-
Sława!
Arnoldzie specjalnie dla Ciebie załozyłem wątek o narodowości śląskiej...
Ale gdy nie przestaniesz spamować to ja zacznę robić porządek z Twomi
postami...
Dla przejrzystości tego FORUM SŁOWIAŃSKIEGO...
Bo założyłem wątek o narodowości śląskiej oraz specjalny do linków, ale Ty
nie przestrzegasz reguł, choc nie proponujesz ich modyfikacji...
Zatem sprawy Śląska są tu reprezentowane...
Chciałbym aby były reprezentowane merytorycznie, ale Ty zaczynasz z letka
przegi...
-
Trudno uwierzyć, ale ja dopiero przed paroma dniami zakupiłem i poznałem ten
wybitny album. Album jest oceniany bardzo wysoko w dyskografii Vangelisa.
Jego potęga poraziłą mnie od pierwszego przesłuchania. Wpadłem na dobre.
Dodatkowym smaczkiem jest fakt, że w części pierwszej utworu przez kilka
minut spiewa Jon Anderson. Vangelis gra na instrumentach klawiszowych i na
wszystkich innych jakie pojawiają się na płycie. Album ma też wspaniałe,
przejmujące i zapadające na długo w pami...
-
Czemu znowu ja otwieram ten wątek?
Lecim:
Kazumasa Hashimoto - Yupi - Toyhestra vs pianista. Muczo dobre
Unrecognizable Now - In a Cave or a Coma - ambient na ksylofony, melodykę i smutnych ludzi z Portland
Opsvik & Jennings - Commuter Anthems - post-rockowe ambient country dla Eskimosów
Tuxedomoon - Vapour Trails - ić pan w chuj.
The Quantic soul Orchestra - Tropidelico - eeee
The Root Source - s/t - Yeeeeeees, więcej takich. Nu jazzowa rozpierdolka w klimatach Nostalgi 77...
-
Różnie się tu wypowiadano o książce Mendozy "Przygoda fryzjera damskiego".
Przeczytałam i szczerze mówiąc nie rozumiem, jak można się zmęczyć taką
konwencją, a szczególnie takim językiem. To tak jakby się zmęczyć filmami
braci Marx - owszem, wiem, że istnieją ludzie, którzy ich nie lubią, ale
absolutnie nie mogę pojąć, jak to możliwe. W ogóle miałam silne skojarzenia
ze starymi komediami hollywoodzkimi, a w wyobraźni fryzjer zyskiwał laseczkę
i melonik, chociaż jako żywo, o takich...
-
Roli tytułowej na premierze nie zaśpiewała niedysponowana Susan Graham, lecz
Maria Riccarda Wesserling.
Ifigenia na Taurydzie z roku 1779 to już nie barok ale klasycyzm.
Marc Minkowski dyrygował nie tylko orkiestrą, ale również solistami i chórem.
Reżyserzy filmowi i teatralni reżyserują w Operze paryskiej od niepamiętnych
czasów (już w roku 1973 Rene Clair wystawił tu Orfeusza Glucka), więc nie
przeciwko temu protestuje publiczność.
To nieprawda, że protesty i aprobata na sali rozk...
-
Mam zamiar kupic jakies nowe wydanie MM, ale chcialabym aby nie bylo ono
ocenzurowane oraz we w miare wiernym tlumaczeniu. Sama czytalam to juz dobre
kilka lat temu, ale nie pamietam co to bylo za wydanie, dlatego licze na Was;-).
Czy ktos z Was sie moze mi doradzic na ktore wydania i na jakie wydawnictwa
warto zwrocic uwage?
dzieki za odzew
-
Plyta moze i przelomowa, tylko dlaczego okladka jest wzorowana na
autoportrecie Fridy Kahlo? Czyzby brakowalo oryginalnosci? Nigdy
nie bylem zwolennikiem Kory i Maanamu. Moze ta plyta faktycznie
jest inna, ale ta okladka od razu sugeruje ze jest to jakas piata
woda po kisielu. Czyli - nic nowego.
-
pinos napisał: ,,Sapkowski może być poczytnym polskim pisarzem, może - dla
niektórych - ciekawie
pisać. Ale warsztat ma fatalny. I to czyni z niego Sienkiewicza naszej
fantasy.
Miło poczytać, ale _najlepszym pisarzem_ to on nie jest."
Zgadzacie się z tym?
