Pytam nie tyle z ciekawości, co zainspirowana ostatnią rozmowa z moja mamą,
która jest dentystką. Otóż miała ona ostatnio pacjętkę na cito, z bólem, ząb
do ekstrakcji, w praniu okazało się, iz niejeden - pacjentka owa miała 24
lata i... co wprost niepojęte jest...nie myła nigdy zębów!!! Nikt jej tego
nie nauczył, była niewykształcona, ze wsi...Właściwie wszystkie zęby były w
opłakanym stanie. Trzonowce nie nadawały sie do leczenia.
Jak Wy dbacie o swoje zęby, higienę jamy ustnej?...
Zęby to jakieś 50% wrażenia, że mamy do czynienia z zadbaną (lub nie),
elegancką (lub nie), zdrową itp. osobą. Poza tym podobno człowiek tak ma, że
poznając innych patrzy najpierw na oczy, a potem podświadomie na uśmiech (i
podświadomie stan "uśmiechu" ocenia).
Czy zgodzicie się z tym, że stan uzębienia jest ważniejszy niż fryzjer,
kosmetyczka, ciuchy? Czy też każdemu zerkacie ukradkiem w jamę ustną i
oceniacie to, co widzicie?