-
-
... gdziekolwiek się jest i z kimkolwiek, bez względu na czas
W klimacie umiarkowanym się jesieni.
Drzewa wariują paletami barw.
Myślę
jak dobrze móc to widzieć,
wessać w serce
i rozdawać " w świat":)
-
W święta mogę iść po aksamicie
a stopy będę miała poranione
jakbym szła po zżętym życie.
Potem, rżysko pod gołą stopą
aksamitem się ściele.
Jednak nigdy w niedzielę.
-
No dobra, ja sobie idę a Wy napiszcie proszę kto z Was lubi świeżość.
Np. Ja lubię -jak kąpię się w wannie - żeby ciągle leciała świeża woda z
kranu do wanny.
Poza tym lubię jak wpada świeże powietrze przez okno.
Poza tym lubię jak ktoś jest świeży czyli czysty (tak na oko).
Lubię świeże bułeczki - co wcale nie jest takie oczywiste- bo znam jedną
dziewczynę, która lubi czerstwe bułki i chleb.
Lubię świeże spojrzenia na sprawy tzn. nieskażone czymś tam.
Ooo i lubię ciągle świeże ...
-
ale kiedy...
-
Nie umiem załatwić pewnej rzeczy - urzędowej. Setki ludzi dziennie
to robi, a ja się boję. Wiem, co robić, wiem, gdzie iść, ale się
boję. Nie ma czego, bo to trochę jak z dentystą - trochę będzie
bolało, trochę będzie kosztowało, ale "po" już będzie fajnie. Strach
mnie tak wstrzymuje, że nie umiem zanieśc tych świstków. Te papiery
zakończa okres klęski w moim życiu. Czemu nie idę?
Czemu nie mogę o tym nikomu powiedzieć? Nikt mnie nie zrozumie, bo
to prościzna.
Moje "niedziała...
-
Ogarnął mnie bezwład..z energicznej, pochłoniętej życiem (rodziną,
hobby, przyjaciółmi) osobą stałam się bezwładną skorupą człowieka..
OD 3 tygodni nie byłam nigdzie poza pracą i szkołą (weekendy)
podjeżdżam samochodem pod uczelnie zajmuje miejsce gdzieś w oddali i
cały dzień staram się by mnie nie było..
IDę do pracy i markuję pracę, zastanwiam się kiedy mnie zwolnią,
wracam z pracy, idę spać..
Wszystko co robię robię mechanicznie, bezmyślnie..nie sprzątam, nie
myję się całymi...
-
Witajcie, postanowilam napisac tutaj, poniewaz mam nadzieje ze pomozecie mi spojrzec na moj problem z innej strony, a moze otworzycie mi oczy...
Jest pewien mezczyzna, ktory od niedawna nie jest mi obojetny. Przystojny, inteligentny, zabawny, pewny siebie i wolny. Jest bardzo towarzyski, widac po nim, ze lubi kobiety i nie ma zadnych problemow w kontakcie z nimi.
Poznalam go, kiedy przyszlam do mojej obecnej pracy. Na poczatku nie zwracalam na niego uwagi, ale od czasu, kiedy zaczelism...
-
Idu sobie ku kompu na zwiadu...
I idu... i patrzu...
Na Gazecie cicho sza, na Forumie cicho sza...
Nie ma Imagina i nie ma Lutosza
Tu chicho sza, tam cicho szaro, brudno i zima...
Nie ma Oleńki i nie ma Fnollina...:)
Po cichu, po wielkiemu cichu...
Idu sobie i idu i idu...
I patrzu... i widzu...
W rękach w głowach cicho sza,
W ustach, w oczach cicho sza
Nie ma Malviny i nie ma Rybosza:)
Tu chicho sza, tam cicho i w ogóle nic nima...
Wiosna to czy lato, jesień albo zima....
...
-
Jakiś czas temu znalazłam sie w bardzo nieprzyjemnej sytuacji.W
biały dzień,w centrum miasta szedł za mną jakiś mężczyzna.Wchodził
do kazdego sklepu,zachowywał sie bardzo dziwnie,udawał ze ogląda
wystawy... Bardzo sie bałam.Nigdy sie tak nie bałam jak wtedy.Po tej
sytuacji ogarniał mnie strach przed każdym wyjściem z domu,bałam sie
iśc do pracy do sklepu..Cały czas miałam go przed oczami.Jakiś taki
obłęd miał w sobie.Po jakimś czasie sie uspokoiłam,starałam sie juz
o tym nie myś...
-
Zastanawiam się po co ja to wszystko robię. Ale podzielę się swoim problemem.
Może coś poradzicie.
Mam 25 lat, dobrą pracę, studia na dokończeniu. Życie przed sobą ale
wpakowałem się w kanał. Niestety. Nie potrafię sobie z tym poradzić. Ale
zacznę od początku.
Pięć lat temu poznałem rok starszą dziewczynę, mężatkę. Pracowaliśmy razem.
