-
Jechaliśmy z mężem w trasie, w deszczu, przed nami dość ostry zakręt drogi
głównej (w lewo), na wprost zjazd w drogę boczną. Naprzeciwko z zakrętu
wyjeżdża, za szybko, TIR z długą przyczepą i widzimy, jak jego przyczepa wpada
w poślizg i zaczyna wjeżdżać na naszą jezdnię, dokładnie przed nami. Jej tył
minął nas o centymetry. Mąż (prowadził) nie zrobił nic, żadne z nas w ogóle
nic nie powiedziało, dopiero po fakcie spojrzeliśmy na siebie i zaczęliśmy
kręcić głowami... Czy można próbować...
-
Bo juz nie wiem, jak sobie to tłumaczyc.
Jechałam przez osiedle, na wysepce stała para staruszków, ona o lasce,
zaczęłam zwalniać stopniowo juz w sporej odległości od przejscia, oni weszli
na jezdnie, ktoś na pełnym gazie przejechał im drugim pasem dokładnie przed
nosem, na szczęscie szli powoli.
Ostatnio powstrzymuje sie przed przepuszczaniem pieszych, bo tylko jesli za
mną nikogo nie ma mogę mieć pewność, ze ich ktoś inny nie zabije.
Zaczynam podejrzewać, że zmieniły sie przepis...
-
Większość wypadków z udziałem pieszych odbywa się POZA miejscami wyznaczonymi do przekraczania jezdni.
Jednakże ze względu na to, że kierowcy zwykle przekraczaja dozwolona predkość (np. jadąc 60 km/h zamiast 50 km/h) to policja określa kierowcę "winnym"
Gdy w takiej samej sytuacji znajdzie się inny pojazd, to już orzeczenie jest inne (przynajmniej wina obopólna).
Skąd taka nierówność wobec prawa?
Od lat nie widziałem aby policjant ukarał pieszego za przechodzenie w niedozwolonym miejscu, ...
-
Jedzie taka jedna z druga wolno i powoduja wiele wypadkow , a to sie wpakuja
na droge z pierszenstwem i nie ustapia , a to nie wiedza do czego sa
lusterka , juz nie wspomne o parkowaniu , poprostu sa niebezpieczne , maja
klapki na oczach , widza tylko to co maja pare metrow przed soba , no i nie
potrafia szybko podjac decyzji jak sie zachowac , taka prawda. Faceci tez
powoduja wiele wypadkow , ale to czesto maloletni debile , albo pijaczki.
-
Witam. Postanowiłem podzielić się na forum pewną "przygodą". Jeźdźę wiele ale
czegoś takiego jeszcze nie widziałem. W październikowy poranek w Warszawie
byłem świadkiem potrącenia rowerzysty przez samochód osobowy. Rowerzysta
pofikał w powietrzu i padł na prawy pas (dla skręcających w prawo) a lewy pas
(dla skręcających w lewo) pozostał przejezdny. Ponieważ kierowca osobówki był
zdenerowany do tego stopnia, że nie był w stanie nic zrobić zadzwoniłem po
odpowiednie służby po czzym ...
-
A w zasadzie nie wybiegly, a wyjechaly - kilkoro na rolkach, kilkoro na deskach. Na szczescie na dosc lokalnej drodze, ale za to prosto pod jadacego powoli pana. Pan trabnal, wiec krolowie jezdni (gimnazjalisci) obrzucili go stekiem obelg (znam te wyrazy, ale staram sie ich nie uzwac nawet w myslach :-P ) - chyba go znali, bo mowili do niego "ty (...)" :-P
Pan pojechal, dzieci zostaly, ale lepsze miejsce do zabawy na jezdni znalazly kilkaset metrow dalej - na szerokim zakrecie o 90 szt. Za...
-
motoryzacja.interia.pl/hity_dnia/news/schumi-najszybszym-taksowkarzem,1026645,415
-
Spotkałem się z takim problemem.
