Forum eDziecko eRodzice emama
ZMIEŃ
      jedzenie

    jedzenie

    (1290 wyników)
    • Nazbieralo mi sie lekow(w wiekszosci tych na recepte),ktore maja jeszcze date waznosci,ale nie sadze zebym je jeszcze kiedys wykorzystala. Co mozna zrobic z takimi lekami-wyrzucic,oddac do apteki? --
    • W tym roku poważnie się pochorowałam, w szpitalu leżałam w przeciągu 3-4 miesięcy chyba 4 razy :( choroba ( diagnoza nie jest w pełni znana ) wywołała w moim orgniźmie istną rewolucję... nigdy dotąd nie byłam alergiczką, a nagle ne wolno mi jeść żadnych owoców pestkowych, bananów, kiwi, nie wspomnę o ogórkach, papryce, pomidorze, szczypiorku czy rzodkiewce zakaz też zjadania świeżej włoszczyzny, uczulaja mnie też wszelakie przyprawy typu: bazylia, kolendra, mięta itd. :( nie w...
    • Witajcie sunia, która bedzie moja ma ranki na łapkach. rany sa juz w miare zagojone tylko sunia je liże i to im w gojeniu nie pomaga. Chodzi w skarpetkach ale w nocy lub jak jest sama to potrafi je zdjac i dobrac sie do ran. Lekarz smaruje je mascia i zaklada opatrunki. ale opatrunki trzeba kiedys zdjac i tak w kólko macieju... Jak mozna te łapki zabezpieczyc aby sunia ich nie lizała? Czy moze są mascie, które by pomogly w gojeniu a są dla psa niesmaczne? Czy miałyscie może kiedyś taki pro...
    • Moja córeczka ma 18 m-cy. Przez pierwsze 17 m-cy spałam po 2-3 godziny na dobę, byłam wykończona psychicznie i fizyczne ale chyba zaczęłam się do tego przyzwyczajać bo zauważyłam że nie potrafię spać dłużej niż 4-5 godz (gdy jestem u rodziców to mała śpi z dziadkami abym trochę odsapnęła) Jakiś m-c temu sytuacja się bardzo poprawiła bo mała przestała się budzić częściej niż dwa razy w nocy, przestała też płakać przez sen zdarzały się nawet noce bez pobudek. Byłam szczęśliwa w końcu zacz...
    • Kobiety , macie jakiś pomysł na dziecko które za żadne skarby nie chce jeść marchewki, ryżu, kleiku , Hipp Ors i nic z tej diety??? Mała ma od kilku dni b. luźne kupy ,lekarka podejrzewa rotawirus , ale mała nie wymiotuje, nie mna gorączki , ma apetyt jak smok i pije dużo. Ryczy i wrzeszczy am! ale jeść tego nie chce :( , piekło w chacie.... Może macie jakiś sprytny sposób przemycania tych rzeczy??
    • Ja odkąd nie pracuję nadrabiam zaległości w oglądniu filmów. Ostatnio obejrzałam kilka ciekawych, szczególnie podobał mi się "Gladiator" z Russelem Crowe. "Aleksander" do bani, "Troja" troszkę lepsza. "Król Artur" - super! "Efekt motyla" też polecam ,oglądałam kilka razy, bo tak mi się podobał. "Dzień świra"- porażka, jak dla mnie dołujący i cięzki film. "Anakondy.Polowanie na czerwoną orchideę" - super,szczególnie że grał tam boski Johnny Messner. Niedługo się zabiorę za powtórk...
    • Najpierw opiszę dwie bardzo porządane postawy jakichbyś życzyli sobie i naszym najbliższym 1. Idealne dziecko Istota cicha i grzeczna, potrafiąca się zająć zabawką dostarczoną przez rodzica, nie ruszająca wszelkich śmieci, nie brudząca siebie i otoczenia, pochłaniająca z wdzięcznością jedzenie na które tak ciężko zapracowali rodzice, nie wcinająca się do rozmowy, traktująca ludzi z szacunkiem... 2. Idealny dorosły Człowiek zaradny, z własnym gustem, potrafiący samodzielnie m...
    • Pokłóciłam się dziś z Wróblem o garstkę warzywek, groszek, fasolka, kalafiorek, gotowałam jarzynkę dla Myszki i woda się cała wygotowała, wygarnęłam je z garnka dosłownie w ostatniej chwili przed przypaleniem. Kłótnia była na tle witamin. Wiadomo, że jak się gotuje warzywa w wodzie, to cżęść witamin przechodzi do wody i jak się odlewa, to razem z witaminami. A jak się ta woda wygotuje, to co z witaminami? Jedna strona uważa, że wyparowują razem z wodą, a druga, że woda wyparowuje...
    • Sluchajcie...moj byly bierze ode mnie dzieci i jak mu jest za ciezko, to przyprowadza je po prostu wczesniej...lub nagle zmienia plany i przyprowadza je po 10 minutach, bo "one marudza". Co ja mam z takim facetem zrobic? Ciagle zmiana planow i pretesje...mam dosc :(
    • pracuje na etat, mąz też pracuje. Nie ma nas 12 godzin, dojezdzamy kawałek do pracy, szkoły. Dziecko siedzi 8 godzin w szkole. Mam wyrzuty że tak długo 6 latek siedzi po lekcjach w świetlicy. A jak jest u Was? Dodam ze dziecko nie jest przypilnowane i mowi ze nie codziennie je obiadu, poniewaz pani nie wie kto chodzi z dzieci a kto nie (o szkole pisałam w innym poście). Jak u Was jest? wieczorem nie mam siły na lekcje, ktore zajmuja po 2 godziny. Po tylu godzinach w szkole dziecko nei ...
