Cale szczescie, ze nie wygraly ze swa brutalna nagonka "Wprost", Leppery,
Ryadiomaryjcy i inni nawiedzeni roznej masci.
To bowiem, ze P. Hübner nie wrzeszczy, nie tupie i sie nie pieni, nie oznacza
wcale, ze zle reprezentuje Polske.
No prosze.
Okazuje sie, ze Francuz takze potrafi powiedziec kilka
rozsadnych zdan. Szkoda, ze ta gorycz wystepuje u nich dopiero
po rozlanej kawie. Teraz przychodzi placic rachunki a te sa
wysokie. Szkoda tez, ze rachunki te bedzie musiala zaplacic cala
Europa z nasza biedna Polska wlacznie. A wszystko to dlatego, ze
Francuzom i Niemcom przysnily sie sny o potedze. Przebudzenie
jest smutne.