-
Jest tak po pierwsze mamy 8,5 miesiąca, jesteśmy kochane idziemy spać około 20 wstakemy około 6 - 6.30 nie jest tak źle. Schody są w dzień Zuza nauczyła się raczkować więc wlezie wszędzie a Natalke trafia grom bo ona nie portafi. Myślałam że rozwiązaniem będa chodziki, może są ale dla Natalki Zuza po 15 minutach się nudzi i chce raczkowaćale jak ją puścić kiedy Natalka jak burza w tym chodziku gania wszędzie. Jak posacze na podłodze Zuza sobie pójdzie na Natalka ryczy że ma pupe ciężką i tak ...
-
Czesc
Moja przyjaciółka urodziła blizniaczki i z tej okazji chcialabym podarować jej
cos co jej się przyda. Czy macie jakies pomysly? dodam ze ubranek dziewczynki
maja pod dostatkiem...
-
Witam wszystkich.
Co u Was słychać? Mało postów z wieściami z lini frontu
.
My już skończyliśmy 2 miesiące. Chłopcy są coraz więksi i węksi. Po skończeniu 6 tyg. ważyli Krzysiu 5700 a Michaś 5100. Zaczęli też ślicznie się uśmiechać i zagadywać - głównie do Madzi. Kupuję już rozmiar 74 (a myślałam, że pierwsze ubranka starczą mi na 3-4 miesiące) a pampersy 3. Jak do tej pory kolki na szczęście nie wystąpiły, chociaż niestety karmię dzidziusie głównie mieszanką
.
Madzia nadal jest cudowną s...
-
Witajcie!!!
Dawno mnie tu nie było, a to dlatego, że się przeprowadziłam i nie mam internetu!!!!! buuuuuuuuu
no ale wyrwałam się do kawiarenki i oto jestem Moje dwie kochane bobasiątka mają po dwa i pół miesiąca, a ponieważ nieszczęścia chodzą parami, mam w domu dwie kolki i tyle płaczu.... o rany, padałam na pysk, ale pomagają mi rodzice i oto jestem wyspana i świwża, w tejże kawiarence. ufff.
Pioczytam sobie zaraz co u was bo pewnie co poniektórzy mogą sobie wyobrazić co u mnie......
Całusk...
-
czy Wy tez macie problemy z kregoslupem?? ja juz ledwo chodze.... staram sie
nie nosic dziewczyn, ale niestety zaczoął sie okres raczkowania i wspinania w
łóżeczku. dzis zanim zasnela jedna, kładłam ja chyba ze 30 razy. potrafi
uklęknąc, ale nie wie co dalej... i dzis jest tak cały dzien...
znacie jakas masc "cud" na kregosłup??
-
Ostatnio wieczory z moimi małymi są koszmarne - kiedy przychodzi pora spania, one w płacz.Przedtem jakoś zasypiały bez problemu, odkąd skończyły 10 m-cy, mamy problem.
Często zostaję wieczorem sama i kompletnie nie wiem, jak je uśpić. Próbowałam:
1. Usypiania w oddzielnych pokojach - chwilkę przytulałam jedną, kiedy się uspokoiła, biegłam do wrzeszczącej siostry w drugim pokoju - po godzinie biegania między pokojami one i tak nie spały
2. Kładłam je w swoich łóżeczkach, mówiłam do nich, śpie...
-
Moje maluszki mają skończone 4 m-ce... i było fajnie... budziły sie raz góra
dwa w nocy na karmienie, albo przytulenie.. a teraz?? od jakiegoś miesiąca
budzą się non - stop... co godzinę!!! czasem coś zjedza, innym razem nic...
zauważylismy z mężem gdy weźmiemy je do siebie do łózka to jest ciut
lepiej... przesypiają 2-3 godziny...
Co robić?
Na noc karmię sztucznym mlekiem,a w nocy z piersi...
Koleżanka poleciła mi żebym sztuczne mleko zagęściła kaszką.... chociaż na
noc by przes...
-
moje mają trzy miesiące.. są z 37 tygodnia, więc można je w sumie o te trzy
tygodnie 'odmołodzić" ;-) czytałam że między trzecim a czwartym miesiącem
ustala się najczęściej tryb spania nocnego taki jak u dorosłych (ale ja
dopiero zaczynam czytać, a i to jeszcze potrwa zapewne..).. ostatnio wszystko
mi się rozwaliło.. jadły grzecznie co trzy godziny w dzień, o 19.00 kąpiel,
potem papu, dokarmianie przez sen po 22.00, pobudka o 3.00 a potem dopiero o
7.00 .. a od trzech dni jedzą w ...
-
mam prośbę o poradę w sprawie nauki nocnikowej. Moje córcie Oliwka i Natalka
maja prawie 2 latka (bez 2 miesięcy)nie chca sikac na nocnik. Latem
próbowałam przez tydzień je uczyć, ale nie dało to efektu. Teraz spóbowałam
znowu i nie wiem czy kontynułować, gdyż dziewczynki podobnie jak 2 miesiące
wcześniej nie chca wołąc sii, dopiero reaguja krzykiem jak czują sisi na
spodenkach. Nocnik traktuja jak coś złego bo siadaja chwile i wstaja jak
najszybciej takie wystraszone, albo wygina...
-
Jeszcze raz dzięki za wszystkie rady. Muszę powiedzieć, że od 3 dni jest nieco lepiej, WRESZCIE! A próbowaliśmy wszystkiego, maluchy spały z nami - też się budziły co 1-2 godziny. Spróbowaliśmy podać kleik lub herbatkę i tak po godzinie lub dwóch się budzili. W końcu stwierdziliśmy, że to chyba nie o jedzenie chodzi. Bo to chyba bez sensu abu 5-miesięczne bobasy były karmione, każdy po 11 lub 12 razy na dobę. Wieczorem jak po kąpieli i karmieniu układaliśmy chłopców spać trzymaliśmy się z męż...