    • 2 lata temu kupilam stary dom. Mieszkaly w nim 2 panie, starsza 80ka i mlodsza ok 45ciu. Przy wyprowadzce wziely co chcialy, reszte rzeczy po prostu porzucily, byly to glownie smiecie. Caly strych + strych nad wolnostojacym garazem. Stare rozpadajace sie wersalki, stosy gazet (byly maz mlodszej pracowal w wydawnictwie wiec mozecie sobie wyobrazic ile tego bylo), listy, polamane rakiety tenisowe, gitary bez strun, chyba wszystko co gromadzilo sie w tym domu przez 30 lat jego ...
    • Przedwczoraj pod supermarketem podszedł do nas mężczyzna i poprosił o cos do jedzenia.Zawsze mi głupio w takiej sytuacji,czuję się winna,szczególnie jak mam zawalony koszyk.Dałam Mu karton mleka.Wczoraj wracałam z przedszkola z synkiem podeszła kobieta i zaczęła mówić,że widzi,że ja z dzieckiem a Ona ma 3 trójke i nie ma co im dać jesć ,żebym Jej dała pieniądze.Nie dałam.Dzisiaj wracam z przedszkola podchodzi inna kobieta z płaczem,że prosi o 1 zł ,bo nie ma co jeść i widzi,że mam...
    • Cześć! Dziewczyny, taki mi się nagle dziwny problem urodził. Otóż mam 5-miesięcznego synka i od porodu ciągle chudnę, waże już 2,5 kg mniej niż przed ciążą. Do tej pory w ogóle się tym nie przejmowałam, myśłałam, że to dlatego, że ciągle karmię piersią, a mały często je. Ale dziś byłam u mojej ginekolog i ona stwierdziła, że powinnam się przebadać na wszystkie sposoby. No bo jak sie normalnie odżywiam, śpię, to nie powinnam chudnąć. Czy wy też tak macie? Chudniecie??? A moze ktoś się ju...
    • Zauważyłam ciekawe zjawisko: większość moich znajomych deklaruje że nie lubi karpia i je tą potrawę bez specjalnej przyjemności dziękując opatrzności że Wigilia jest tylko raz w roku, za to przy stole wszyscy wcinają go po prostu na wyścigi. Więc jak to jest? Czy karp jest niemodny i po prostu modnie jest powiedzieć że się go nie lubi (niezależnie od faktów)? Ja ubolewam nad tym że karp tylko raz w roku (a potem dojadam resztki) i serio nie mam co go robić w innym okresie bo moja rodzi...
    • Mam cztery córki, dwie starsze są niestety puszyste, staram się, aby odżywiały się prawidłowo i sporo ruszały, nie zawsze mi to wychodzi. W moim otoczeniu są osoby nierozumiejące problemu (babcia, ciocie) które uszczęśliwiają dzieci słodyczami, są też takie, które wypominaja mi, że dzieci utuczyłam (szkieletowate panie doktor). Czasem mam świadomośc, że cała Polska tuczy dzieci, szczególnie było to widać w szpitalu, gdzie rodzice niemal na siłę karmili dzieci, a pielęgniarka str...
    • Przez długi czas funkcjonowalismy z męzem jako weekendowe małżenstwo, pracował 5 dni w tygodniu w innym miescie , przyjezdzal na weekendy. Zrzucaliśmy na kupkę nasze wspólne dochody i dzielilismy na czesc dla niego i tę która zostaje dla mnie i dziecka na przezycie na miejscu. Na prawdę nigdy nie czułam ze mi brakuje a dodam ze wydawałam duzo np. na taxowki zeby zdazyc do pracy po zaprowadzeniu dziecka do przedszkola , spokojnie i na luzie starczało. Od począku wakacji mąż pracuje juz...
    • www.tvn24.pl/futro-joanny-krupy-budzi-kontrowersje,285420,s.html Co sądzicie? Ja jestem ZA
    • dziewczyny..pisze pod innym nickiem ...mam problem ktory przesladuje mnie całe zycie..a dotyczy wagi...od młodosci mam schize a punkcie swojej wagi.Po drugim porodzie odpusciłam i wazyłam juz 75,5 kg..nosiłam rozmiar 42...przez 1,5 roku schudłam 20kg...jednak ciagle mysle zeby nie przytyc..trzymam diete...choc zdarzaja sie dni ze zjem słodkosci sporo i mam straszne wyrzuty...co dzien analizuje co zjadłam, ile zjadłam..po prostu zmora...teraz waze 56kg,nosze rozmiar 36..i boje sie zeby n...
    • Spędzam z moją prawie jedenastomiesięczną córką niemalże całe dnie, owszem pracuję, ale zajmuje mi to niedużo czasu, większość pracy wykonuję w domu, w kapciach, przez telefon:). Niestety w weekendy jestem nieobecna, jestem wtedy na uczelni. Nie ma mnie cały dzień. Całą sobotę i całą niedzielę. No i wtedy moją córeczką zajmuje się mój niemąż. Wygląda to najczęściej tak, że idą na cały dzień do teściowej, tam je obiad, prześpi się trochę, idą na spacer, spotykają się z rodziną, ze...
    Pełna wersja