-
Dziewczyny, chciałabym opisać moją historię, zakończoną szczęśliwie, chociaż już straciłam nadzieję.
Nasze starania rozpoczęliśmy 10 lat temu. Po roku zaczęło się chodzenie po lekarzach, w końcu trafiliśmy do Novum w W-wie. Co miesiąc monitorowanie cyklu, niby powinno być ok a nie było :-( Wreszcie zdecydowaliśmy się na inseminację. Udało się, ale w 8 tyg. na USG okazało się, że serduszko nie bije. Trafiłam do szpitala na zabieg łyżeczkowania. To było w roku 2005. Jakoś straciłam zaufanie ...
-
Witam Wszystkich,
Chciałbym na początek powiedzieć, że wszystkim starającym się o dziecko współczuje! Sam z żoną przez to przechodziłem i wiem jakie straszne to jest. Nikomu tego nie życzę i nie chciałbym przechodzić przez to jeszcze raz.
Chcę Wam opowiedzieć moją historię. Na szczęście dobrze się skończyła i zaszliśmy w ciążę. Gdy się dowiedzieliśmy, byliśmy bardzo szczęśliwi.
Więc tak:
Staraliśmy się z żoną zajść w ciążę od niecałego roku i nic się nie działo. Pewnie pomyślicie,...
-
Witam serdecznie,
Bardzo się ciesze, że trafiłam na to forum. Można tu znaleźć nie tylko dużo niezbędnych informacji, ale również (a nawet przede wszystkim) znaleźć wsparcie. Jesteście wielkie!! Podczytuje już Was od ponad pół roku, aż wreszcie postanowiłam opisac swoją historię.
W 2010 roku, w marcu odstawiłam z chęcią posiadania potomka, po kilku latach tabletki antykoncepcyjne, i bardzo długo nie miałam po nich okresu, w sierpniu wybrałam się do lekarza, który tylko! po badaniu usg stwie...
-
Od paru lat nie byłam na tym forum, a kiedys to była moja obsesja. Siedzialam
tu bez przerwy. Jestem 10 lat po ślubie, 6 lat staraliśmy się o dziecko. Po
prostu nie zachodziłam w ciążę pomimo dobrych wyników. Nie wiadomo dlaczego.
6 lat codziennie płakałam do poduszki, diagnozowałam się, leczyłam,
histeroskopia, laparoskopia, hormony, nasienie, antykoagulant tocznia, APTT,
przeciwciała itd. Aż nagle po 6 latach niespodziewanie zaszłam w ciążę. Nasza
radość nie miała końca. W 3 miesiącu...
-
to dopiero początek 5-ty tydzień i wiem ze wszystko może sie jeszcze
zdarzyć ale postanowiłam załozyć ten wątek, bo chciałam dać nadzieję
tym osobom, których problemem są słabe parametry nasienia.
u nas głowny problem to mała ilość plemników (I-sze badanie 2 lata
temu 2 mln/ml, najnowsze sprzed pół roku 100tys/ml). lekarze
jednogłośnie stwierdzili, że mamy zapomnieć o ciaży naturalnej bo to
byłby cud i ta właśnie opinią dzieliłam się tutaj na forum z innymi
dziewczynami jeszcz...
-
Witam.
Wróciłam na to forum po ponad 5 latach. Niestety. Miałam nadzieję, że to skończony rozdział naszego życia, ale jak się okazuje życie lubi sobie z nas drwić.
Prawie 5 lat temu urodziłam najcudowniejszego synka na świecie. Synek pojawił się w momencie kiedy zupełnie daliśmy za wygraną (długa 4-ro letnia droga przez zawiłości niepłodności-inna historia),po 3 inseminacjach złożyliśmy papiery o adopcję i wyjechaliśmy na wakacje. I wtedy na Mazurach przyleciał do nas bocian (dosł...
-
Witam dziewczyny!
Chcialabym podzielic sie z Wami swoja historia.
Oboje z mezme staralismy sie o dziecko 11 miesiecy.Powody jednak byly powazne,
pco, pozniej okazalo sie ze mam cykle bezowulacyjne.Ciagle wizty u ginekologa,
masa pytan itp, same to znacie.