-
Ciekawa jestem, czy zajmujecie się bliźniakami same, czy też korzystacie z pomocy niani, babci ,itp.
Ja często zostaję z dzidziusiami sama przez cały dzień, wieczorem przychodzi babcia, by pomóc przy kąpieli. To trwa już siedem miesięcy, a ja nie wyobrażam sobie wieczornej toalety córeczek + karmienie + usypianie bez pomocy drugiej osoby. Ostatnio z coraz większą niecierpliwością czekam na te wieczorne wizyty babci, by choć troszkę złapać oddech. Uwielbiam zajmować się mymi córeczkami, spra...
-
nie wiem, co mam robic, zaczynam chyba powoli wysiadac... moje dzieci, ktore juz spaly po 6-7 godzin ciurkiem, znow budza sie co 3 godziny na jedzenie, a od 5 rano nie spia wcale... jestem nieprzytomna!!!! oczywiscie musze sie nimi zajmowac, bo przeciez lezenie w lozeczku jest nudnym zajeciem...
moj maz wraca na szczescie do domu, ale to tez mnie martwi, bo znowu nie bedzie mial pracy... i wszystko znow na mojej glowie...
chyba mam tego dosc... kocham moje dzieci, ale jestem zmeczona i nie ...
-
Od początku zakładałam, że karmienie w nocy jest rzeczą naturalną i było to całkiem znośne – do czasu.
Od jakiś dwóch tygodni, jestem budzona co godzinę, a raz zdarzyło się nawet że co pół. Dodam, że moje maluchy mają 4 miesiące i są tylko na piersi. Przybierają ładnie, w ciągu dnia nie domagają się tak często posiłku i lekarz uważa że pokarm matki całkowicie im wystarcza. Sama zakładałam aby choć przez pierwsze 6 miesięcy karmić wyłącznie piersią. Ostatnio jednak jestem u kresu wytrzym...
-
..już nie wiem co z nimi robić, czasem jest idealnie, leżą sobie w leżaczkach
same po jedzeniu, albo śpią a czasami wszystko im nie pasuje, nie wiem czym
ich zając. Naogół są marudne, kolek nie mają...Pozradźcie...
-
Mam nadzieję,że uda mi sie karmić piersią. Zastanawiam sie jak sobie
dawałyście na poczatku z tym radę. Czy od razu zaopatrywałyście się w
speecjalne poduszki do karmienia bliźniat?Czy też znalazłyście inne sposoby
jednoczesnego karmienia. Jeśli tak to prosze o rady.
-
Witam. Mam pytanie do wszystkich mam bliźniąt. Ile czasu karmiłyście czy też karmicie swoje bliźniaki tylko i wyłącznie piersią? Nie chodzi mi o stałe posiłki, które wchodzą w 6 miesiącu życia, ale wcześniej o mleko modyfikowane, kiedy zaczęłyście je wprowadzać, czy w ogóle? Ja swoje tylko piersią karmię już czwarty miesiąc i zastanawiam się czy do 6 miesiąca uda mi się tylko tym swoim mleczkiem je wykarmić. Dodam, że moje dziewczynki na wadze przybierają bardzo dobrze. Pozdrawiam.
-
Witam
Moje dziewczyny mają 14 miesięcy i jakiś czas temu próbowałam nauczyć je
siusiania do nocnika - nic z tego nie wyszło. Postanowiłam jakiś czas
odczekać i spróbować znowu. Wiem, że powinno się wysadzać po spaniu, po
jedzeniu i w miarę jak najczęściej ale ...
1) moje dzieci są super ruchliwe więc nie ma mowy o wysadzaniu dwóch naraz bo
wstają z nocników i biegnie każde w swoją stronę (zabawki nie pomagają)
2) jak mam wysadzać po jedzeniu skoro najpierw karmię jedną, potem drugą...
-
20 grudnia, pomiedy g. 10.16 a 10.17 przyszly na siwat nasze coreczki.
obie zdrowe, bez wiekszych problemow, od poczatku nie bylo koniecznosci
lezenia w inkubatorze.
sa caly czas w podgrzewanym lozkeczku i jedyny problem jaki istnieje, to niska
waga - od urodzenia im spadla. teraz waza po ok. 1700 i 1800gr.
jedza ladnie, w miare regularnie, niesteywciaz nas trzymaja w szpitalu - dla
mnie to juz syt ekstremalna, bo od 2 listopada non stop szpital.
pierwsza mozliwosc wyjcia - w srode...
-
Dzisiaj pewna znajoma, bardzo mądra kobieta powiedział mi coś miłego i
fajnego. Mianowicie, że to dzieci wybierają rodziców, a nie rodzice dzieci i
ze to dusze nas wybrały na swoich rodziców czyli że na bliźniaki i więcej
trzeba sobie zasłużyć. I tak sobie myślę ze skoro po dwie i trzy duszyczki
zechciały zamieszkać w naszych (mam tu na myśli mamy wieloraczków) brzuszkach
i zagościć na stałe w naszym życiu to chyba musimy być jakieś wyjątkowe -
szczególnie mamy trojaczków.
Chociaż zup...
-
Witam ciekawa jestem jak karmiłyście swoje pociechy po urodzeniu i po powrocie
do domu nie długo ide do szpitala i nie wiem jak się przygotować proszę o rady.