historia

(38 wyników)
  • www.orlenowskikuba.pl/ ja już nie wiem co pisać :(( po prostu już mam dość tego wszystkiego. jestem w stałym kontakcie z Asią z Fundacji i będę pisać na bieżąco co się dzieje, mam nadzieję, że uda się pociągnąć stację do odpowiedzialności za tę śmierć. jak bezsensowną i jaką koszmarnną - samotną w zimnej rurze....
  • Wstaje sobie dzisiaj rano...I mysle..musze iść na miasto,bo koleżanka dała mi pieniądze żebym kupiła jej spodnie dresowe...Szukam i szukam banknocika..szukam..kurcze mysle sobie!!Kładłam go na parapecie pod ksiązką!! I gdzie on jest!!??Mama juz oczywiscie krzyczy..bo Ty rzuciasz zawsze wszystko byle gdzie i posiałaś gdzies pieniądze..Mysle sobie..no to musze wyłożyc ze swoich..pewnie gdzies polozyłam i zapomniałam gdzie..Ale potem mowie kurcze!jestem pewna ze tu położyłam pieniądze...
  • Tak tak, nie dość że śliczna, dorodna, przepięknie umaszczona, to jeszcze z takim wyrazem mądrości i skupienia na pyszczku. Władziu, opowiedz nam o Kici.
  • Dzisiaj ostatnie z dzieci Noski poszło do dobrego domku, także podsumowywując z pięciorga bezdomnych piwnicznych kociaczków urodzonych w liściach, czworo znalazło domki , jedno niestety zginęło. Mamusia została sama, ale ponieważ jest wysterlizowana nie grozi jej już potomstwo, napewno sobie poradzi, teraz podczas tych mrozów dostała barani kożuch (znaleziony na śmietniku) i nie jest jej, aż tak zimno. Dziękuję wszystkim za wsparcie i trzymanie kciuków podczas różnych sytuacji, kt...
  • Przepraszam że tak długo nie dzieliłam się nowinami o Pusi i jeszcze raz dziękuję wszystkim za wsparcie w trudnych chwilach po operacji kici. 3 tygodnie temu wieczorem wypuściliśmy Pusię z powrotem na wolność, rana po sterylizacji była zagojona i kicia wydawała się w dobrym stanie. Pierwszą noc przepłakała całą na dworze, pod oknami (nie pospaliśmy zbyt dużo, serce sie krajało). Myślę, że miauczała ze stresu, zdezorientowania i pewnie też trochę za kociakami. Następnego dnia ja...
  • Grzybow to mamy w tym roku sporo. Wczoraj moja Malzonka poszla i zebrala 550 sztuk, a dzisiaj taka wyprawa przyniosla Jej 300 grzybow (glownie rydzow i maslakow). Borowiki beda pozniej, nieco. Grzybow na ogol nie zbiera sie w Kanadzie, bo kazdy sie boi ze moga byc trujace. Ale moja malzonka zbiera grzyby od wielu lat, zreszta sa one takie same jak w Polsce (te same gatunki, tylko mniej robaczywe). Kazdy sie pewno zapyta po jaka cholere pisze o grzybach na forum "kocim" ? A no wia...
  • [img]https://img7.imageshack.us/img7/9146/dsc1237nef.jpg[/img] historię małej Janeczki opisywałam na garnuszku ,ale tak mnie raduje jej finał, że opiszę jeszcze raz. Mam wspaniałych Przyjaciół w Bydgoszczy , Tomasz będąc na wyjeździe służbowym sprawdzał jakąś usterkę techniczną wraz ze swoimi kolegami w szczerym polu,przy ruchliwej drodze i w piekielnej ulewie.Kiedy wysiadł z samochodu usłyszał pisk i zawodzenie , zobaczył po drugiej stronie drogi przemoknięte ,zziębnięte kocie dziecko(jak s...
  • nie wiem co sie stalo z poprzednim watkiem, albo skasowany, albo szukac nie umiem. mniejsza z tym. w tym tygodniu ukazal sie kolejny artykol o panu G. Okazalo sie ze po naglosnieniu sprawy zaczeli zglaszac sie kolejni poszkodowani. tym razem sasiedzi jego drugiego domu. nie mieli pojecia co sie dzieje z ich kotami (i kto otrul tam 3 psy) poki nie przeczytali artykolu w Mieszkancu i nie polaczyli faktow. teraz to pewne ze wlasnie ten czlowiek jest odpowiedzialny za "zaginiecia". jest ...
