historia

(56 wyników)
  • Pamiętacie mnie? w zeszłym roku poronienie i ciąża pozamaciczna. Potem nieudana IUI w listopadzie zeszłego roku. Niedane ICSI w kwietniu tego roku. Podczas podawania zarodków wykryto u mnie wodniaka jajowodu. Niestety całkiem sporego, do usunięcia. Przed laparo zrobiłam jeszcze hsg, żeby sprawdzić, czy drugi jajowód mam sprawny. Na dwa tygodnie przed laparo wykryto u mnie guzka na tarczycy. Wynik biopsji - guzek onkocytarny, do usunięcia i dalszego badania. Dwa tygodnie temu m...
  • Dziewczyny, kiedyś byłam stałą uczestniczką tego forum. Staraliśmy się o dziecko przez dwa lata, bezskutecznie. Nie było jednoznacznej diagnozy - ciągłe problemy z torbielami, wahania hormonów, wrogi śluz, słabe nasienie - niby nic bardzo poważnego. Przeszłam 4 inseminacje i zapłodnienie in vitro - bez skutecznie. Moja psychika była w strzępach. Dopiero druga próba ICSI się powiodła.Podano 3 mrozaczki. Ciąża była zagrożona, szpital, etc. W 2007 roku na świat przyszła zdrowa córec...
  • ale tyle ze mną przeżyłyście...ale jeśli jesteście smutne to proszę nie czytajcie dziś tej historii....ja jestem aktualnie na dużych dawkach relanium....raz płaczę raz się na chwilę uspokajam.... KONIEC mojego szczęścia i cudu!!! ale nie taki zwykły....56at, Agnieszka.Krak miałyście rację...słabo rosnąca beta to od początku zły znak i ja to gdzieć w głębi duszy wiedziałam...ale nic nie szło zrobić przecież.... na tym forum trzeba się wspierać a ja mam teraz Wasm zasmucać...nie wiem ...
  • starania 1,5 roku, prawie rok leczenia. głupie PCO! stymulacja clo potem gonado, ostatnio pęcherzyki i zakaz współżycia. W popzrednim cyklu nie mogłam zwolnić się z pracy i przepadła mi wizyta. cykl nie stymulowany, jedynie metformax (pół roku już) acard, folik. ddoałam sobie też wiesiołka na śluz, który pierwszy raz był ok :) w 12 dc poszłam kontrolnie na usg - 15mm pęcherzyk i 6 mm endo. nie wiem, kiedy była owu, na czuja wzięłam duphaston. w dniu @ zrobiłam test - negatywny. n...
  • Jako że regularnie pojawiają sie pytania z nią związane, proponuję, zeby każda z Was, która przeszła c.ektopową zmusiła sie jeszcze raz do tych smutnych wspomnien i opisała swoja historię, kładąc nacisk na objawy, odczucia, opis bólu i leczenia oraz dalsze losy. Dzieki temu wszystkie "zaniepokojone" bedą mogły porownać swoje dolegliwości i objawy, a w razie czego zaraz popędzić do lekarza. Dzieki i pozdrawiam P.S. Mój opis w następnym poście
  • Cześć dziewczyny, nie wiem czy ktoś mnie tu jeszcze pamięta, bywałam tu często od kilku lat, choć w sumie wiele nie pisałam. w 2006 roku zaszłam w ciążę, którą szybko straciłam. Potem kolejne i kolejne próby przez 3 lata, badania i walka z niepłodnością męża. Po drodze kilka inseminacji- bez skutku. Piszę to choć nadal bardzo się boję- jestem w ciąży!!! Zaszliśmy naturalnie. Już widziałam serce swojego największego skarba. Drżę o jego zdrowie ale modlę się i wierzę ze będzie ...
  • Nie wiem czy ktoś mnie pamięta.Na forum jestem od 4lat. Pół roku po ślubie zdecydowaliśmy się na dziecko...Pierwszy miesiąc starań...nic,potem drugi....dziesiąty...Po roku poszłam do lekarza,zrobił mi wszystkie podstawowe badania i powiedział,że nic tylko zachodzić w ciążę...Po 2latach zrobiłam laparoskopię,potem podeszłam do inseminacji...znowu nic...Po 3latach drugie podejście do inseminacji i też nic...Lekarze nie wiedzieli co się dzieje bo wyniki podobno ok,męża też...Potem kuracja ...
