-
a kto tego słucha...przestańcie wciskać kit ludziom
-
może ta jest nawet lepsza ?
pozdrowienia dla fana
Gdy odwalę kitę
współautorem czeskiego tekstu jest Pavel Dobeš (bo autorem Jaromir Nohavica)
Gdy czarne papierowe buty rano już ubiorę,
A stara zyska pewność, że mi szychta wisi kalafiorem,
to wyjdzie długi pochód mych żałobnych gości
na Śląską Ostrawę po Sikorowym moście
Gdy odwalę kitę
To będzie w pytę.
Cudnie, fajnie i w pytę,
gdy definitywnie odwalę kitę
A że wszyscy mi są bliscy, to niech dzisiaj się uraczą,
niech...
-
Mam 57 lat w Nowej Hucie mieszkam od trzeciego roku życia. Pamietam jak z
rodzicami chodziliśmy na wianki nad zalew. Po zalewie plywaly dwa kajaki na
jednym byla przebrana dziewczyna za Wandę a na drugim płynęła orkiestra i
grali Do dzis mam przed oczami przepiekny widok pływających łodzi wieczorem
byl pokaz sztucznych ogni
-
Uruchomiono linię 260. Miała ponoc jeździc po trasie 267 (ten numer
jeździ na innej trasie). I co? I g.... ! Owszem przystanki końcowe
są te same tj. Pielgrzymowice - Prądnik Czerwony (przy cmentarzu w
Batowicach). Ale trasa na terenie miasta zupełnie zmieniona.
Niestety nie jeździ już przez 29-listopada i Lublańską. Ja mieszkam
na oś. Górka Narodowa i korzystałam z dawnej linii 267 jadąc na
Cmentarz Batowicki. Wsiadałam na przystanku "Kuźnica Kołłątajowska".
Nie powiem,że tł...
-
niewiele POpadało w Krakowie, a miało lać. POdobnie jak z Panią Piterą i jej
raportem.
wiadomosci.onet.pl/1762121,11,item.html
Toż to śmiech. Więcej na nią wydajemy w podatkach niż wytropiła.
Żenada jak z deszczem w Krakowie.
-
ludziska godoją, co dzisiok jezd koci dzionek. Jo kotgrzmot pirś
wypinom du ordyra dyć bydzie mi un jok drogowskoz;))) Zyrkom, co
jakosik mrucoki z wos, ni godocie o seksowaniu, nowet o ptoszkach
jezd malucko;)) Wim, wim, Werono ni mo. Una syrce mi skrodła i
polozła gdziesik. Tyroz siorpam waleriana ))) Werona, kaj sie
podziwosz?;)) Syrce woli mi do woli, jok dzwon Chajzera, jok
piscołka storo , mom mrucec, cy co?))) Ćmokom syćkich z syrca;)))
--
-
Dzień się zaczął do niczego! Brak gazu, przysłali fakturą na jakieś straszne
pieniądze, ortodonta podliczył na straszną kwotę, i do tego ogromna ilość
zajęć, które trzeba zapłacić we wrześniu. I odwieczne pytanie skąd wziąść na
to wszystko kasę...Rachunki, rachunki...A do tego wściekłe osobniki w domu...
Nawet ta piękna słoneczna pogoda nie ratuje takiego dnia.
-
Oto moje spostrzeżenia odnośnie współczesnych studentów/ek:
1) często nie mają żadnych zainteresowań
2) nie orientują się w polityce, nie chodzą do wyborów, bo po co? gros z nich
do referendum też nie pójdzie, często zagadywani przeze mnie nawet nie wiedzą
kiedy odbędzie się referendum unijne, no bo przecież mają ważniejsze sprawy
na głowie - np. sesję egzaminacyjną
3) często nie grzeszą wiedzą - np. studentka historii szukała Stambułu w
Hiszpanii (wiedziała jedynie, że to nad jak...
-
w ramach testowania inteligencji dokończ następujący tekst:
"pewnego dnia znajdą mnie leżacego na łóżku..."
-
byłaby nowa, świecka tradycja :)
www1.gazeta.pl/szczecin/1,34939,1570607.html
-
Ten problem został poruszony w książce Magdaleny Samozwaniec, w której
wyjaśniał to stróż. Powiedział,że jak ja zdradzę żonę, panie, to tak jakbym
szedł ulicą i splunął do czyjejś suteryny a jak mnie żona zdradzi to jakby
ktoś z ulicy splunął do mojego mieszkania. To wszystko wyjaśnia i dalsze
dywagacje już nic nie wniosą. Żadne kity o równouprawnieniu nie mają sensu.
-
dziś nad ranem.
oto przyszedłem do bankomatu wziąć cos na (prze)życie
a tu z bankomatu wypada szmalec (tak na oko jakieś 20 000 w dwustuzłotowych
banknotach- hehe).
obok, na schodku siedział jakiś dziadek, który mamrotał, że bankomat mu
pieniędzy nie wypłacił..
nie wiedziałem do końca jak w tym śnie się zachować
no i sięobudziłem w końcu
a Wy co byście zrobili???
-
-
koprofagiem ?...