-
widzieliscie w Faktach? co myślicie? to chyba nie na moją głowę ;) ci
Holendrzy to jednak jacyś wywrotowcy ;)
-
fajne, elektroniczne granie, nie jakies djskie lupanki, wybiera sie ktos?
ja chyba wpadne, lubie jazzgot i lubie taka muze.
www2.gazeta.pl/cjg/1,31901,1565580.html
-
LUDZISKA DOKOGO PORÓWNUJECIE TAKIEGO AUTORA JKIM JEST TOLKIEN IJEGO ''WŁADCA
PIERŚCIENI''.TGO NIEDA SIĘ PORÓWNAĆ Z HARDING I JEJ''HARYM''.TO NIETA PUŁKA.
ARAGORN ,SAM ,FORDO ,LEGOLAS,GMILI I CAŁA RESZTA SĄ NIE DO POKONANIA!!!!!
-
Otóż zamierzam mocno generalizować ;-), dlatego od razu proszę o
wyrozumiałość.
Bazując na gustach forumowiczów, moich znajomych i własnych, zastanawiam się,
w jaki sposób kształtują się nasze muzyczne zainteresowania. Pozwolicie, że
pominę grupę osób zainteresowanych tzw. muzyką rozrywkową ( nie nazwę jej
komercyjną, bo zaraz podniesie się krzyk " a cóż nie jest dziś komercją ;-)).
Otóż- mamy do czynienia powiedzmy z kilkoma rodzajami (?), upraszczając:
metal, indie, powiedzmy b...
-
Znałem p.Strzyczkowskiego Kubę (dalej zwanego KS) z radiowej Trójki - wyważony, obiektywny, logiczny, potrafiący wychwycić bezbłędnie nieścisłość i dryf w stronę absurdu...
Dzisiaj widzę go jako prowadzącego publicystykę w TVP 1... CÓz za zmiana - uniżony wobec PiSuarów i ich Macierewiczów, nawet jeśli plotą totalne głupoty i dobry dziennikarz mógłby ich punktować co chwila,zadawać trudne pytania i ostatecznie doprowadzić do histerii.
Pan KS słucha, potakuje, grzecznie podrzuca kwestie,...
-
No właśnie. Jak do tej pory mieliśmy w Jeżycjadzie wszystkie chyba święta i
uroczystości przypadające w ciągu całego roku. Boże Narodzenie (Noelka), Nowy
Rok (Kalamburka, Język Trolli), Wielkanoc (Pulpecja), Dzień Dziecka
(Pulpecja), Noc św Jana (Nutria i Nerwus). Mieliśmy imieniny, dzień kobiet.
Tymczasem czy ktoś pamięta Dzień Wszystkich Świętych? W Kłamczusze, której
akcja rozgrywa się od maja do grudnia o ile dobrze pamiętam nie ma nic na ten
temat, ze zrozumiałych zresztą wzg...
-
Czy ktoś posiada jakieś ich nagrania?
Niezapomniani fred Standard i William Cox.
Wiem, że dla niektórych to żenada i prostackie teksty, ale dla mnie kult
jak "Miś"
Poszukuje szczególnie utworów z wydanych przez nich kaset "Czarna Ziemnia",
posiadam mp3 z ich koncertu bodajże w Gdańsku z 80 lat, ale jakość jest
fatalna.
Miałem kiedyś te kasety, nabyte drogą kupna w jakiejś podrzędnej kwiaciarni i
wydane przez jakąś firemke bodajże z Rzeszowa.
Ewentualnie interesują mnie teksty ich...
-
Wczoraj przypadkiem trafiłam na jego program i tak jak kilka lat temu nie
potrafiłam tak nadal nie potrafię zrozumieć. Wczoraj naskoczył na gościa
który jest naurystą, że to nie estetyczne , niemoralne i takie ble ble. Chyba
nikt nikogo nie zmusza do rozbierania na plaży, więc nie wiem o co chodzi
Cejrowskiemu !
-
Być może ktoś już tu poruszał ten temat...
Chciałam Wam zadać pytanie: Czy nie umiecie się opanować od porównywania
książki z filmem!?
Kiedy WP.cz. I wchodził do kin to dawno już nie miałam tej książki w ręce i
niezbyt dokładnie pamiętałam szczegóły.
Owszem wiedziałam o co chodzi ale już nie tak dokładnie znałam treść. Po
obejżeniu filmu na świezo pstanowiłam przypomnieć sobie książke. I tu
wystąpił problem!
Czytają książkę miałam cały czas film przed oczami!!! Nie umiałam się...
-
czy ten "dośc szczególny nastrój" to kilka wdechów przez lufkę
napełnioną świętym zielem??