-
jaka jest cena za taki artykuł?
-
Czy w Warszawie jest jakiś samoobsługowy bar, gdzie podchodzi się z tacą, samemu nakłada jedzenie, a następnie stawia na wagę i płaci?
-
wszystko idzie w kierunku maerykanskich szkolnych smieciowych diet cukrowo skrobiowych plus pizza i cola, dzieci w zaleznosci od grupy krwi musza jesc miesa, surowy(nie pasteryzowany) kwaszony nabial, jajka, organy zwierzece, ziemniaki,bezglutenowe zboza, zdrowe nie modyfikowane tluszcze jak np z kokosa czy oliwe czy z pestek winogron czy z orzechow wloskich, reszta to toksyczne badziewia (kukurydza,soja,rzepak itd
wiecej tu
mercola.com
-
Dzieci nie muszą jeść,ważne żeby urzędnicze ku... miały swoje nagrody i premie.
-
Niech Gronkiewicz wraca do Wawra gęsi pasać.
Coraz częściej okazuje się jak członkowie PO oderwali się od społeczeństwa.
Przykład arogancji poszedł od samej góry, a pomniejsi urzędnicy ochoczo go przejmują .
-
Kur_wa, co za kraj! Zamykają schronisko, bo jakiemuś bęcwałowi nie podobało się, że psy mają dom, mają co jeść, mają budy i osoby którym na nich zależy. To, że psów było dużo to niepodważalny fakt, ale do cholery przynajmniej miały dom! A teraz? Teraz pewnie doktorek zaraz wymyśli, że trzeba je uśpić! Jak ja bym chciał dorwać go w swoje ręce!
-
Zamiast funduszu kościelnego, fundusz na zwierzęta. Zamiast 0,3% odpisu na Watykan, lepiej możliwość odpisu na zwierzaki. Zamiast religii za państwowe, etyka w szkole.
-
Co za różnica, przecież ryby też je się nie tylko w grudniu. Też są zabijane, tak samo jak wołowina czy tucznik:)
Nie rozumiem potrzeby takich akcji...
-
Przystanek
Od pewnego czasu wczesnym rankiem przebywam na przystanku autobusowym czekając na „mój” autobus. Mam kilka minut, to i obserwuję, co się dookoła dzieje. Rozpoznaję kilkoro pasażerów, podróżujących tą sama linią, nawet się pozdrawiamy. Ożywienia sytuacji nadają służby miejskie, sprzątające regularnie Przystanek. Kilka osób, a robota wre, Zamiatanie, opróżnianie koszy i, uwaga: Zrywanie ogłoszeń z wiaty Przystanka. Codziennie to samo, rutyna, nudy.
Dziś było inaczej,...
-
szkoda tylko, że restauracja (ulokowana w hotelu europejskim) z "paczkami i bułami" Pani Gessler nie wydaje paragonów. Sprzedają na czarno, czyli oszukując skarbówkę (nawet u Chińczyka i Araba dają paragonu).
Wstyd i złodziejstwo.
-
Czego chca, suhsi bardzo bobre i zdowe!!!!
-
Ursynowskie wieśniaki ciągle wolą podrzucać swoje śmieci jak nie do lasu, to do cudzego kontenera.
-
Pańska skórka - taki warszawski danse macabre:)
-
Normą nie jest mycie chodników, tylko [b]zapluwanie ich gumami do żucia przez kulturalnych ludzi.[/b]
-
tak ajk pisalem wczesniej - a trzy prawdziwie warszawskie wspolczesne dania
-zapiekanka
-kebab
- 'chinszczyzna' /smazone mieso w sosie z ryzem i kapusta/
po h... szukac i grzebac i wymyslac??
czy nie lepiej poprosic ekspertow /np magde gessler/ zeby oprcowala wzorzec
tych trzech opcji, ktory bylby ich szlachetniejsza i smaczniejsza wersja?
flaczki-buraczki-rypka-pipka byly moze popularne przed wojna ale ktory
warszawiak mial okazje jesc je w swoim zyciu???
-
Brawo dla Autorów artykułu: Tomasza Urzykowskiego i Agaty Żelazowskiej za wybór tematu i obfitość szczegółów. Do listy miejscowości w których budowano takie domy dodałbym Konstancin. To są wszystko elementy naszej historii, niszczonej po drugiej wojnie światowej.
-
Wasze płotesty nic nie dadzą, bo ja już postanowiłam, że w centłum Wałszawy będą banki i salony telefonii komółkowej. One dodają miastu płestiżu i nowoczesności i zagłaniczni tułyści, gdy zobaczą nasze centłum, to będą myśleć, że jesteśmy nałodem bogatym, a nie na dołobku. Dlatego centłum musi być dla bogatych, musi być na wysoki połysk. W centłum nie ma miejsca dla ubogich, im w kwestii gastłonomii musi wystałczyć bufet na pełyfeliach, np. w Ułsusie czy Łembełtowie.
-
czy wszedzie mozna zaplacic karta, rowniez za pierogi i zurek?
-
Dobra, darmowa rada dla gamoni z MPRO:
[b]W zimie jest zimno i ciepłolubne drzewa umierają.[/b]
-
Te dziki wokół Warszawy się namnożyły nie bez pomocy ludzi. Mam w rodzinie kuzyna, który jest mysliwym. Oni w kole polowali w laskach wzdłuż Wisły między Białołęką a Nowym Dworem Mazowieckim. Już sporo lat temu wpadli na pomysł, żeby dokarmiać dziki przeterminowanymi bułkami do hamburgerów i hot-dogów, które zwracały sklepy, i brali te zwroty potem z jakiejś piekarni. Najpierw pracowicie rozpakowywali z folii te bułki pakowane po cztery i rozrzucali, potem wpadli na pomysł że przecież dzik do...