-
Chciałam się tylko zapytać, czy to normalne, że hobby, które kiedyś sprawiało radość (w moim wypadku czytanie i pisanie) już nie sprawia mi przyjemności, przestało mnie po prostu jarać. Dawniej, gdy coś pisałam, sama aż się paliłam, co będzie dalej, cieszyło mnie, że tylko ode mnie zależy, co się wydarzy. Malowanie też zależało od mojej wyobraźni. Myślę, że wszystko zaczęło się zmieniać, gdy zaczęłam patrzeć na swoje prace nie pod względem zabawy i jakości, ale ilości czyli, czemu ja nigdy ni...
-
Hobby sprawia, że stajesz się bardziej interesującą osobą i sprawia, że możesz porozmawiać z drugą osobą o czymś naprawdę fascynującym. Może także pomóc w uniknięciu nudy i często stwarza okazję do poznania nowych ludzi o podobnych zainteresowaniach. Uczenie się czegoś nowego jest dobrym sposobem na utrzymywanie aktywności naszego umysłu i rozwijanie go, poprzez zdobywanie informacji o czymś, co nas interesuje.
Jesli robimy cos co nas interesuje to przynosi to nam zadowolenie,jakąś radość c...
-
Witam
W ostatnim czasie mam pewien problem z moją drugą połówką i zastanawiam się jak go rozwiązać.
Otóż sytuacja wygląda następujaco. Widzimy się tylko w weekendy ponieważ dzieli nas pewna odległość.
Oczywiście chcemy jak najlepiej spędzać ten czas i być blisko siebie ponieważ nie ma co ukrywać że mamy go mało.
Czesto zabieram ją na wypady weekendowe w ciekawe miejsca, jednak problem polega na tym, że ona chce abym przez czas
od samego rana do samego wieczora poświęcał jej lub był...
-
Co powoduje, że mamy jakieś tam zainteresowania a nie inne?
-
Jestem muzykiem, choć raczej trzeba by powiedzieć muzykantem. Mam dziewczynę.
Bardzo fajną, bardzo ładną dziewczynę, na której niesamowicie mi zależy.
Pytaniem moim jest, czy to się da pogodzić. Czy muszę z którejś z tych
ważnych dla mnie rzeczy zrezygnować, czy da radę zrobić tak, żeby trzymając
moje hobby, dawać odczuć mojej najpiękniejszej, że mi na niej zależy, że ją
kocham. Na razie Ola mówi, że tego nie odczuwa. Ja czuję, ale może nie bardzo
moje zachowanie o tym świadczy......
-
przewertowalem chyba ze sto aktywnosci w moim zyciu, szukajac czegos, co
moglby robic zawsze i wszedzie. poszukiwalem. czasem zatrzymalem sie na dluzej
w temacie, czasem byla to tylko chwila z nowa ksiazka (na nowy temat).
po jakims czasie zalowalem wyboru, wracalem do starego hobby, by juz nie
wrocic nigdy. i tak sie krecilo.
jednak, zauwazylem, ze nie potrafie na dlugo wytrzymac bez szachow. moj umysl
potrzebuje tego treningu i choc probowalem wiele innych gier, jest cos w tej
kro...
-
Wiem, przyziemny temat, ale zaciekawiło mnie, czy szczęśliwe związki
charakteryzują się podobnymi zainteresowaniami obojga, wystarczy jedno
wspólne hobby, czy może istnieje szczęśliwe stadło, gdzie każda z połówek je
tworzących ma swoje osobne zainteresowania?
A może jedna ma, a druga nie czuje potrzeby?
Popatrzcie po sobie, po innych związkach - jaki wpływ mają hobby na wspólne
życie?
Jesień idzie.
Hej :)
-
Oprocz "siedzenia" na forum, rzecz jasna;)))))))))
wpisywac mi tu co robicie i lubicie robic w wolnym czasie
sex, jedzenie, czytanie takie tam odpada:))))))
-
mam 29 lat, jestem z dużego miasta, mam wykształcenie, nie mam stałej pracy,
nie mam dziewczyny.
-
Na ktora to codziennie wkladam kolejnego nicka,
kto chetny? Jakis nastepny?:=))))
____________________
hem.bredband.net/waldon/
-
Czy mam powod do wstydu, czy do radosci?
Otrzymalem pseudonim Feter, nie wiem, czy to jest zwiazane z moim futuryzmem, czy dlatego, ze smierdze?
Dodam, ze jestem facetem po 30 a moim hobby sa telefony komorkowe.
-
czy ucieczka od zycia ?
-
strasznie jest fajnie. wszyscy mili, nagle się okazuje jaka jestem
sympatyczna, nikt mnie nie pogania, proszą, żebym coś zrobila - bo zawszeć
moge się wypiąc - i tak juz mi nic nie zrobią...
