-
No własnie chcialam zapytać czy sa osoby ktore są odpowiedzialne za rodzinę?
Gotują sprzataja i takie tam... Jak wasze stosunki z mężami?? Pozdrawiam
-
Na początku chciałam wszystkim złożyć życzenia WESOŁYCH I RADOSNYCH ŚWIĄT!!!!
Dzisiaj już wigilia ...trudny dla nas okres nie wiem jak wy ale ja cały dzień
myśle tylko o tym jak uniknąć objedzenia się w te święta,sama bym dała rade
ale rodzina jak zwykle bedzie mnie zmuszać do jedzenia..Pomocy!!;) Jak Wy
dajecie sobie rade ?:)
-
jak sie nie denerwowac? nie wyjsc n idiotke? nie myslec o tym wszystkim? "nie
przytyc"? nie objesc sie i nie przeczyscic/zwymiotowac?
jak wy sobie z tym radzicie? [bo wydaje mi sie, z enie tlyko ja sie tak boje
swiat]
-
Pisze tu bo nikt nie wie o moim problemie a chce i musze się tym z kimś
podzielić. Od pół roku wymiotuje wszystko co zjem.Zaczelo sie od tego że po
napadzie obżarstwa kiedy potem myłam zęby zrobiło mi się niedobrze i
zwymiotowałam. Narodziła się w mojej głowie głupia mysl że dzięki temu
schudne...I tak się stało tylko że coraz gorzej się czuje boli mnie serce i
gardło.Obiecuje sobie że skończe z tym że zaczne normalnie jeść ale kiedy
zaczynam i mam zamiar zjesc jedną kanapke to ju...
-
DZiewczyny, bardzo proszę o pomoc, co mam robić? Opiszę tak w skrócie, bo nie
chcę was zanudzać, ale jestem załamana. W zasadzie już kończę leczenie z A., i
do tej ory wszystko było dobrze, trochę przytyłam, czulam się ok (fiz.i
psychicznie) ale ostatnio jedna rzecz mnie strasznie martwi. zaczęłam okropnie
tyć, w zasadzie codziennie gdy wejdę na wagę, jest więcej :((( Dodam że tak
jest od ok 2 m-cy, a ja jem mniej niż niedawno, nawet duuużo mniej :((( Nie
się znowu wpędzić w to bagno z ...
-
nie jem juz od kilku dni a jak tylko cos zjem to nie moge sobie poradzic z
wyrzutami sumienia ale dzis rodzice zrobili torta na moje 22 urodziny totalna
niespodzianka mila ucieszylam sie ale 1 co pomyslalam jak ja zjem ten kawalek
no i skonczylo sie na tym ze dostalam kawalek a zjadl go moj piesek po prostu
nie bylam w stanie.
-
czy ból głowyyy i zmęczenie ogólne ma coś wspólnego
z odchudzaniem?? szczególnie o głowę mi chodzi..
bo ja już nie wyrabiam... moja głooowa.... :(((
...buu
-
Witam wszystkie chore dziewczyny! Byłam bulimiczką przez 7 lat - wiem dobrze
jak straszna jest ta choroba. jednak udało mi się z niej wyjść, od 6 lat nie
wymiotuję. Mam obecnie 32 lata, i czuję się teraz zupełnie wolna od tej
choroby,mogę normalnie patrzeć na jedzenie, udało mi się bez wymiotów
osiągnąć świetną wagę.
Także dziewczyny, trzymajcie się, każdy moze z tego wyjść i żyć normalnie.
Powodzenia!
-
czas na zmiany! i ja to wiem! procz tej nienormalnej bulimi wszystko mi idzie
znakomicie...i za to kocham zycie! Pragne juz nigdy wiecej tego nie zrobic bo
za bardzo chce byc zdrowa! Nie chce miec chorego serca,refluksu czy tych
innych swinst! i tak juz za dlugo to trwa i za duzo juz zdrowia sobie
napsulam...dzis jadlam calkowicie normalnie...pozywne sniadanko, potem 2 i
smaczny, zdrowy przyzadzony prze ze mnie obiad...a co jest kluczem?
przynajmniej dla mnie brak nudy...to jedyne co tr...
-
Z zainteresowaniem przeczytalam ostatnie kilkadziesiat postów ale nie umiem
odpowiedziec sobie co ze mna jest nie tak. Chciałam Was o coś poprosić-
mianowicie o zdanie na moj temat.
Odkąd pamietam mam obsesje na punkcie swojego wygladu. Nawet nie tyle
przeszkadza mi moja waga co raczej budowa. caly ten paskudny tluszcz odkłada
mi sie na udach i pupie a od pasa w gore jestem sucha jak osa!!!!!!!!!
To jest moja najwieksza tragedia. Kiedys jeszcze w podstawowce dzieci sie
smialy ze...
-
Witam serdecznie i bardzo proszę o radę Mój problem zaczął sie gdy miałam 18
lat i dotarłam do progu anoreksji.Na
szczęście do akcji wkroczyli moi rodzice i pod nakazem przytyłam z 50kg do 57
(178cm)W tej chwili tkwię w trudnym związku,który wykańcza mnie w peweien
sposób psychicznie i chyba dlatego znów zaczęłam sie odchudzać= prawie nie
jeść.Warto nadmienić,że w czasach gdy rodzice zwracali uwagę na mój wygląd
nie jadłam normlnie.Starałam się ograniczać tłuszcze,zostawałam przy ...