W koncu lekarz polecil clo , mowil ze pomaga, nieraz sie zdarza, ze nawet po
dwoch miesiacach stosowania mozna zajsc w ciaze.Jednak po kazdej wizycie na
monitoringu juz tracilm nadzieje.Pecherzyki marnie rosly, a raczej wzrastaly
do ...
-
Przepraszam za dlugi post, ale bardzo chcialabym Wam opowiedziec moja
historie. Jest dluga, ale z happy end'em ;).
Przez bardzo dlugi czas Was podczytywalam, sledzilam Wasze losy, bardzo
cieszylam sie ze szczecia i nie rzadko plakalam czytajac wasze posty.
Moja historia pewnie czesto spotykana, ale chcialabym sie nia z Wami
podzielic.
Zaczne od poczatku.
Jako 20- latka cala szczesliwa ze dostalam sie na moja upragniona medycyne,
wyjezdzam do Szwajcarii na wakacje (ha, bylo to c...
-
Witam wszystkich!Chcę pokrótce opisać moją historię walki z niepłodnością, aby
dodać Wam otuchy.
Staraliśmy się o dziecko od 4 lat. Lekarze w PROVICIE w Katowicach
zdiagnozowali u mnie wrogi śluz, ale to był najmniejszy problem.
W 2007r. w wyniku laparoskopii, usunięto mi lewy jajowód ( utworzył się na nim
wodniak ), prawy natomiast okazał się niedrożny i niemożliwy do udrożnienia.
Lekarz wykonujący zabieg stwierdził, że nie mamy szans na naturalną ciążę.
Ponadto wyniki męża też nie b...
-
cześc wszystkim
Ostani raz pisałam na forum w lipcu. Przedstawiłam wtedy moją historię walki
przez ostatnie 1,5 roku o fasolkę. Dzis juz spokojnie mogę napisać, że sie
udało. Moja dzidzia ma 13 tygoni. ja postrzegam to w kategoriach cudu.
problem z zaciążeniem leżał po mojej stronie i po stronie męża. test ciążowy
nie wykazywał ciązy nawet 3 dni po terminie spodziewanej @. miałam zaprzestac
w następnym miesiącu stymulowania janików bo pojawiła sie torbiel na prawym
jajniku. Jak ...
-
Starałam się o dziecko ponad 5 lat, leczyła się w Novum i w
Inwimedzie miałam za sobą 4 nieudane iui. Właściwie wszystkie
badania które robiłam wychodziły dobrze u męża też oki. Nie biegałam
w sumie jakos intensywnie po ginach no bo nigdy nie miałam na to
wielkiego ciśnienia, meczyło mnie to ciągłe latanie i ciągle
słyszałam to samo no wszystko u pani jest oki. Ale 3 miesiące temu
podjęlismy z mężem decyzje o in vitro. W sumie byłam przerazona ta
cała procedurą in vitro, lekami ...
-
Zapewne zdziwicie się, co ja, szczęśliwa mamusia 15-sto miesięcznego
chłopczyka robię na tym forum?
Wasz problem powraca bowiem do mnie,tkwi we mnie, bo sama przechodziłam przez
to piekło 8 lat. Moja historia to nie tylko 2 poronienia, nie tylko setki
badań,wizyt lekarskich, tony tabletek,to nie tylko 2 laparoskopie i jedna
inseminacja. Postawiono diagnozę...macica podwójna! Żaden płód nie miał prawa
sie we mnie rozwijać...Co dalej? Oczywiście operacja, plastyka
macicy..zrobienie jedne...
-
Nie wiem od czego zacząć...Może najlepiej od początku...Staralismy
sie z mężem kilka miesięcy,ale bez żadnych rezultatów więc nadszedł
czas na pójście do lekarza. Na początku ginka powiedziała,że
pierwsze trzy miesiące starań będą na bromocornie cały czas i
luteinie od 16.dc do owulacji,ale w tych trzech miesiacach nic sie
nie wydarzyło.Więc zaczęła sie ta cała historia z clo i z pregnylem
a w miedzyczasie troche badań,które wychodziły dobrze.Po 6
miesiącach na clo nadszedł czas...
-
Witajcie, po krótce chcę Wam opisać moje historię.
Pewnie jest to historia podobna do wielu innych ale myślę że dobrze
będzie jak to przeczytacie.
