-
Pamiętacie mnie?
w zeszłym roku poronienie i ciąża pozamaciczna. Potem nieudana IUI w
listopadzie zeszłego roku. Niedane ICSI w kwietniu tego roku.
Podczas podawania zarodków wykryto u mnie wodniaka jajowodu.
Niestety całkiem sporego, do usunięcia. Przed laparo zrobiłam
jeszcze hsg, żeby sprawdzić, czy drugi jajowód mam sprawny.
Na dwa tygodnie przed laparo wykryto u mnie guzka na tarczycy. Wynik
biopsji - guzek onkocytarny, do usunięcia i dalszego badania.
Dwa tygodnie temu m...
-
Dziewczyny, kiedyś byłam stałą uczestniczką tego forum.
Staraliśmy się o dziecko przez dwa lata, bezskutecznie. Nie było
jednoznacznej diagnozy - ciągłe problemy z torbielami, wahania hormonów,
wrogi śluz, słabe nasienie - niby nic bardzo poważnego. Przeszłam 4
inseminacje i zapłodnienie in vitro - bez skutecznie. Moja psychika była
w strzępach. Dopiero druga próba ICSI się powiodła.Podano 3 mrozaczki.
Ciąża była zagrożona, szpital, etc. W 2007 roku na świat przyszła zdrowa
córec...
-
ale tyle ze mną przeżyłyście...ale jeśli jesteście smutne to proszę nie
czytajcie dziś tej historii....ja jestem aktualnie na dużych dawkach
relanium....raz płaczę raz się na chwilę uspokajam....
KONIEC mojego szczęścia i cudu!!! ale nie taki zwykły....56at, Agnieszka.Krak
miałyście rację...słabo rosnąca beta to od początku zły znak i ja to gdzieć w
głębi duszy wiedziałam...ale nic nie szło zrobić przecież....
na tym forum trzeba się wspierać a ja mam teraz Wasm zasmucać...nie wiem ...
-
starania 1,5 roku, prawie rok leczenia. głupie PCO! stymulacja clo
potem gonado, ostatnio pęcherzyki i zakaz współżycia. W popzrednim
cyklu nie mogłam zwolnić się z pracy i przepadła mi wizyta. cykl nie
stymulowany, jedynie metformax (pół roku już) acard, folik. ddoałam
sobie też wiesiołka na śluz, który pierwszy raz był ok :)
w 12 dc poszłam kontrolnie na usg - 15mm pęcherzyk i 6 mm endo. nie
wiem, kiedy była owu, na czuja wzięłam duphaston. w dniu @ zrobiłam
test - negatywny. n...
-
Jako że regularnie pojawiają sie pytania z nią związane, proponuję, zeby
każda z Was, która przeszła c.ektopową zmusiła sie jeszcze raz do tych
smutnych wspomnien i opisała swoja historię, kładąc nacisk na objawy,
odczucia, opis bólu i leczenia oraz dalsze losy. Dzieki temu
wszystkie "zaniepokojone" bedą mogły porownać swoje dolegliwości i objawy, a
w razie czego zaraz popędzić do lekarza.
Dzieki i pozdrawiam
P.S. Mój opis w następnym poście
-
Cześć dziewczyny, nie wiem czy ktoś mnie tu jeszcze pamięta, bywałam
tu często od kilku lat, choć w sumie wiele nie pisałam.
w 2006 roku zaszłam w ciążę, którą szybko straciłam.
Potem kolejne i kolejne próby przez 3 lata, badania i walka z
niepłodnością męża.
Po drodze kilka inseminacji- bez skutku.
Piszę to choć nadal bardzo się boję- jestem w ciąży!!!
Zaszliśmy naturalnie.
Już widziałam serce swojego największego skarba.
Drżę o jego zdrowie ale modlę się i wierzę ze będzie ...
-
Nie wiem czy ktoś mnie pamięta.Na forum jestem od 4lat.
Pół roku po ślubie zdecydowaliśmy się na dziecko...Pierwszy miesiąc
starań...nic,potem drugi....dziesiąty...Po roku poszłam do lekarza,zrobił mi
wszystkie podstawowe badania i powiedział,że nic tylko zachodzić w ciążę...Po
2latach zrobiłam laparoskopię,potem podeszłam do inseminacji...znowu nic...Po
3latach drugie podejście do inseminacji i też nic...Lekarze nie wiedzieli co
się dzieje bo wyniki podobno ok,męża też...Potem kuracja ...