Strasznie fajnie jest odchodzić z pracy (do drugiej ciekawszej! - mam to
szczęscie!)
a poważnie... nawet zaczęłam się nudzić... po raz pierwszy od trzech lat!
-
pisze ten post by podniesc na duchu wszystkich, ktorym wydaje sie, ze
wszystko jest skonczone i nic juz w zyciu nie da sie zrobic.
2 lata temu, gdy zaczalem wieczorami zginac papier w figurki origami, nie
przypuszczalem, ze nie bede sie mogl opedzic od ludzi zainteresowanych ta
sztuka ... dzisiaj mam kontrakt z :
1. YMCA i nauczam origami w dwoch szkolach podstawowych
2. Community College gdzie w kazdym semestrze mam dwa warsztaty origami
3. Dwytygodniowa, intensywna sesje w lipcu dl...
-
hmm Wlasnie sie tak zastanawialam... bo zauwazylam ze lubie
czytac artykuly itp dotyczace, manipulacji, itp psychologicznych
'sztuczek' a takze np o rroznych uzaleznieniach.
Jak o takich rzeczach czytam to po prostu jest fajne i mnie
ciekawi. ale zastanawiam sie dlaczego? Nie mialam nigdy problemy
ani z uzaleznieniami ani tym podobnymi... ale jakos lubie o
tym sluchac i czytac.
Wlasciwie moze powinnam zmienic kierunek studiow na psychologie? :)
tylko ze tam jest duzo rzeczy ktore mnie...
-
Witam,
musze sie wygadać, bo zwariuje. Moze od początku. Jesteśmy parą od 4 lat. Od
dwóch lat mieszkamy razem, miesiąc temu wzielismy ślub. Wydawało mi się, że
jesteśmy szcześcliwą parą. Co prawda mało mieliśmy dla siebie czasu. On
pracował na zmiany, a ja na 2 etaty. Finansowo nie stoimy zle. Kupiliśmy i
urządziliśmy mieszkanie, ostatnio nowy samochód. Miesiąc temu zrezygnowała z
pracy na drugi etat. Doszłam do wniosku, ze trzeba pomysleć o rodzinie, o
związku. I tu zaczyna się...
-
Mam na mysli zwykle pocztowki, widokowki. Nie jakies mentalne, pamieciowe
obrazy z dziecinstwa, tylko zwykle pocztowki. Bedac malym chlopcem chcialem
zbierac te kolorowe obrazki i mysle ze prawie kazdego kiedys to hobby mialo
w swych szponach. Nigdy jednak moj zbior nie wyszedl poza to, co juz mialem
w swym pudelku. Nie wiem dlaczego ? Nigdy nie zrealizowalem tego marzenia.
Jednak przez cale zycie powracal do mnie obraz mnie samegom chcacego
kolekcjonowac pocztowki. Jestem tzw. wzrok...
-
Chodzę rozdrażniony, mam wrażenie że nikt mnie nie lubi, szanuje a przede
wszystkim ze nikt nie jest ze mną szczery, że każdy mnie ocenia i osądza, tak
jakbym zrobił coś złego... te dziene spojrzenia. Może jestem przewrażliwiony?
Od kilku miesięcy, nic nie robie, problemy z pracą, na studiach, a na dodatek
mam mało znajomych z którymi mógłbym pogadać. Nigzie nie wychodze, mam
wrażenie ze juz nie jestem do nieczego potrzebny. Nikt mnie nie odwiedza!
Ciągle tylko mysle i rozmyslam.....
-
Nie mogę się odnaleźć w zadnej dziedzinie. W pracy często ogarnia mnie marazm,
za łatwe zadania mi daja, miałam nadzieje, że zostanę w miejscu, w którym
byłam tymczasowo, teraz już jej nie mam. Niby ta robota jest ciekawa,
prestizowa, płatna ok, lubię to meijsce, ale czasem po prostu mi to wisi, np
dziś cały dzień zmarnowałam, mogłabym się dokształcić, poczytać fachową
literature, przecież zalezy mi na osiągnięciu czegoś. W zyciu towarzyskim nie
za bardzo, rozstałam się z grupką znajomy...
-
Nadszedł czas, na który czekałam z utęsknieniem ... odliczałam miesiące, dni,
godziny, minuty ... I w końcu JEST !!!
Jednak co z tego ? Czuję się samotna jak diabli. Myślałam, ze ukończenie
studiów przywróci mi spokój, będę mogła cieszyć się wolnym czasem, czasem
którego przez ostatnie lata tak bardzo mi brakowało.
Powtórzył się stary, oklepany schemat. Tak było zawsze - podstawówka, szkoła
średnia, studia. Miałam sporo znajomych, urywały się telefony, było miło ...
do czasu ukońc...