  • www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/4590d3de14d3e85a.html www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/d80dcc5aef3450a1.html Słuchajcie kochane..to tak na razie w telegraficznym skrócie... Zapewne poznajecie mojego Czarka( tego zabiedzonego, zagłodzonego i po traumie) a to małe to Tośka....10 tygodniowa łobuziara. Podjęliśmy decyzję o dokoceniu ze względu na nude Czarka i tej nudy niebezpieczne konsekwencje....zjedzona między innymi sznurówka z metalową końcówką9 cud że nic mu nie jest), zwalona decha ...
  • Joanna pochodziła z Warszawy, jednak jakieś 5-6 lat temu wyprowadziła się i zamieszkała na wsi pod Węgrowem. Tu jej gromadka kotów i ona sama miała więcej miejsca. A gromadka ta rosła. Joanna przygarniała wszelkie znajdy, karmiła je, leczyła. Pomagali jej w tym przyjaciele i znajomi. Kto co mógł, to dawał, karmę lekarstwa... Pogróżki zaczeły się jakiś rok temu, Joanna nie przyznawała się do tego znajomym, ale wkrótce zaczeły ginąć koty. Kilka martwych ciałek znalazła sama, kilka po ...
  • chciałam założyć taki wątek bo okazuje się że imię mojego kiciuna jest postrzegane jako tajemnicze i w ogóle takie orginalne:)A Elmo to postać z Ulicy Sezamkowej.Taki słodki,niesforny stworek,kuzyn Oskara,który mieszkał w śmietniku.propozycje imon były różne ale Elmo spodobał się nam najbardziej i tak zostało..tymbardziej ze od Elmo przechodzimy do Elmas a potem do Szelmy...no i mamy całego ELmasa:) a co was zainspirowało do nazywania swoich kiciunów?? :)
  • Obiecałam ten wątek i wreszcie opisuję szczegółowo, jak się ta szczególna para w lesie odnalazła. Opowieść o wakacyjnej miłości Leosi będzie miała długą rozbiegówkę (jak to u mnie) :-) Leosia jest niepełnosprawną kotką, z upośledzeniem ruchowym, ma niedorozwój móżdżku – nie mózgu. Ma niezborność ruchów, główką nie trafia w kąsek podany w misce, chodzi z wysiłkiem, przewraca się, ale doskonale sobie radzi. Przy tym jest super inteligentna :-) Mam ją od grudnia 2007, kiedy mi ją przyni...
  • Po przeczytaniu tej historii nie mogę dojść do siebie. Poraził mnie zwłaszcza opis przedwcześnie narodzonych kociąt, rozrzuconych po mieszkaniu jeszcze w workach płodowych :-(. Potworność. :-(( forum.miau.pl/viewtopic.php?t=37646&postdays=0&postorder=asc&start=15
  • Naprawdę nie mogę tam zaglądać. Ile razy zajrzę na forum czy adopcje, to łzy mi leca. Za każdym razem sobie przyrzekam że juz nie zajrzę, ale to jakby silniejsze ode mnie- czasami zaglądam tylko zeby sprawdzić co u np. chorego Bazylka i wsiąkam. Błędne koło:( Nie chcę rozwijać tematu jak podli sa ludzie w stosunku do zwierząt bo to niestety temat rzeka:(
  • forum.miau.pl/viewtopic.php?t=36246&postdays=0&postorder=asc&start=0 ja go widzialam :)
  • Mam ślicznego kotka,którego wziełam ze schroniska gdy zachorował Mój tata.Pojechałam po zwierzaczka bo nie mogłam wytrzymać sama w domu..mama była przy tacie a ja biedna w domu..musiałam miec zajęcie..czyms sie opiekować zeby nie mysleć.Chciałam wziąść psiaka...wiec wzsiedlismy razem z Moim chłopakiem w samochod i pojechalismy.Szukałam szczeniaczka...lecz nic nie widziałam,nagle..moją uwage zwrócił mały biały kotek ktory wlepił wemnie swoje wielkie błękitne ślepka i płakał w niebo...
  • bohater: kota imię: na razie bez czas: niedawno miejsce: tereny dawnej fabryki happy end: tak adres: tomi.blox.pl/2006/07/Akcja-Kot.html tomi.blox.pl/2006/07/Akcja-Kot-2.html
Pełna wersja