Kontrakt na kilka miesięcy. Z tęsknota wspominam ten czas. Fajni ludzie,
praca była prawie zabawą. Zwróciłem na nią uwagę już pierwszego dnia. M...
-
Od zawsze wiedziaam,ze mój tata i mama to cudowna uzupełniająca się para. Mama
nigdy nie pracowała, od kiedy siegnę pamięcią, była zawsze w domu. Chyba
lubiła domowe zajęcia.W domku było przytulnie, pachniało kwiatową herbatą i
świeżo pieczonym ciastem. Tata pracował i po pracy lubił zasiąść w wygodnym
pluszowym fotelu, wyciągmąć nogi przed siebie i zaciągnąć się swoją fajeczką,
której to tytoniowy aromat roznosił się w całym mieszkaniu. I tak sobie
spokojnie żyli i żyli, przez lata cał...
-
Witam,
mam taki problem, z ktorym nie umiem sobie poradzic. nie moge isc do
psychologa, gdzyz 1) obecnie mieszkam na wsi i dostep do lekarzy jest gorszy
niz w miescie; 2) w rodzinie mojego meza (matka i obie siostry) maja powazne
problemy psychiczne (matka i starsza siostra maja schizofrenie, mlodsza
depresje), wiec moja wizyta u psychologa bylaby dla niego oznaka, ze ze mna
jest juz bardzo zle, a nie chce go zamartwiac.
Zreszta, i tak go mecze tym moim ciaglym pesymizmem, narze...
-
Napiszcie prosze o Sylwestrze, ktory byl dla was szczegolny ze wzgledu na
miejsce, osobe, romantyczny obojetnie taki do ktorego wracacie we
wspomnieniach. Chyba na sentymenty mi sie zebralo, jurto sylwester ale ja
spedzam go w domu z mezem i dobra butelka szampana ktory juz chlodzi sie w
lodowce. Pozdrawiam i zycze wszytkim Szczesliwego Nowego Roku:))
-
czy jesli umawiacie sie z kims na spotkanie czy cos podobnego na przyklad z
tygodniowym wyprzedzeniem a potem po prostu nie macie ochoty tam pojsc to co
robicie; wymyslacie jakas wymowke czy idziecie bo tak trzeba..?
czy wazniejsze jest to na co ma sie w danej chwili ochote czy jakas tam
odpowiedzialnosc..
-
Przyjeto mnie jako stala pracownice na pewna pozycje (a) . Asystentka
dyrektora woli zeby na tej pozycji byli tymczasowi pracownicy, bo wedlug niej
pracuja lepiej (zagrozenie zwonienia?) i ze po jakims czasie produktywnosc
spada. Przesuwala ludzi do innych dzialow po jakims czasie - nie mieli
wyboru. Teraz sie okazuje ze to bylo jej widzimisie, (personel ma inne
zdanie, sprzeczne z nia).
Mnie tez przesuniego. Moj maz w miedzyczasie zachorowal na raka, a wiec
stress - a tu trze...
-
Witam
Otóż chyba powinnam wreszcie pujść do psychologa bo niestety jestem okrutnie
niestabilna emocjonalnie. Dochodzi do tego ze 2 razy prawie popełniłam
samobójstwo (w ostatniej chwili zwymiotowałam, za drugim razem chyba wziełam
za mało), ale zwykle jestem wesoła i kocham cały świat (no może z jednym
małym wyjątkiem - mnie, no ale czasem stwierdzam że nie jestem taka zła jak
mi się zwykle wydaje).
No i jak się mama dowie że byłam u psychologa to jej będzie przykro że "mnie ...
-
Oszukujcie dalej swoje dzieci w imię "nie odbierania im złudzeń" albo w
imię "ich dobra", ponieważ jak mówi yagnieszka, której północne wiatry na
dobre głowę zmroziły, trzeba się zastanowić po co mówić prawdę, a nie tak po
prostu ją mówić.
Kłamcie, a jak znajdziecie powód, to też kłamcie. Napewno sumienie Was
usprawiedliwi. Nie tylko dzieciom, bo czemu tylko im?
Tylko się potem nie dziwcie, ze ludzie Was oszukują i Wam nie ufają. I że
świat jest dla Was jakiś taki niedobry.
...
-
nie mogę na posty odpowiadać, cytując? Czy to tylko lokalne, czy Wy też tak
macie?
Alfiko, serwer nie wytrzymał nawet 3 godzin:(( Masz jakąś czekoladkę na
zbyciu?
-
wersja1
ona - marzy o księciu, który zrobi z niej kogoś; jak ten nie podoła, to
następny - bo sama jest kopciuszkiem/księzniczką przyszłą/ bezradną
on - marzy o księżniczce, którą na moment oczaruje, a potem nastepną - bo
dzieki temu zyskuje wiarę w swoją męskość
wersja 2
ona - tak wierzy w siebie /kariera zawodowa/, a na facetów nie ma czasu
on - perfect ; wszędzie, tylko nie w domu
wersja 3
męczą się ze sobą bo przysięgali przed Bogiem.
wersja 4
zdarza się raz na milio...