-
chciałabym zacząć oszczędzać kase. Ciężka sprawa bo nie potrafie (.
Próbowałam wiele razy ale zawsze mi nie wychodzi. Stwierdziłam, że
za dużo wydaje na duperele, jedzenie etc. Muszę coś zrobić żeby
mniej wydawać pieniędzy. Macie jakieś sposoby, pomysły jak
oszczędniej żyć?? Moja sytuacja finansowa jest dobra (pojęcie
względne) ale dobrze by było gdybym troche kasy zaoszczędziła.
-
Mnie już czasem roznosi, bo przecież wiem, że je śnaidanie z dokładką, obiad
z dokładką i podwieczorek z dokładką.
odwieczorek jest o 15.30 , o 16.00 zabieram malca do domu i po 17.30 on zyczy
sobie obiad:)
Wasze dzieci też tak mają czy tylko ja mam takiego głodomora.
Nie jest gryby, badania miał robione i są ok.
Proszę o wasze opinie.
pozdrawiam,
-
Wczoraj przyjechali w odwiedziny moi rodzice.. wszystko było ok.. miła
atmosfera..dziadki zauroczeni jak zwykle wnuczkiem..Przywieźli faworki.. moja
mama juz od razu chciała małemu (8 mies)dac jednego!!!
Mowie jej mamo on jest za mały.. w konu to ciezkostrawne smazone na smalcu:(
Niby mama zrozumiała.. a tu nagle mały ( siedział z mamą przy stole) ksztusi
się - dławi..ja podbieglam ..zagladam do małej buzi- a tam napchana
faworkiem!!!! myslałam ze mnie cos trafi!!!!!
Wziełam synka.. w...
-
Z moim synem zaczęła się jakoś tak przed Wielkanocą kolegować sąsiadka z dołu
w jego wieku (7 lat). Najpierw mnie zastanowiło, że się bezczelnie doprasza o
jedzenie i odmowa delikatna bardziej lub mniej nie jest dla niej odpowiedzią
(nie jest uboga). Wydawało mi się, że syn ją lubi i dlatego pozwoliłam na
kontynuację tej znajomości. Na temat jedzenie porozmawiałam z nią w końcu,
przyjemne to dla mnie nie było i z jedzeniem się skończyło. Ale wtedy zaczęły
się inne historie. W końcu zacz...
-
Witam. Jestem mamą 8 m-cznego brzdąca. To moje pierwsze dziecko. I coraz
częściej zastanawiam się czy nie jestem nadmiernie opiekuńcza, jeśli w ogóle
można mówić o nadopiekuńczości do dziecka w tym wieku. Syn ma prawie 5 zębów a
ja boję się mu dawać jedzenie takie do pogryzienia, aby się nie zakrztusił.
Jak już mu podam np. kawałek bułki, czy kawałek miękkiego owoca, to z sercem w
gardle obserwuję czy aby mu kawałek jedzenia nie zatrzymała się w gardle.
Myślę żeby poczekać z dawaniem je...
-
Dokładnie czuję się jak w więzieniu. A co gorsza poniekąd sama stworzyłam
sobie to piekiełko.
Chcąc byś idealną mamą - Supermamą. Ustaliłam plan dnia, bo niby dla dziecka
najważniejsze jest taki sam codzienny schemat. I tak prawie cały dzień jest
zaplanowany. Ja rano sprzątam bo musi być czysto, na wypadek gdyby ktoś
przyszedł. Zajmuje mi to około 2h, bo w tym czasie karmię, przewijam,
zabawiam. Później usypiamy i następuje cisza jakieś 20 min. Wtedy mam czas na
pójście do toalety. ...
-
siedze w domu, szukam pracy i jem prze zcały dzień jem.Jestem wciąż
głodna.Zjadłam o 8.30 serek wiejski i pół chlebka ciemnego i jedną
bułkę. I już jestem głodna jem, teraz bułkę z sałatką jarzynową. No
izaraz znów będę głodna.W ciązy nie jestem.Może jestem na coś chora,
bo tyję strasznie.
-
czyli słodycze tylko w wyznaczone dni? macie , stosujecie coś takiego?
u nas słodycze leżą i są ogólnie dostępne, nie ma pytań typu "mogę?" i jakoś nie ma problemu z nadmiernym zapotrzebowaniem na nie....
-
Hej,
Chciałabym opisać moją historię (i problem zarazem), uprzedzam, że pod
zmienionym nickiem. Wychowuję sama synka. Z jego ojcem byłam przez ponad 10
lat w związku, który można określić jako toksyczny dla nas obojga. Wyszło tak,
że wychowuję synka sama, a także, co w historii, którą chcę opowiedzieć jest
bardzo istotne, nie wzięłam z jego ojcem wcześniej ślubu (kościelnego
oczywiście). Kiedy zaszłam w ciążę byłam w nienajlepszym stanie ducha, można
powiedzieć w depresji i resztę ciąż...
