idziemy

(50 wyników)
  • – Podczas kolędy dokonałem odkrycia – zaczął ks. Rafał. – Bardzo wielu młodych ludzi, mających po dwadzieścia parę, czy trzydzieści parę lat, jest samotnych. Trzeba wprowadzić w naszym kościele msze święte dla singli. Po niej będziemy szli na ciasteczko i tam dobierać się w pary. www.gs24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20110130/STARGARD/343508651
  • "Rodzice oglądali telewizję i mama powiedziała: "Skończę prasować i pójdę spać. Jestem strasznie zmęczona". Gdy skończyła, przyszyła urwany guzik do koszuli i pochowała uprasowane rzeczy do szafy. Potem poszła do kuchni, wyjęła naczynia ze zmywarki i powkładała do szafek, zrobiła dla nas kanapki do szkoły, umyła jabłka, wyjęła mięso z zamrażarki, żeby było na jutrzejszy obiad, wsypała płatki śniadaniowe do puszki, nasypała cukru do cukierniczki, rozłożyła łyżki i miseczki na stole i...
  • Nam, troche starszym 1 maja kojarzy się z pochodem, socjalistycznym świetem pracy, transparentami, przemówieniami. Czy teraz będzie to dzień kojarzący się z przystąpieniem Polski do UE? Jakie mamy wspomnienia pierwszomajowe?
  • Puste plaże Juraty, zasnęły kosze już Tylko facet zawiany, podpiera nosem słup Szarą płachtę gazety, unosi w górę wiatr Dzisiaj nikt nie odczyta, co nam donosił świat Serce gryzie nostalgia, a dusze ścina lód W radiu śpiewa Mahalia, swój czarny smętny blues Hotel wolnych pokoi, w recepcji pająk śpi W torby wkładam powoli, okruchy tamtych dni Już nie ma dzikich plaż, Na których zbierałam bursztyny, Gdy z psem do ciebie szłam A mewy ósemki kreśliły, kreśliły Już nie ma dzikic...
  • Czołem:) Idąc do kina zgadzamy się, aby wprowadzano nas w błąd. Poniżej macie ciekawy tekst autorstwa Pana Jacka Szczerby o filmowych małych i wiekszych ... oszustwach: "- Najwięcej udawania było przy "Stawce większej niż życie" (1967) - mówi reżyser Andrzej Konic. - Czwarty odcinek - "Café Rose" rozgrywa się w Stambule. Jest tam scena, w której Kloss idąc ulicami tego miasta przechodzi przez wschodni targ. To było kręcone w Gdańsku, przy murach Barbakanu. Zatrudniliśmy ze...
  • Przez Zawrat... na piwo Zabrałem kilka dni temu Cienie i zasunęliśmy na wycieczkę do Zakopanego. W Zakopanem tłok jak w pedecie przy kretonach, po prostu przez Krupowki przejść nie można nie udeptaną nogą, totyż zaraz na drugi dzień rano mówię do Gieni: — Tu nic nie użyjem, musiemy, najdroższa, udać się w góry. Jak się udać, to się udać. Autobus podrzucił nasz do Kuźnic, skąd się jadzie na Kasprowy specjalnem tramwajem, któren w po­wietrzu po żelaznem szpagacie zapycha. Ale s...
  • Obudziłam się. I dalej idę spać. No co zażartować nie wolno?:)
  • Poniżej cytuję jedno z pytań, które pojawiło się na egzaminie na wydziale chemii NUI Maynooth (National University of Ireland). Odpowiedź jednego ze studentów była na tyle wyjątkowa, że profesor podzielił się z nią ze swoimi kolegami, a później jej treść przedstawił w internecie. Pytanie: Czy piekło jest egzotermalne (oddaje ciepło) czy endotermalne (absorbuje ciepło)? Większość odpowiedzi oparta była na prawie Boylesa, które mówi, że w stałej temperaturze objętość danej masy gazu...
  • Mija właśnie (10 kwietnia) druga rocznica śmierci Jacka Kaczmarskiego, wybitnego poety i pieśniarza. Przykro patrzeć, jak jego krytyczne przestrogi dotyczące Polski, zwłaszcza te, które przekazywał nam w ostatnich latach swego krótkiego życia (zmarł na raka krtani w wieku 47 lat), powoli pokrywa kurz zapomnienia. Być może wydany właśnie siedmiopłytowy album, zawierający utwory dotychczas nieznane, nigdy niepublikowane, odnalezione w prywatnych archiwach, zainteresuje nie tylko zd...
  • O szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny I pluszcze jednaki, miarowy, niezmienny, Dżdżu krople padają i tłuką w me okno... Jęk szklany... płacz szklany... a szyby w mgle mokną I światła szarego blask sączy się senny... O szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny... Wieczornych snów mary powiewne, dziewicze Na próżno czekały na słońca oblicze... W dal poszły przez chmurną pustynię piaszczystą, W dal ciemną, bezkresną, w dal szarą i mglistą... Odziane w łachmany szat czarnej ...
Pełna wersja