-
Muszę się z Wami czymś podzielić.
Otóż miałam iść do dietetyka, żeby dowiedzieć się trochę o prawidłowym odżywianiu. Sporo lat bulimii mocno zniekształca prawidłowy sposób odżywiania.
Poprosił mnie na początek, bym zrobiła badania i przyszła do niego ze spisanym tygodniowym jadłospisem. Założyłam zeszyt i chodziłam z nim przy sobie. Zapisywałam wszystko co zjadłam i o której godzinie. Na początku przeżyłam szok. Miałam wrażenie, że pochłaniam całe tony. To jedzenie zajmowało każdego d...
-
Nienawidze jeść w pracy!!! Nienawidze tych idiotycznych komentarzy na temat
tego jak wyglądam, ile jem itp. Nie wytrzymuję stresu jedzenia wśród ludzi!
Przed chwila miałam podobną sytuację, i czuje że musze sie tym podzielić
chociaz w ten sposób. Siedząca obok baba wyskoczyła z komentarzem: "jesz
pieczywo a taka jestes szczupła, to niesprawiedliwe". Miałam ochotę
natychmiast wykrzyczec jej zeby sie ode mnie odwaliła, g... ją obchodzi co i
ile jem, niech się gapi w swój talerz!!! Zareago...
-
mam chwile przerwy w przygotowaniach i czytam gazetę, w której nt. świąt
wypowiada się Halina Bortnowska. nie mogłam się oprzeć, by wam jeszcze tego
nie napisać:
"polska wigilia to seans uroczytsej łącznosci z darami przyrody, owocami
ogrodów, rzek i mórz. Czas podziwu dla przemyślności ludzkiej. Posiłek tym
milszy, że postny, im bardziej wegetariański, tym lepiej.Może być powolnym,
uroczystym, wspólnym smakowaniem tego, co przyrządzili domownicy (...).
Jedzenie jest wspólnym mianown...
-
jedzenie jest niebezpieczne. Niejedzenie daje poczucie jakiejs stalosci,
czegos, co kontroluje i jestem w stanie przewidziec.
Ile zjesc zeby nie czuc glodu, ale zeby nie przytyc; a jesze lepiej-chudnac?
Lepiej wiec nie jesc, tylko wtedy nie przytyje.
Skoro nie jem i nie chudne, to gdy zaczne jesc, przytyje. Logiczne.
"po co ci anoreksja?"
"nie wiem, chcialabym byc zdrowa, ale dobrze mi z niejedzeniem. Jestem taka
czysta a kazdy dzien to walka z sama soba. Uwielbiam w niej wyg...
-
.. i nie mogę sobie z tym poradzić. Budzę się, zasypiam ciągle myśląc o
jedzeniu..."Co by tu zjeść?". Nie potrafię przez to wykonywać prostych
codziennych czynności, nie potrafię się nad niczym skupić, bo moje myśli
ciągle wędrują w kierunku żarcia. Okropne. Nie mam nadwagi, przy 160 cm
wzrostu ważę ok 51kg, ale wyglądam grubo. Mam wielkie pulasy, wypukły brzuch i
cellulit. Kiedyś ważyłam 46 kg.. i wtedy byłam z siebie naprawdę zadowolona.
Ostatnio przybrałam na wadze, przez co nie mogę...
-
Ja najdłużej 4 dni a teraz się obżeram... boże... to wszystko jest
po prostu straszne...
-
Gdy zaczynamy sie glodzic jest wszystko ok. Boli nas troche brzuch i
mamy zawroty glowy. Da sie przezyć. Prawdziwy koszmar zaczyna sie
pozniej.
Postanawiam przyjrzec sie sobie dokładnie:
Włosy - wyglądaja jak siano, wypadają garściami, są tak suche, ze az
nieprzyjemnie sie je dotyka
skóra- na twarzy - popękana mimo tony kremow nawilzjacych, zniknely
mi juz wrzody ( otwarte plackowate rany),
skóra na rekach- pękała do krwi, ręce nadal w tragicznym stanie
skóra na nogach- jak...
-
chyba jestem na cos chora...
nie mam z kim pogadac. Wstydze sie powiedziec chlopakowi. Nie chce, zeby sie mnie brzydzil. Nie mam naprawde nikogo - mieszkam za granica. Tu trafilam, bo cos mnie laczy z ludzmi skupionymi wokol tego forum.
Juz nie moge, nie wiem co ze soba zrobic. Placze, histeryzuje i rozpaczam, nei moge uwierzyc, ze mnie to dopadlo... i ze NIE UMIEM sobie z tym radzic.
ZE NIE MAM JUZ WOLI...
Gdy mialam 17 lat okazalo sie, ze mam wielka nadage (ponad 20 kg). Ja tego nie wid...
-
....?????.......:)
-
Czytam sobie forum od jakiegoś czasu, ale wreszcie zdecydowałam sie napisac do
Was. Jest list do osób, które juz wychodzą z opętania, nie mają napadów
obżarstwa i nie myslą tylko o jedzeniu, ale nadal panicznie boją się przytyć.