-
zwyczajnie źle je sobie dobieram ;)
smutno mi jakoś bo moja przyjaciółka okazała się chyba raczej koleżanką, o czym byłam winna wiedzieć wcześniej - jak ostrzegała mnie moja sister
wydawało mi się, że jesteśmy przyjaciółkami od kilku lat - 5-6,
zwykle bywała u mnie ok. 2 razy w tyg. i (z czego teraz zdałam sobie sprawę) czegoś potrzebowała, zwykle pożyczyć sporo kasy bo i zakupy czyni grubo ponad własne możliwości finansowe. ostatnio nie pożyczam jej pieniążków ponieważ remontuje nowe mies...
-
Jeszcze niedawno marzyłam o tym żęby zajść w ciążę a teraz gdy jest
to wielce prawdopodobne to się boję że mogę być. Szczególnie, że
chciałam najpierw schudnąć (jestem na diecie), nie jesteśmy z
partnerem małżeństwem i generalnie chciałam już ale jeszcze nie
teraz. Gdyby się okazało, że jednak tak to przecież wszsytko się
zmieni. AAAA
-
Co mam zrobić jesli moje dziecko (niespełna półtora roku) od dwóch dni nie chce jeść NIC poza tostami z serem i melonem? Wcześniej miała fazę na kalafiora z serem (zapiekany) pomarańcze, byl dłuższy okres, że chciała TYLKO makaron i inne kluski (typu kopytka). Wtedy jednak udawało mi się coś do tych klusek przemycic (jakies warzywa, kurczak, nawet rybę). Ale teraz już drugi dzień i same tosty z żółtym serem przeplatane melonem. Próba podania czekogolwiek innego kończy sie histerią. W ciągu dw...
-
Zdrowo sie odzywiacie, uprawiacie jakis sport, spicie tyle, ile powinnyscie? Czy stawiacie raczej na postep medycyny i cuda w sloiczkach? Chcialabym zmienic styl zycia mojej rodziny na zdrowszy, i za cholere nie wiem jak sie do tego zabrac.
-
Nozem i widelcem,bo ja nie moge,wszystko mi spada. Niewazne,czy jestem w domu
czy w restauracji,kroje na trojkaty i jem jak kanapki. I tak sie
zastanawiam,czy nie popelniam jakiegos faux pas ;-) A jak jest z Wami?
-
W jakim wieku były Wasze dzieciaczki jak wróciłyście do pracy badz
zamierzacie wrócić?? Jka technicznie rozwiązałyście sprawę opieki nad
maluszkiem np w przypadku gdy to babcia została z dzieckiem? czy zawoziłyście
malucha do babci? czy babcia przyjeżdzała i siedziała u Was w domu?
Justyna
-
chyba sie wkurze!kupilam wczoraj brazowe kozaki, dzis impregnowalam
je. po wysuszeniu okazalo sie, ze zostaly siwe, paskudne slady,
ktory w nijaki sposob daje sie zmyc. zaraz wyjde z siebie :( macie
jakias rade co z nimi zrobic?
-
Źle mi, napisałam też ten wątek na psychologii. Wszędzie szukam
odpowiedzi :(. Moze ktoś ma choć podobnie.
Nie potrafię dokładnie opisać lęków, których doswiadczam. Może
zaznaczę najwazniejsze rzeczy. Mam ustabilizowaną sytuację życiową -
dobre relacje z mężem i dziećmi, pracę, materialnie/finansowo stoję
ok. Każdy może powiedzieć - super. I bedzie miał rację. Mąż
rozsądny, odpowiedzialny, zaangażowany w obowiązki domowe i
wychowywanie dzieci. Dzieci małe, ale samodzielne, weso...
-
Nie wiem , genralnie nie moge narzekac na moją tesciową powiedzmy z
w miare sie nie wtraca , ma natomiast dziwną dla mnie cechę a
mianowicie obsesje na puknkcie jedzenia, całe zycie siedziała w domu
i gotowała , szykowała wszystkim posiłki, podstawiajac pod nos.Teraz
gdy jest juz w wieku emerytalnym tez zyje tylko żarciem, wyglada jak
szafa i wciąz sie zali ze musi schudnąc.Problem w tym ze ja sama
jestem drobnej budowy , mąz jako dziecko był przez nią tuczony i
wysmiewany prze...
-
Chciałabym poprosic o wypowiedzi mamy, których popołudniami nie ma w
domu, a w tym czasie dziećmi zajmuje się tata.
Chodzi mi o kwestię dawania jeść dzieciom.
Ja co drugi tydzień pracuję po południu. Starszy synek chodzi do
szkoły i tam je obiady, młodsza córeczka chodzi do przedszkola z
pełnym wyżywieniem. Ja nie przepadam za gotowaniem i staram się tak
gotować obiady, żeby starczyło dla mnie i dla Wróbla na dwa dni.
I niestety, często tak się zdarza, że przychodzę z pracy wiecz...
-
Dziewczyny, przypomniała mi się taka sytuacja z dzieciństwa na blokowisku, gdy z innymi dziećmi rozmawiałyśmy o owocach, słodyczach, że są takie i inne, bo ktoś kiedyś opowiadał i widział, a ktoś inny nawet jadł takie gumowe misie żelki i że nawet są takie owoce co się nazywają granaty. Na to rodzic jednej z dziewczynek chciał, na ówczesne czasy, przyszpanować i pochwalił się, że przecież Marysia jadła kiedyś granat. Opisał nam jak wygląda i jak smakuje i Marysia to potwierdziła i została boh...