-
nie wiem czy jeszcze mnie pamiętacie. walka trwa już 3 lata i 2
miesiące. czas ucieka a żadne leki i zabiegi nie poprawiają stanu
naszego zdrowia, dlatego postanowiliśmy że decydujemy się na
ostateczność.
Mam nadzieję że niebawem i ja w końcu będę szczęśliwa, choć nie
nastawiam się na sukces za pierwszym razem ;)
pozdrawiam
-
Jestem tu codziennie, nawet kilka razy dziennie i wiem, że wzajemnie się wspieracie. Opowiem wam moją historię- 4 lata temu po krótkim leczeniu pastylkami zaszłam w upragnioną ciążę, widziałam miłość w oczach mojego męża, do tej pory to pamiętam, ale niestety w 7 tyg. poroniłam. Zaczęła się walka najpierw naturalnie, później inseminacje, aż w końcu zaszłam naturalnie i znowu radość pomieszna z obawą, miesiąc leżałam w CZMP w Łodzi i okazało się, puste jajo płodowe- koniec marzeń. W tym czasie...
-
jestem z Wami od 4 lat..... rzeadko pisze, czesciej czytam.... ciesze sie z
Wami, placze.... trzymam kciuki, kiedy trzeba.....
stracilam nadzieje na wlasne dziecko, po pierwsze z powodu problemow z
jajeczkowaniem, po drugie - problemy z partnerem....
i nagle, na poczatku wrzesnia, okazalo sie, ze jestem w ciazy! szok i ogromna
radosc.....
pierwsze usg w 4 tygodniu, drugie i trzecie w 6.....
i slowa lekarza, ze nie ma zarodka, i zeby przygotowac sie psychicznie na
zabieg....
jutro...
-
nie bylam tu juz jakis czas i chcialabym sie pozegnac
do tych co mnie znaja i pamietaja,
moje malzenstwo i starania o dziecko jest juz historia
Wyprowadzilam sie od meza, mysle ze za jakis czas dojdzie do
rozwodu, nie udalo nam sie, teraz juz wyszly takie brudy naszego
zwiazku ze nie ma do czego wracac
okazalo sie ze moj maz nie byl nie tylko nie zaintersowany nasza
nieplodnoscia ale i szukajacy pocieszenia przy innych kobietach...
Dziwna rzecz, zaluje ze nie wiedzialam, bo nie...
-
Moge się juz z Wami podzielic moim szczesciem, ale od poczatku
nA FORUM ZJAWILAM SIE 09 2003 ROKU
i od tego momentu zaczela sie walka w Novum, badania, zastrzyki i ostatecznie
wyszło pco, wrogi sluz, słabe plemniki i diagnoza tylko inseminacja. 5 lutego
2004 mialam inseminacje pozytywna, ale w 10 tc poronilam, dalam sobie spokoj,
do Novum poszlam w pazdzierniku 2004 na kolejna inseminacje, ale na moje
szczecie mialam duza torbiel. I wtedy postanowilam pojsc do Dubrawskiego i to
byl str...
-
Czesc dziewczyny
Brak odwagi? Raczej nie, to chyba wiara w swoja sile, iz sama
poradze sobie ze wszystkim co mnie spotkalo i nie musze wyplakiwac
sie nikomu w rekaw. A jednak postanowilam sie uaktywnic...
Jestem (dla niektorych zapewne o zgrozo !) 38-latka, ktora przeszla
2 poronienia (obie ciaze w 6 i 8 tygodniu obumarly). Ja jednak nie
poddaje sie i wierze, ze zajde w kolejna, trzecia juz ciaze, ktora
bedzie sie szczesliwie rozwijac...
Tak, bylam u specjalisty od poronien...
-
Cześć kochane!!!