  • nie wiem czy jeszcze mnie pamiętacie. walka trwa już 3 lata i 2 miesiące. czas ucieka a żadne leki i zabiegi nie poprawiają stanu naszego zdrowia, dlatego postanowiliśmy że decydujemy się na ostateczność. Mam nadzieję że niebawem i ja w końcu będę szczęśliwa, choć nie nastawiam się na sukces za pierwszym razem ;) pozdrawiam
  • Jestem tu codziennie, nawet kilka razy dziennie i wiem, że wzajemnie się wspieracie. Opowiem wam moją historię- 4 lata temu po krótkim leczeniu pastylkami zaszłam w upragnioną ciążę, widziałam miłość w oczach mojego męża, do tej pory to pamiętam, ale niestety w 7 tyg. poroniłam. Zaczęła się walka najpierw naturalnie, później inseminacje, aż w końcu zaszłam naturalnie i znowu radość pomieszna z obawą, miesiąc leżałam w CZMP w Łodzi i okazało się, puste jajo płodowe- koniec marzeń. W tym czasie...
  • jestem z Wami od 4 lat..... rzeadko pisze, czesciej czytam.... ciesze sie z Wami, placze.... trzymam kciuki, kiedy trzeba..... stracilam nadzieje na wlasne dziecko, po pierwsze z powodu problemow z jajeczkowaniem, po drugie - problemy z partnerem.... i nagle, na poczatku wrzesnia, okazalo sie, ze jestem w ciazy! szok i ogromna radosc..... pierwsze usg w 4 tygodniu, drugie i trzecie w 6..... i slowa lekarza, ze nie ma zarodka, i zeby przygotowac sie psychicznie na zabieg.... jutro...
  • nie bylam tu juz jakis czas i chcialabym sie pozegnac do tych co mnie znaja i pamietaja, moje malzenstwo i starania o dziecko jest juz historia Wyprowadzilam sie od meza, mysle ze za jakis czas dojdzie do rozwodu, nie udalo nam sie, teraz juz wyszly takie brudy naszego zwiazku ze nie ma do czego wracac okazalo sie ze moj maz nie byl nie tylko nie zaintersowany nasza nieplodnoscia ale i szukajacy pocieszenia przy innych kobietach... Dziwna rzecz, zaluje ze nie wiedzialam, bo nie...
  • Moge się juz z Wami podzielic moim szczesciem, ale od poczatku nA FORUM ZJAWILAM SIE 09 2003 ROKU i od tego momentu zaczela sie walka w Novum, badania, zastrzyki i ostatecznie wyszło pco, wrogi sluz, słabe plemniki i diagnoza tylko inseminacja. 5 lutego 2004 mialam inseminacje pozytywna, ale w 10 tc poronilam, dalam sobie spokoj, do Novum poszlam w pazdzierniku 2004 na kolejna inseminacje, ale na moje szczecie mialam duza torbiel. I wtedy postanowilam pojsc do Dubrawskiego i to byl str...
  • Czesc dziewczyny Brak odwagi? Raczej nie, to chyba wiara w swoja sile, iz sama poradze sobie ze wszystkim co mnie spotkalo i nie musze wyplakiwac sie nikomu w rekaw. A jednak postanowilam sie uaktywnic... Jestem (dla niektorych zapewne o zgrozo !) 38-latka, ktora przeszla 2 poronienia (obie ciaze w 6 i 8 tygodniu obumarly). Ja jednak nie poddaje sie i wierze, ze zajde w kolejna, trzecia juz ciaze, ktora bedzie sie szczesliwie rozwijac... Tak, bylam u specjalisty od poronien...