-
Koniec tygodnnia... piątek... A ja codziennie miałam ataki... Codziennie
jadłam za pięciu... Nie wiem, co robić... Kiedyś pisałam, że to trzeba umieć
przezwyciężać... Ja nie umiem, teoria a praktyka... Cóż, każdy może błądzić...
Kiedyś ana, teraz już sama nie wiem co. Obijam się od jednej do drugiej...
Puste denne życie... A studia miały coś zmienić... Miałam wyjść z kokona i
otworzyć się na świat... A ja popadłam w bulimie... Przyjechałam na weekend
do domu.. i co... opróżniłam lo...
-
Witam wszystkich użytkowników forum :)
Choruję na bulimię już ponad 2, 5 roku, na terapię indywidualną chodzę od 1,5
roku. Nie widzę większych efektów, ale wierzę że kiedyś się uda. Mimo dość
długiego przebiegu choroby ciągle mam spore opory z mówieniem o niej, nawet tu
na forum, jednak wierzę że szczere wyrzucenie tego z siebie może mi pomóc w
zdrowieniu. Rozwijało się to bardzo powoli – liceum, nowa szkoła, stres, duże
miasto – podjadałam i powoli tyłam aż dotarłam do ...
-
Witam Was!
Witam po długiej przerwie - od pisania, nie od choroby niestety.
Nakreśle po króce moją sytuację. Bulimie( tak juz to nazywam) mam jakieś 8 lat - licząc od niwinnych początków. Intensywnie wymiotuje może 6. Mam 22 lata i poważny problem ze sobą. Początki - to była chęć bycia szczupeljszą, tak nie dużo, tak "normalnie", później sposób na stres, hobby, czy nawet dieta ( choć teraz od tego tyję, lub może poprostu jak coś zjem - i zostawie - to nie trawie), więc wydaje mi się, że ...
-
Naprawdę!!!
Na początku wszystko wygląda cudownie i różowo. Osoba , która zachorowała jest
przekonana, że w końcu znalazła genialny sposób na doskonałą sylwetkę bez
odmawiania sobie przyjemnośći jedzeniowych. Ja schudłąm naprawdę dużo.
Połączyła swoją "diete-cud" z intensywnymi ćwiczeniami i zgubiłam prawie 15
kilogramó. Rodzina była zachwycona, ja tym bardziej. Taka mądra a teraz na
dodatek jeszcze śliczna, bo szczupła, he he he...
Potem bywało różnie, waga wahała się wedle napadów, ...
-
Już nie daje rady...Moje życie jest takie monotonne.Wszystko się kręci wokół
żarcia:/A co gorsza studia nasilają depreche,i to takie błędne koło bo co się
w moim wypadku ze stresem wiąże???oczywiście jedzenie:(
Tak bardzo mi ciężko....mam już dosyć!!Wstyd mi o tym mówić...Nie mam do
kogo się zwrócić o pomoc...o zrozumienie...o wsparcie.Tak bardzo tego potrze-
buje:( Dzięki temu forum mam kontakt z kilkoma dziewczynami,bo jedynie one
mnie rozumieją!!!Nie chodzi tu o żad...
-
Już dawno obok bulimii i anoreksji do zaburzeń jedzenia dołączono
BED (ang, binge eating disorder), czyli zaspół kompulsywnego
objadania się.
Sama cierpię na to zaburzenie. Polega ono na niekontrolowanym
pochłanianiu ogromnych ilości pokarmu. Od bulimii różni je to, że
chora osoba nie zwraca pokarmu. Efektem jest najczęciej otyłość
olbrzymia, tak jak w moim wypadku - ważę już 160 kg.
Za rok czeka mnie mankietowa redukcja żołądka - jest to wycięcie 4/5
żołądka. Jego celem jes...
-
Wyrzygać się...:( Mam 23 lata i wyrzucam jedzenie:( I to jest pierwsza opcja,
w drugiej, mam napad obrzarstwa - wtedy napycham się i wymiotuję (jak zrobiłam
to dziś...) Ogólnie wydawało mi się, że pozbyłam się tego problemu - 5 lat
temu się zaczęło, schudłam wtedy bardzo bardzo, przez ponad rok nie miałam
okresu, potem jakoś zaczęłam jeść. Poza tym, że odruchowo zerkałam na
zawartość kalorii wszystko było ok. Czasem jakiś napad na odchudzenie, ale
krótkotrwały bardzo. Niestety, w zeszły...
-
Czy któraś z Was była w klinice w Zabrzu? Ile tam byłyście? jak wogóle
wygląda taka terapia? Czy jest się zmuszanym do jedzenia?
-
Nie wiem co się ze mną ostatnio dzieje.Mam duży apetyt i jestem tym po prostu
przerażona.Do tego czuję do siebie okropną nienawiść.Boję się spojrzenia w
lustro i staram się tego raczej unikać, no chyba że już jestem
zmuszona...Kiedyś było inaczej.Byłam szczęśliwa bo potrafiłam nie jeść wcale
ale jak dowiedziała się o tym psycholog i lekarka od razu dostałam
inne=mocniejsze leki.Miałam też okresy kiedy nie jadłam obiadów i kolacji a
teraz wydaje mi się że się objadam.Dzisiaj np zja...