-
jaki czas temu myslalam o otworzeniu
Wyglada a to, ze moglaby sie przyjac (przynajmniej w )
Nie myslalam by posuwac sie tak daleko by wazyc klientow, ale moze to dobry pomysl? Otworzylabym ja tam gdzie jest duzo biurowcow i serwowala sniadania i "lunche".
-
Przez 10 dni będę mieszkać ze swoim mężczyzną u mojej cioci.Pod uwagę (jeśli
chodzi o wydatki) bierzemy tylko i wyłącznie jedzenie(wyjścia ze znajomymi i
inne przyjemności liczymy osobno.za mieszkanie nie będziemy płacić)
Podczas pierwszego dnia zamierzamy zrobić duże zakupy,ale właśnie mam z tym
mały problem.
Będziemy tylko we dwójkę więc czy lepiej jest:
1.Zrobić jedne duże zakupy(typu:makaron,ryż,kasza-do obiadu ,warzywa i owoce
oraz wędlina/sery/mięso/ryby)i ewentualnie dokupować...
-
Pokarz mi swoje śmieci, a powiem ci kim jesteś? (z glownej Gazety)
I co dziwic sie wyksztalconym emamom robiacym "literowki" polegajace na przypadkowym kliknieciu na "c" gdy powinno byc samo h.. na r gdy prawidla nakazuja "z z kropka"..
Pokarz Panie Borze korektorow/ki..
-
Chodze do kościoła,modlę się, w piątek nie jemy miesa(no kiełbasy
też oczywiście).
Są ryby,sery,jajca,warzywa...
Moja teściowa-baardzo kościelna kobita jednak pasztetem smaruje
kanapki twierdząc że to nie mięso tylko podroby.
Trochę to dla mnie dziwne,bo podroby przecież pochodzą od mięsa.Czy
nie?
Mylę się?
Tym co nie w temacie dziekuję z góry,niech nie odpisuja.
-
Kupiłam "mamo to ja" z bajką dla córki. W środku artykuł o udanych sposobach
na spędzenie Wigilii z małym dzieckiem. I zdanie "I nie przesadź też z
jedzeniem. Połowa i tak pewnie wyląduje w śmietniku". Piękną postawę propagują :/
-
jak Was cos wnerwi? Bo ja sie nie moge zdecydować. Dwa browce na pewno walne,
ale z tym jedzeniem mam problem - niby zajadam stres, ale smaku nie czuje, bez
sensu;-(
-
od dwóch tyg jestem silnie uzależniona od oliwek - słoiczek starcza mi na dwa dni i to tak oszczędnie :) kupuję nadziewane papryką ale marzą mi sie z pleśniowym serem ,niestety na wiosce brak takich finezyjnych smaków ;)
poza tym uporczywie myśle o papryczkach nadziewanych np fetą... mmmm
no i plauchami wybieram pesto ze słoika... mimo rosnącej dupy zaraz zjem talerz makaronu z tymże cudem i posypię parmezanem...
kurde - kocham jeść... niestety :/
-
Od razu zaznaczam, ze wolalabym zostawic ten watek wolnym od sporow
ideologicznych, ale jak sie nie da to trudno :-)
Otoz moje dzieciaki chodza od miesiaca do przedszkola wegetarianskiego i od
tego czasu w domu wrecz rzucaja sie na mieso. Jedza go duzo wiecej niz
wczesniej. Wczoraj na kolacje np. wrabaly po 2 kotlety mielone i byla
awantura, bo chcialy wiecej, a balam sie, ze ich brzuchy rozbola jak zjedza na
noc wiecej.
Moze podswiadomie czuja, ze czegos im w diecie brakuje? I jak ...
-
Ano jak w tytule. Ostatnio zmieniałam ziemię, żeby nie było kupiłam taką workowaną, żeby właśnie dżdżownic nie było i zonk... Dziś kwiatek oskubałam z ziemi do korzeni, nawet je (korzenie) umyłam, ziemię przebrałam, znalazłam ze 20sztuk tego paskudztwa. Ponieważ nie mam świeżynki w worku wsypałam to co miałam. I co dalej jak można z tym dziadostwem walczyć bo kwiatek mi pada.