Wszystko zaczęło się 9 lat temu, w tym momencie powiedzieliśmy sobie
koniec zabezpieczeń, CHCEMY MIEĆ DZIECKO.
Po jakimś roku bezowocnych starań poszliśmy do lekarza.
Pierwszym na naszej dłuuuugiej liście był dr.Popiela
Zaczął nawet nieźle, wysłał nas na badania które nie wykazały nic
takiego co mogło by powodować brak możliwości zajśc...
-
Witam wszystkie starajace sie i z niecierpliwoscia czekajace na swoje
malenstwo. Chcialam opowiedziec Wam o moim sukcesie, bo wiem ze takie sukcesy
ciesza i podnosza na duchu. Ja staralam sie o dziecko od 18 miesiecy, mam pco
zdiagnozowane od wielu lat i od zawsze zle wyniki hormonow. W pazdzierniku
mialam swoj drugi cykl stymulowany clo, pecherzyki rosly slabo ale w koncu
jeden byl i pekl sam. Nie nastawialam sie na wiele, nawet kupilam sobie porcje
ziolek zeby zaczac pic w nastepnym c...
-
Witam Was,
postanowiłam chociaż przez opisanie swojej historii odwdzięczyć się Wam
wszystkim za udzielone mi odpowiedzi na dręczące mnie pytania na ktore
chciałam JUŻ znać odpowiedź w trudnych momentach, a nie miałam źródła.
Chciałabym też poraz kolejny napisać, że odkąd trafiłam na forum (jestem tu -
może trochę z boku - od pół roku, trafiłam tu całkowicie przypadkowo)
przestałam myśleć kategoriami "Czy kiedy uda mi się być MAMĄ, dać upragnione
maleństwo swojemu mężowi???" al...
-
Witam wszystkie walczące dziewczyny, mam na imię Iga. Forum zaczęłam czytać w
styczniu 2005 po kilkunastu miesiącach bezowocnych starań o dziecko, wiele
się od Was dowiedziałam o leczeniu niepłodności. Moja historia nie jest może
zbyt dramatyczna, ale może podniesie Was na duchu. Po wielu latach brania
tabletek anty (przepisywane były także na "wyregulowanie" zbyt długich cykli)
okazało się, że cykle są tak samo zwariowane jak były: od 31 do 45 dni. Mam
32 lata więc od początku był...
-
Mignął mi tutaj gdzieś post o homeopatii i teraz chciałabym podzielić się z
Wami moją historią. Mój post jest długi i pewnie nie wystarczy Wam sił, żeby
go doczytać do końcaMoże kogoś zachęci do spróbowania i da komuś nadzieję na
upragnione dzieciątko... To historia dramatów i cudów...
W pierwszą ciążę zaszłam po dosłownie dwóch-trzech próbach. W 4 miesiącu
poroniłam, w dramatycznych okolicznościach, omal nie przepłaciłam tego życiem
Nie chciałam słyszeć o kolejnych próbach, nie ...
-
Niepłodność - wybór kliniki (moje wrażenia i opis błędnych decyzji)
Mam 35 lat i ośmioletni staż małżeński. 6 lat naszego małżeństwa było wypełnione nieustannymi próbami zajścia w
ciążę, poszukiwaniami odpowiedniego lekarza dla mnie i dla męża i kolejnymi rozczarowaniami.
Założyliśmy, że będziemy szukali specjalisty w naszym rodzinnym mieście i to był nasz największy błąd. Baliśmy
się dojazdów i dodatkowych kosztów. Poza tym uznaliśmy, że wiedza jest wszędzie w takim samym stopniu
d...
-
Witajcie, ten problem jest jak lawina, boryka się z nim coraz więcej kobiet.
Sama wiecie. Jestem dziennikarką, chcę napisać poruszajacy materiał dla
najpopularniejszego kobiecego miesięcznika. Ma to być rzetelny, artykuł,
chciałabym opowiedzieć kilka historii: zaprosić do gazety pary/ kobiety,
którym dzięki in vitro udało się urodzic dziecko, tych, którzy walczą i tych
którzy po latach nieudanych prób stracili zapał.Może są wśród Was takie,
które opuscił z tego powodu mężczyzna,a ...