Polska to dziwny kraj. Nawet największe i najbardziej szczytne pomysły i idee
można utopić tu w jakiejś paranoi. IVRP zastępuje handel Skrzypek za kogoś
tam, odnowę moralną – „prostytucyjna seksafera”, odsuwanie PiSu od władzy -
wczasy nad ciepłym morzem, a „sprzątanie” w stolicy po PiSie - nieudacznictwo
i niekompetencja pani prezydent.
Sprawa pani Hani przypomina mi sprawę Simona Mola. Tu cisną mi się na usta i
pod palce niecenzuralne słowa i c...