Rozpoczne od historii. . Od zawsze nieregularne cykle. Wywoływanie @
zastrzykami ,potem tabletkami anty.Starania od ponad roku. Od września 2003
leczenie samym duphastonem . Od połowy listopada clo(5-9 dc jedna tabletka) +
duphaston (16-25 dc)- trzy cykle. W dwóch pierwszych z clo wydawało mi
sie ,że nie mam wcale owulacji. Żadnych bóli ani śluzu. W trzecim z clo
troche się sama porządziłam i pierwszego dnia brania wzięłam zamiast jednej
tabletki-dwie.W następne...
-
Kochane dziewczyny-poczytywałam wasze posty od dłuższego czasu-konkretnie od
momentu kiedy dowiedziałam sie że cierpie na PCO. Dodam że wtedy jeszcze nie
myślałam poważnie o dziecku , raczej martwiły mnie nieregularne cykle ,
problemy z cerą i wlosami... Jednak psychika ludzka jest przekorna-kiedy
dowiedziałam sie czym jest PCO i usłyszałam od lekarki ,ze wiąże sie to z
problemami z poczęciem dziecka , uświadomiłam sobie ,ze tak naprawde marzę o
cudownym dzieciatku.....
Mąż nie...
-
Chciałabym podzielić się z wami dziewczyny swoimi przeżyciami związanymi z
leczeniem niepłodności. Ten koszmar trwa u mnie już cztery lata. Początkowo
każdy miesiąc dawał mi nadzieję ale i zarazem wielkie rozczarowanie.
Denerwowało mnie to, że żaden z lekarzy nie potrafił wyjaśnić przyczyn
takiego stanu rzaczy (badania hormonalne, laparoskopia, USG - OK!). Jedynym
rozwiązaniem wydawało się IN VITRO lecz z przyczyn finansowych nie wchodzi to
w rachubę. Obecnie chodzimy z mężem do l...
-
Witajcie! Mam dziś "doła" i chciałam się "wygadać" i przybliżyć Wam moja historię. Otóz kiedy minął rok od ślubu a ja nadal nie byłam w ciąży postanowiłam wybrać się do ginekologa. Już na pierwszej wizycie USG wykazało, że mam polipa w szyjce macicy i prawdopodobnie, to jest przyczyna, że nie zachodzę w ciążę. Później były kolejne wizyty, równiez u innych lekarzy. Zrobiłam sobie badania hormonów, które wyszły OK. W kwietniu 2004 dostałam skierowanie na histero, któremu w rezultacie poddałam s...
-
Jestem mamą czteroletniego chłopca. Z pierwszym dzieckiem nie miałam problemów, niestety teraz
kiedy od 1,5 roku chcemy mieć drugie dziecko nic z naszych starań nie wychodzi. Początkowo
chodziłam do ginekologa poleconego przez koleźankę. Stwierdził, źe mam lekko podwyźszoną
prolaktynę i przepisał bromergon po 1/5 tabletki i CLO w takiej samej dawce. Miałam owulacje a
pęcherzyki pękały. Trzy cykle miałam monitorowane. Wszystkie wyniki mam w normie i mąż też.
Potem zrobiłam sobie krót...
-
Witam Was wszystkie, dopiero dzis po długim czasie mam chwilke żeby
usiąść i napisać Wam cos o czym juz dawno chciałam sie podzielic ,
tym bardziej że przez długi czas uczestniczyłam (pisałam/czytałam)
to forum. JESTEM MAMĄ:))) Ale od początku..
8 lat czekaliśmy, a raczej staraliśmy sie o dziecko. Po drodze było
jedno pornienie i chociaż był to dla nas cios, to jednak był też
sygnał, że obydwoje jesteśmy płodni tylko natura tak zadecydowała.
przez 6 lat brałam najróżniejsze leki,r...
-
Od prawie roku śledzę Wasze posty i czasami też sama co nie co pisałam,
radziłam się Was itp. Bardzo mi to pomagało. Tutaj między wami ujrzałam jak
wielkim problemem staje się niepłodność i jak wiele par dotyka. Sama starałam
się prawie dwa lata. Starałam się ponieważ udało się - miesiąc temu zaszłam
w ciążę. Mam 25 lat, 4 lata po ślubie. Rodzina, znajomi - miałam wrażenie że
prawie wszyscy dziwią się dlaczego my jeszcze nie mamy dzieci. To było bardzo
przykre i w miarę upływu cz...