W godzinach wieczornych w terenie niezabudowanym po poboczu szedł mężczyzna.
Był pod działaniem alkoholu ( około 2 prom.). Został potrącony, a raczej jak
zeznaje kierowca przejechany. Biegły stwierdził, że kierowca, który
przejechał pieszego jest niewinny. Dochodzenie zostało więc umorzone. Jednak
wcześniej miała miejsce następująca sytuacja.
Około 15 minut przed tym wypadkiem pieszego mijał autobus. Kierowca tego
autobusu zeznał, że kiedy mi...
-
Witajcie
Co o tym sądzicie...
ciągnięcie dość trudnych studiów
po zajęciach - praca
w nocy 3 godziny snu
1 godzina snu w dzień
i tak co tydzień przez wiele miesięcy...
czy taka osoba na drodze (jako kierowca) stanowi zagrożenie?
Jak Waszym zdaniem zmęczenie wpływa na szybkość reakcji?
naprawdę boję się, że kiedyś dojdzie do tragedii...
nie boję się, że zasnę za kierownicą - w mieście to raczej trudne, ale jeśli
ktoś wyleci nagle na ulicę? Czy czas mojej reakcji będzie dłużs...
-
Witam,
Właśnie "radio nadało", że autobus wjechał na ludzi na przystanku,
bo starał się hamować przed jakimś pieszym - głupkiem! Z wrażenia
zapomniałam, gdzie to było.
No tak to być nie może!
Czy Ci wszyscy piesi, którzy lezą jak te zombie, to k...wa nie myślą
nic? Czy my-kierwocy i Ci piesi, to pochodzimy od tej samej małpy?:-)
Czas zdyscyplinowac pieszych!
Proponuję "maltretować" rzadzących pismami w tej sprawie.
Najlepsze rezultaty osiąga się będąc namolnym, upierdliwym i
nie...
-
Witam,
Natchnęło mnie, bo w wątku o farbie pojawiło się hasło,że kierowca
najchętniej staje "pod kioskiem", żeby przypadkiem nie ruszać nogami.
Czy faktycznie tak parkujecie? Bo ja nie. 100, 200 metrów to dla
mnie dystans zwyczajny i nieszkodliwy;-D Nawet specjalnie staję
dalej, by połazić chwilę. Czy faktycznie kierowcy to
takie "dupowozy", że nie chce im się przespacerować kilku metrów?
Jak to jest?
Pzdr.
Inguszetia
-
Czym kieruje sie ten Pan by wymuszac na kierowcach jadacych srodkowym pasem a
skrecajacym w lewo, by zajmowac pas prawy. Linia prowadzaca faktycznie jest,
ale dla kierowcow na pasie wewnetrznym, Ci ze srodkowego nie maja szans go widziec
ww6.tvp.pl/6287,20070702519626.strona (od poczatku)
ww6.tvp.pl/View?Cat=6287&id=513646 (minuta 6.10)
W tym odcinku tlumaczy z lewego na lewy ze srodkowego na prawy (badz srodkowy)
ww6.tvp.pl/View?Cat=6287&id=446399
Tu dyskusja zaczeta, ale nie po...
-
Jakiś czas temu,wychodząc z tramwaju,oczywiście na przystanku,bo w tej
sytuacji nie byłoby innej możliwości...zostałam potrącona przez
samochów...przyjechała karetka + policja.Moje obrażenia nie są
wielkie...tzn.stłuczenia,wybity bark,stłuczenie stawu łokciowego +
wstrząsienie mózgu,jednak nie było to na tyle groźne,abym wymagała leczenia
szpitalnego.Czy w takiej sytuacji kierowca,który mnie potrącił poniesie
jakieś konsekwencje ? Nie mam pojęcia czy był pijany,bo karetka szybo
...
-
Żyła w ustroniu ...
Żyłaś w ustroniu gdzie ślad ścieżek,
ledwie się znaczy w trawie;
Nikt na twą chwałę słowa nie rzekł,
Nikt cię nie kochał prawie.
