14 kwietnia Godlewski wybrał się na burmistrza (wygrał jednym - swoim
głosem). Od tego czasu minęło już ponad 3 miesiące. Jak to się dzieje, że
wojewoda (tfu) mazowiecki nie wezwał jeszcze Rady do stwierdzenia wygaśnięcia
mandatu Godlewskiego (tak jak to już miało miejsce w innych dzielnicach - a w
wawrze również)? Czy ma to jakiś związek z osobistymi znajomościami radnego
Życkiego (SLD) bądź Zygarskiego (Samaobrona)?
Czyżby bali się utraty kruchej większości w Radzie?
A jutro ses...