-
nosiłyście kiedyś?
oglądam właśnie celem orientacji i zakupu i się zastanawiam czy takie gatki do pępka (o takie np. www.nocna.eu/bielizna/korygujaca/) nie dadzą efektu buły czyli do pępka wszystko fajnie a powyżej fałda sadła?
nie bardzo mi pasują wyższe bo to już babcią zalatuje.
będę je chciała nosić po porodzie (najszybciej jak się da, biorąc pod uwagę gojenie i takie tam) i to dosyć często w celu lepszego samopoczucia, więc muszą być wygodne.
-
Wiem, że jeśli wykonuje się ćwiczenia anaerobowe to organizm spala przede wszystkim cukier co może zaowocować napadem głodu po treningu
Jeśli cwiczę aerobowo przez okres ponad 20 min to spalam tłuszcz i nie mam napadu głodu
Ale spotkałam się też z teoria że jeśli będę wykonywać ćwiczenia aerobowe regularnie kilka razy w tygodniu to po jakimś czasie organizm przestawi się na spalanie tłuszczu zamiast jego magazynowanie i będzie spalał nawet Jak nie cwiczę, czy to prawda? A jeśli tak t...
-
:)
uzytkujecie bambusowe deski do krojenia? jak sie sprawdzaja w praktyce czy lepsza drewniana np bukowa?mam dosc plastikowych ;)
-
Zdecydowałam się na soczewki, jestem już kompletnym ślepakiem i muszę nosić szkła non stop- a wiadomo, że okulary czasem uciążliwe , nie zawsze wygodne.
Noszę te soczewki raptem od dwóch dni i....
Nie wiem, czy ja coś robię nie tak, ale ja te soczewki czuję.
Nie jest to ból, ucisk, dyskomfort, tylko po prostu czuję, że coś się w obrębie oka zmieniło.
Nikt kogo pytałam tak nie ma.
Lekarz też mi powiedział, że żadna nietolerancja się nie może zdarzyć, że jak założę czyste na odpowiedni...
-
k*** k*** k****
-
dziś. Zapijam kawą. Pycha a słodkie aż zęby bolą.
Dobre to ciacho.
-
Przymierzam się do kupna dziecku ocieplanych spodni na zimę.
Będę kupować je przez internet a słabe mam rozeznanie w temacie.
Młody jest pierwszy rok w przedszkolu i wciąż nie do końca radzi sobie z samodzielnym ubieraniem, więc szukam czegoś, co dawałoby się bez większych kłopotów nałożyć na dżinsy.
Macie jakieś podpowiedzi co do modelu lub marki?
Myślałam o wariancie bez szelek - ale czy to-to nie zsuwa się z pupy podczas włażenia na różne ścianki wspinaczkowe, zjeżdżalnie itp?
-
Nie znam się na temacie, nie wiem jakiej narodowości są kobiety z dziećmi żebrzące na ulicach - to Romowie ? Obywatele Rumunii ? Serio, nie wiem, strzelam pewnie stereotypami.
Korzystam sporo z komunikacji miejskiej, siłą rzeczy ich widuję - głównie przy przy przystankach kolei miejskiej. Dzieciaczki zwykle niemowlaki albo dwulatki. I zawsze leżą spokojnie w ramionach kobiety. Zawsze.
Czy ktoś tych ludzi sprawdza, co oni robią dzieciom ? JAK to robią, że dzieciaczki tak się zachowują j...
-
w restauracjach
wiadomosci.onet.pl/1425691,2678,kioskart.html
-
prawda? :)
tak sie pocieszam, bo wciagam juz trzecia miske
czy tylko ja tyle jem przy jesiennych dołkach?
-
U mnie czekolada może leżeć.
Jeśli w ogóle wpadnę na pomysł, żeby kupić!
A to rzadko tak mam.
Jako była bulimiczka mam mnóstwo zasad dotyczących żywienia (jak
jakąś złamię, to popłynę) i jedna z nich jest taka, że słodycze
(pączek, czekolada, płatki z mlekiem,) są osobnym posiłkiem.
Nie mają racji bytu jako deser, czy przekąska pół godziny po
jedzeniu.
Ja nie podjadam, nie próbuję, nie jem nic dopóki nie upłyną cztery
godziny od ostatniego posiłku.
Inaczej łeb w kiblu.
...