Ja miałam taki etap bardzo długo i nie objadałam się, ale czasem bezmyśleni
zjadłam cos tuczącego to potem znów hop do łazienki, bardzo bardzo bałam się
przytyć, właściwie juz nie chciałm chudnąc, byle tylko nei przytć!.
W rezulacie po prostu baardzo mało jadła...
-
takie banalne pytanie może, bo chyba zgodzicie się, że w większości kochamy je
i nienawidzimy jednocześnie.......
najgorsze w moim przypadku jest to, że ja tak właściwie to lubię poznawać nowe
smaki, nieznane zestawienia, nowe dania... i co z tego, skoro za każdym razem
muszę je zwrócić.... doszło nawet do tego, że wmówiłam sobie, że wymioty to
metoda na doznanie smaku potrawy, którą się dopiero co zjadło, po raz drugi....
wiem, chore to....
-
Wkurza mnie to że prawie każda z dziewczyn chorych na b., która chce skończyć
z tym gównem, zaczyna od jakiejś diety, jakiś planów żywienia...to chyba nie
tędy droga, bo nadal głównym punktem dnia jest jedzenie, wszystko sie kręci
wokół niego i ciągle o nim się myśli, bez sensu. Najpierw trzeba zepchnąć je
z piedestału i starać się o nim nie myślec tyle!!! Ja od 3 miesięcy jestem
czysta i naprawde najlepiej sie czuję i najlepiej trawię, gdy jestem zajeta,
mam wypełniony dzień i z...
-
Jak wyglądają, kiedy do nich dochodzi, no i przedewszystkim ile wtedy
zjadacie, jaki był wasz najgorszy?
U mnie zazwyczaj jest po głodówce, wystarczy że zjem chociaż okruszek i już
się zaczyna... Ale nie zawsze są to bardzo duże ataki, czasem potrafię je w
porę powstrzymać i np. zjadam tylko 3 kawałki ciasta i jakiś batonik lub
dwa...
-
Witam. Chciałam tylko powiedzieć, że nie wymiotuję już 44 dni i jestem z
siebie dumna. Odkryłam na to mały sposób. Dużo zajęć i przebywanie między
ludźmi. Wtedy naprawdę widać jakie życie jest ciekawe i piękne i do głowy nie
przychodzi myśl, że można zwracać każdy posiłek. Zrozumiałam, że jedzenie jest
potrzebne, ale w umiarkowanych ilościach. Jem po to by żyć, a nie żyje po to
by jeść. Odkryłam na nowo jakie przyjemne i smaczne może byc jedzenie.
Wam wszystkim również tego życzę.
Pozd...
-
czy ktoś z was znalazł sposób na to rzeby powstrzymać się od obrzarstwa???
Co zrobić, żeby przestać jeść gdy nie jest się już głodnym??
-
wiem ,ze to delikatny temati pewnie niky nie bedzie chcial o tym
rozmawiac ,ale czuje sie jak ostatnia szuja..wczoraj zostalam przylapana na
kradziezy jedzenia w markecie.ochrona nie wezwala jednak policji ,zaplacilam
za skradziony towar ,spisano moje dane ,bo maja sporzadzic jakis protokół i
puszczono do domu ,pan powiedzial,ze nie bedzie wzywal policji i zebym sobie
przemyslala swoje zachowanie .boje sie ,ze jednak zawiadomia policje i bede
miala problemy..mam ochote sie zabic ....
-
Siema! Prosze was o sensowne rady i pomoc! Po prostu już nie daje
rady walcze z anoreksją ju 3 lata. Zaczełam się odchudzać w 2klasie
gimnazjum teraz jestem w klasie maturalnej. Nie daje rady ciągle
myśle o jedzeniu, licze kalorie. Nie umiem odczuć sytości, , głód
odczuwam, ale sytości nie jak bym mogła to bym zjadła wszystkie
ciastka w cukierni!!!Nie wiem kiedy zrobić stop szczególnie przy
jedzeniu słodyczy. Teraz mam taki czas że ciągle żre, obżeram się i
nie umiem tego powstr...
-
-
Jestem uzależniona od jedzenia. Brzmi głupio, ale ja na serio mam z tym
problem. I nie chodzi o słodycze, ale ogólnie o jedzenia. Jem, kiedy jest mi
smutno, kiedy się zdenerwuje, kiedy mam problemy. Nie umiem sobie z tym
poradzić:(. Czy ktoś mógłby mi pomóc?
-
Mam bulimie, ale ostatnio przestałam wymiotować. Miałam przerwe 5 miesięcy.
Radzę sobie sama, ale nistety sporo przytyłam.Niedawno jakoś chorowałam na
nieżyt przewodu pokarmowego to schudłam 5 kg.Strasznie chcę utrzymać tą wagę
ale znowu się opycham jedzeniem. przez to miałam już 2 epizody, ale 1,5
tygodnia już nic. nie bede tego robic, to napewno,bo nie chce marnowac życia.
Jednak co zrobić, żeby powstrzymać się od jedzenia???? jak znacie jakieś
sposoby to piszcie prosze.