Forum Zdrowie Psychologia Depresja
ZMIEŃ
      historia

    historia

    (11 wyników)
    • Kochani pisze z prośbą abyscie jako osoby bardziej obeznane z depresją doradzili mi czy to co przezywam nia jest i co mozna z tym zrobic. W skrócie moja historia ponizej. Od dziecka wydaje mi się, że cały czas jestem jakaś taka nieszcześliwa.Mama b wymagająca nie pozwalala na za dużo rozrywki,liczyla się tylko praca i nauka. tata jakby stał gdzies z boku.Od najmłodszych lat problemy z bezsennościa oraz wiele chorób ktorych podłożem moze byc stres:łuszczyca ciągłe bóle gardla.wy...
    • Wszystko zaczęło się 13 maja 2006 roku. W ten dzień razem ze swoją dziewczyną poszliśmy na spacer po Gdyni. Zaszliśmy na tzw. Kamienną Górę, gdzie B. w pewnych nazwijmy to okolicznościach, dostała urazu w pachwinie (). Ból, jak mówiła, był silny, z trudem stawiała kroki. W ciągu tygodnia ból narastał – wykonanie kilku kroków sprawiało poważne trudności - pojechaliśmy więc na pogotowie, skąd przepędzono nas z powodu: „pogotowie jest od nagłych wypadków a nie urazów sprzed ...
    • Mialam zalamanie nerwowe - kilka rzeczy mi sie w zyciu posypalo, plus totalny stres od jakichs 10 lat i rozluznianie sie imprezami. Tak sobie nagle mi walnelo. To bylo naprawde potworne, nie wiedzialam co sie dzieje, nie moglam myslec, moje mysli sie rwaly, mialam wrazenie, ze zwariowalam po prostu, siedzialam sobie przy stole i cos jadlam i nagle poczulam, ze nie moge przelknac tego co mam w ustach, bo sie udlawie, i nagle w glowie pustka, potworny, zwierzecy strach... Nie przesz...
    • Może podzielmy się naszymi - nerwicowców - sposobami walki z atakiem paniki? Może chcoaiż jednemu/jednej z nas pomoże? Moją historię możecie przeczytać w wątku "nawroty nerwicy", a - po krotce - było to tak: w podstawówce zaczęłam mdleć - sina twarz, trochę drgawek. Diagnoza: padaczka. To właściwie wyrok, a nie diagnoza. Leki, no i moja mądra(w tym zakresie) mama, ktora postanowiła, że dopóki się da - nikt się o padaczce nie dowie. I tak szłam sobie na lekach przez podstawówkę (Klo...
    • opowiem jedna z moich;) Kiedys szlam sobie chodniczkiem a ulica jechal Pan ok.60tki na wozku inwalidzkim i wiozl sporo baniakow i przykrywek.W pewnej chwili wszystko mu sie rozsypalo i pospadalo na ruchliwej ulicy wiec wkroczylam na srodek ulicy by pozbierac to wszystko...a ów Pan zaczal krzyczec na caly glos ze go okradam:)))
    • Napisałam to dzisięć tygodni temu - od tamtego czasu zażywam leki na depresje, które na razie w ogóle nie pomogły: Mój mąż od kilku ostatnich miesięcy bardziej interesuje się życiem wirtualnym, niż realnym. Póki o tym nie wiedziałam wszystko byłó w porządku (jestem przyzwyczajona do tego, że dużo czasu spędza przy komputerze i nie sądziłam, że zaczął interesować się "poszukiwaniem bratnich dusz"). Ale w pewnym momencie mąż zachował się tak, jak nigdy przed tym: zrobił się nerwow...
    • Spotkałam się z koleżanką, którą bardzo lubię. Opowiedziała mi o swoim dzisiejszym strasznym nastroju. Pocieszałam ją, rozśmieszałam, zasypywałam anegdotkami. Udało się: w chwili pożegnania wyglądała już na całkowicie zadowoloną. A ja, po powrocie do domu, usiadłam przy komputerze i jestem bliska płaczu. Boję się samotności. Ludzi też się boję, ale jakoś inaczej. A najbardziej przeraża mnie myśl, że nie wiem, kiedy gram, a kiedy zdobywam się na szczerość. Zagadka charakteropatii? ...
    • Dzisiaj od 10 do 15 nie było mnie w domu-najpierw podróż do szpitala z ciotką-bo ciocia sama się bała.Odebrałem wyniki stężenie kwasu walproinowego we krwi a potem czekałem na ciocię aż lekarz ją przyjmie ze 2 h. Kamień spadł mi z serca bo wyniki mam niskie tzn. zamiast mieć wartości preferowane od 50-100 jednostek na ml to mam tylko 38 jednostek-czyli depakina beznadziejne słabo działa i dzisiaj zadzwonię do lekarza i mi ją zwiększy-podejrzewam że z 600 do 1000 może podwyższyć zwłaszcz...
    • Trzeba iść do swojej poradni i wziąśćkarte/historie choroby i zanieść do nowej tak ? to wszystko?
    • no cóż przyszła pora na zakładanie glupich wątków.. to co mam gorsza pozostawać. Pozdrawiam wszystkich maturzystów staromaturowych. Jeżeli macie jakieś genialne pomysły jak sie uczyć w extratempie przy minimum wysiłku i maximum zabawy to piszcie. Wszystki miłe wypowiedzi mile widziane ;P A propo : na co zdajecie? Czy jest na sali ktoś kto wie na 100 % co bedzie robił, jak to bedzie robił i dlaczego? Znaczy czy sa jacyś z powołaniem? Jezeli tak to , ech ...no trzeba sie przyznać.....
    • Niech ktoś z szanownych grupowiczów poda mi linka do grupy dyskusyjnej poświęconej powyższemu... Ślicznie proszę... i pozdrawiam wszystkich i życzę wyjścia (jak najszybszego) z choroby
    Pełna wersja