace. Ale moja malzonka zbiera grzyby od wielu lat, zreszta sa one takie
same jak w Polsce (te same gatunki, tylko mniej robaczywe).
Kazdy sie pewno zapyta po jaka cholere pisze o grzybach na forum "kocim" ?
A no wia...
-
[img]https://img7.imageshack.us/img7/9146/dsc1237nef.jpg[/img]
historię małej Janeczki opisywałam na garnuszku ,ale tak mnie raduje jej finał, że opiszę jeszcze raz. Mam wspaniałych Przyjaciół w Bydgoszczy , Tomasz będąc na wyjeździe służbowym sprawdzał jakąś usterkę techniczną wraz ze swoimi kolegami w szczerym polu,przy ruchliwej drodze i w piekielnej ulewie.Kiedy wysiadł z samochodu usłyszał pisk i zawodzenie , zobaczył po drugiej stronie drogi przemoknięte ,zziębnięte kocie dziecko(jak s...
-
nie wiem co sie stalo z poprzednim watkiem, albo skasowany, albo szukac nie
umiem. mniejsza z tym.
w tym tygodniu ukazal sie kolejny artykol o panu G. Okazalo sie ze po
naglosnieniu sprawy zaczeli zglaszac sie kolejni poszkodowani. tym razem
sasiedzi jego drugiego domu. nie mieli pojecia co sie dzieje z ich kotami (i
kto otrul tam 3 psy) poki nie przeczytali artykolu w Mieszkancu i nie
polaczyli faktow. teraz to pewne ze wlasnie ten czlowiek jest odpowiedzialny
za "zaginiecia". jest ...
-
www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/4590d3de14d3e85a.html
www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/d80dcc5aef3450a1.html
Słuchajcie kochane..to tak na razie w telegraficznym skrócie...
Zapewne poznajecie mojego Czarka( tego zabiedzonego, zagłodzonego i po
traumie) a to małe to Tośka....10 tygodniowa łobuziara. Podjęliśmy decyzję o
dokoceniu ze względu na nude Czarka i tej nudy niebezpieczne
konsekwencje....zjedzona między innymi sznurówka z metalową końcówką9 cud że
nic mu nie jest), zwalona decha ...
-
Joanna pochodziła z Warszawy, jednak jakieś 5-6 lat temu wyprowadziła się
i zamieszkała na wsi pod Węgrowem.
Tu jej gromadka kotów i ona sama miała więcej miejsca.
A gromadka ta rosła. Joanna przygarniała wszelkie znajdy, karmiła je, leczyła.
Pomagali jej w tym przyjaciele i znajomi. Kto co mógł, to dawał, karmę
lekarstwa...
Pogróżki zaczeły się jakiś rok temu, Joanna nie przyznawała się do tego
znajomym, ale wkrótce zaczeły ginąć koty. Kilka martwych ciałek znalazła sama,
kilka po ...
-
chciałam założyć taki wątek bo okazuje się że imię mojego kiciuna jest
postrzegane jako tajemnicze i w ogóle takie orginalne:)A Elmo to postać z
Ulicy Sezamkowej.Taki słodki,niesforny stworek,kuzyn Oskara,który mieszkał w
śmietniku.propozycje imon były różne ale Elmo spodobał się nam najbardziej i
tak zostało..tymbardziej ze od Elmo przechodzimy do Elmas a potem do
Szelmy...no i mamy całego ELmasa:)
a co was zainspirowało do nazywania swoich kiciunów?? :)
-
Obiecałam ten wątek i wreszcie opisuję szczegółowo, jak się ta szczególna para w lesie odnalazła.
Opowieść o wakacyjnej miłości Leosi będzie miała długą rozbiegówkę (jak to u mnie) :-)
Leosia jest niepełnosprawną kotką, z upośledzeniem ruchowym, ma niedorozwój móżdżku – nie mózgu. Ma niezborność ruchów, główką nie trafia w kąsek podany w misce, chodzi z wysiłkiem, przewraca się, ale doskonale sobie radzi. Przy tym jest super inteligentna :-)
Mam ją od grudnia 2007, kiedy mi ją przyni...
-
-
Po przeczytaniu tej historii nie mogę dojść do siebie. Poraził mnie zwłaszcza
opis przedwcześnie narodzonych kociąt, rozrzuconych po mieszkaniu jeszcze w
workach płodowych :-(. Potworność. :-((
forum.miau.pl/viewtopic.php?t=37646&postdays=0&postorder=asc&start=15
-
Naprawdę nie mogę tam zaglądać. Ile razy zajrzę na forum czy adopcje, to łzy
mi leca. Za każdym razem sobie przyrzekam że juz nie zajrzę, ale to jakby
silniejsze ode mnie- czasami zaglądam tylko zeby sprawdzić co u np. chorego
Bazylka i wsiąkam. Błędne koło:( Nie chcę rozwijać tematu jak podli sa ludzie
w stosunku do zwierząt bo to niestety temat rzeka:(
-
forum.miau.pl/viewtopic.php?t=36246&postdays=0&postorder=asc&start=0
ja go widzialam :)
-
Mam ślicznego kotka,którego wziełam ze schroniska gdy zachorował Mój
tata.Pojechałam po zwierzaczka bo nie mogłam wytrzymać sama w domu..mama była
przy tacie a ja biedna w domu..musiałam miec zajęcie..czyms sie opiekować
zeby nie mysleć.Chciałam wziąść psiaka...wiec wzsiedlismy razem z Moim
chłopakiem w samochod i pojechalismy.Szukałam szczeniaczka...lecz nic nie
widziałam,nagle..moją uwage zwrócił mały biały kotek ktory wlepił wemnie
swoje wielkie błękitne ślepka i płakał w niebo...
-
bohater: kota
imię: na razie bez
czas: niedawno
miejsce: tereny dawnej fabryki
happy end: tak
adres:
tomi.blox.pl/2006/07/Akcja-Kot.html
tomi.blox.pl/2006/07/Akcja-Kot-2.html