  • Cześć kochane!!! Rozpoczne od historii. . Od zawsze nieregularne cykle. Wywoływanie @ zastrzykami ,potem tabletkami anty.Starania od ponad roku. Od września 2003 leczenie samym duphastonem . Od połowy listopada clo(5-9 dc jedna tabletka) + duphaston (16-25 dc)- trzy cykle. W dwóch pierwszych z clo wydawało mi sie ,że nie mam wcale owulacji. Żadnych bóli ani śluzu. W trzecim z clo troche się sama porządziłam i pierwszego dnia brania wzięłam zamiast jednej tabletki-dwie.W następne...
  • Kochane dziewczyny-poczytywałam wasze posty od dłuższego czasu-konkretnie od momentu kiedy dowiedziałam sie że cierpie na PCO. Dodam że wtedy jeszcze nie myślałam poważnie o dziecku , raczej martwiły mnie nieregularne cykle , problemy z cerą i wlosami... Jednak psychika ludzka jest przekorna-kiedy dowiedziałam sie czym jest PCO i usłyszałam od lekarki ,ze wiąże sie to z problemami z poczęciem dziecka , uświadomiłam sobie ,ze tak naprawde marzę o cudownym dzieciatku..... Mąż nie...
  • Chciałabym podzielić się z wami dziewczyny swoimi przeżyciami związanymi z leczeniem niepłodności. Ten koszmar trwa u mnie już cztery lata. Początkowo każdy miesiąc dawał mi nadzieję ale i zarazem wielkie rozczarowanie. Denerwowało mnie to, że żaden z lekarzy nie potrafił wyjaśnić przyczyn takiego stanu rzaczy (badania hormonalne, laparoskopia, USG - OK!). Jedynym rozwiązaniem wydawało się IN VITRO lecz z przyczyn finansowych nie wchodzi to w rachubę. Obecnie chodzimy z mężem do l...
  • Witajcie! Mam dziś "doła" i chciałam się "wygadać" i przybliżyć Wam moja historię. Otóz kiedy minął rok od ślubu a ja nadal nie byłam w ciąży postanowiłam wybrać się do ginekologa. Już na pierwszej wizycie USG wykazało, że mam polipa w szyjce macicy i prawdopodobnie, to jest przyczyna, że nie zachodzę w ciążę. Później były kolejne wizyty, równiez u innych lekarzy. Zrobiłam sobie badania hormonów, które wyszły OK. W kwietniu 2004 dostałam skierowanie na histero, któremu w rezultacie poddałam s...
  • Jestem mamą czteroletniego chłopca. Z pierwszym dzieckiem nie miałam problemów, niestety teraz kiedy od 1,5 roku chcemy mieć drugie dziecko nic z naszych starań nie wychodzi. Początkowo chodziłam do ginekologa poleconego przez koleźankę. Stwierdził, źe mam lekko podwyźszoną prolaktynę i przepisał bromergon po 1/5 tabletki i CLO w takiej samej dawce. Miałam owulacje a pęcherzyki pękały. Trzy cykle miałam monitorowane. Wszystkie wyniki mam w normie i mąż też. Potem zrobiłam sobie krót...
  • Witam Was wszystkie, dopiero dzis po długim czasie mam chwilke żeby usiąść i napisać Wam cos o czym juz dawno chciałam sie podzielic , tym bardziej że przez długi czas uczestniczyłam (pisałam/czytałam) to forum. JESTEM MAMĄ:))) Ale od początku.. 8 lat czekaliśmy, a raczej staraliśmy sie o dziecko. Po drodze było jedno pornienie i chociaż był to dla nas cios, to jednak był też sygnał, że obydwoje jesteśmy płodni tylko natura tak zadecydowała. przez 6 lat brałam najróżniejsze leki,r...
  • Od prawie roku śledzę Wasze posty i czasami też sama co nie co pisałam, radziłam się Was itp. Bardzo mi to pomagało. Tutaj między wami ujrzałam jak wielkim problemem staje się niepłodność i jak wiele par dotyka. Sama starałam się prawie dwa lata. Starałam się ponieważ udało się - miesiąc temu zaszłam w ciążę. Mam 25 lat, 4 lata po ślubie. Rodzina, znajomi - miałam wrażenie że prawie wszyscy dziwią się dlaczego my jeszcze nie mamy dzieci. To było bardzo przykre i w miarę upływu cz...
Pełna wersja