Fijołek, co spod głazu błyska,
by zaraz umknąć oku!
- A piękna jak samotna iskra
gwiazdy w wieczornym mroku.
Nikt dłużej nie znał cię, niż chwilę,
nikt już cię nie zobaczy.
Justynka jest w grobie - ja wiem, ile
to proste zdanie znaczy.
=Matka=
29 października 2007 minie 6 lat od tragicznego dnia
-
Aż mnie skręca gdy słyszę pytanie policjanta pt. "A gdzie się panu tak spieszy
panie kierowco?"
Ja odpowiem: ku.. spieszy mi się bo jadę już 8h na dystansie zaledwie 350 km.
Zapie..m drogą pełną dziur, tirów, ciągników, kombajnów. Jestem totalnie
wy..y wyprzedzaniem, uważaniem na setki przejść dla pieszych, dziesiątek
skrzyżowań w dziesiątkach małych wiosek. Jestem też zmęczony znakami, jest ich
tyle, że głowa mnie boli i już nawet na nie nie patrzę. Poza tym boję się, że
gdy zwolnię...
-
Temat stary jak świat, ale wczoraj o mało nie skończył sie dla mnie
tragicznie. Jescze nie mogę dojść do siebie.
Normalna droga z niewielkim poboczem. Wieczór, ok. godz. 18. Jadę z rodziną
do domu. Prędkość 90-max. 100 km/h. Raptem kilkadziesiąt metrów przede mną
pojawia się niebieska lampka. W jednej treciej drogi - idą sobie bowiem obok
siebie (!) 3, a chyba nawet 4 osoby. Z na przeciwka samochód. Minąłem ich w
ostatniej chwili. Musnąłem się z mijającym mnie autem. Co za idioci i...
-
Cześć.
Pozdrówka dla wszystkich zmotoryzowanych ja niestety od paru dni też do nich
należę.
Piszę niestety bo jazda samochodem to nie jest to co tygryski lubią naprawdę.
5 lat temu coś mnie podkusiło i poszłam na kurs prawa jazdy zdałam egzamin za
pierwszym razem i od egzaminu nie siedziałam za kółkiem.
Kilka tygodni temu mój szef przeniósł firmę na jakieś zadupie gdzie nie
dojeżdża ani pociąg ani autobus i pojawił się problem z dojazdem.
Po rozważeniu wszystkich możliwości st...
-
Zawsze mowiono mi ze "tangens" to koszmarny kierowca ale dzis zobaczyłem to
na własne oczy !!! Mało tego,niewiele brakowało by mnie zabił !!! Zielony
maluch z przyczepką TGB....wiec nie mam pewnosci czy sam maluch to "tangens"
przecina ruchliwe skrzyzowanie we Frampolu Biłgoraj-Lublin i Szczebrzeszyn-
Janów lubelski.Jedzie od Szczebrzeszyna prosto na Janów i nawet nie zdejmując
nogi z gazu tnie skrzyzowanie pełnym gazem swoim gównem na kółeczkach majac
znak STOP jak byk i w ...dupi...
-
Gdy odwiedzalem Wroclaw jakis czas temu, zauwazylem, ze na Legnickiej
NIKT nie jedzie 50 -ka. Wszyscy gnaja na leb na szyje, conajmniej 70.
wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35771,8364439,Az_trzy_grozne_wypadki_na_Legnickiej_w_czasie_weekendu.html
-
Dawno temu [b][/b] tu na bezradność kierowców na jednym ze skrzyżowań na Białołęce, gdzie widoczność mimo zastosowania lustra była beznadziejna i gdzie w końcu byłem świadkiem skutków wypadku.
Bezwładność organizatora ruchu wydawała się niezłomna.
A tymczasem...
Niewielka przebudowa okolic skrzyżowania a uściślając - przesunięcie płotu o metr - dało wyraźnie odczuwaną poprawę widoczności i bezpieczeństwa.
Czyżby jednak Polak-organizator-ruchu [b][/b]?