-
Uczę się w liceum -właśnie zdałam do II klasy. Niedługo skończą się
wakacje...i ja nie chcę tam wracac. Nie cierpię tych ludzi, tego budynku,
nic. Nie lubię tam przebywać- źle się czuję w swojej szkole. Nie jestem kimś,
kto nie lubi się uczyc - miałam średnią 4,4, kocham czytać książki, ale w
szkole czuję się źle - wpływ mają moi rówieśnicy. W tamtym roku szkolnym
(listopad) wybrałam się nawet do psychologa, bo pomyślalam, że to może ja
przesadzam, może to ja zauwazam problemy, kt...
-
Nauczyciel mojej czternastoletniej córki opowiada na lekcji dwuznaczne kawały ,
rzuca też pod adresem dziewcząt niby dowcipne uwagi , które doprowadzają je do
łez i zdenerwowania.W tym są ,jak na mój gust, wyraźne podteksty
erotyczne.Córka nienawidzi lekcji z nim , chyba się boi.Jej koleżanki
mówią:zbokol.Co robić? To delikatny temat.
-
Wysoka samoocena sprzyja osiąganiu sukcesu - głosi powszechne przekonanie.
Tymczasem często bywa na odwrót: trzeba osiągnąć sukces, żeby zbudować wysoką
samoocenę.
-zgadzacie sie z tym?
Goethe Johann Wolfgang
Głupi i mądrzy ludzie są nieszkodliwi, tylko półgłówki są niebezpieczne.
-
Moja prosba dotyczy wydarzen z ostatnich dni, W mojej klasie (II gim.)
zostalem zwyzywany i ponizony przez 20 osob, przyczyna tego jest pewna osoba
buntujaca innych przeciwko mi. Chwilami zalamuje sie poniewaz w klasie nic
sie nie zmienia i kazdego dnia jestem tak samo traktowany. Mam z tym duzy
klopot, poza klasa mam wielu przyjaciol ktorzy mnie szanuja, ale w klasie...
Potrzebuje pomocy. Powiedzcie jak traktowac wyzwiska i inne upokorzenia z ich
strony. Ignorowac? Pobic wszystki...
-
Mój Marcin ma 8 lat, chodzi do pierwszej klasy.
W szkole ma przyjaciela Bartka (znają się jeszcze z przedszkola). Nie siedzą
razem, pani nie pozwala, bo gadają przez cały czas, zamiast pracować. Ale
jeżeli to tylko jest możliwe, spędzają czas razem. Co mnie niepokoi?
Pierwszy sygnał:
Miesiąc temu Marcin miał urodziny, razem ustalaliśmy listę małych gości.
Okazało się, że Marcin ze swojej klasy chce zaprosić tylko Bartka (oczywiste)
i jeszcze jednego chłopca zaproponowanego prze...
-
hej jestem teraz w liceum,ide do drugiej klasy.Po maturze chciałabym zdawać
na psychologię i na prawo.Wolałabym na psychologię,ale chcę spróbować na to i
na to.Mam bulimie,wiem chyba wszystko o zaburzeniach jedzenia.Moim marzeniem
jest po psychologii ukiończyć kurs na psychoterapeutę.Myślicie,że ktoś,kto
przezył chorobę to bedzie dobrym psychologiem??jak się dowiedzieć o takich
kursach??ile trwają??
dzieki z góry:*
-
nie bardzo wiem do kogo mam sie z tym zwrócic, a chciałabym sie po prostu
wygadac.
jestem młodym nauczycielem a do tego bardzo wrażliwą osoba. wczoraj
dowiedziałam sie, że jeden z moich uczniów popełnił samobójstwo. nie był to
mój wychowanek, ale chłopiec którego uczyłam. dzis rano byłam na pogrzebie i
włsciwie do tej pory nie moge sie pozbierac. nie sadziłam, ze tak to bede
przezywac.
jak sie o tym dowiedziałam nie mogłam uwierzyć, że on zrobił cos takiego. był
to naprawde fajn...
-
Ten sam temat jest na forum romantica, ale to bardziej potrzebuje jakiejs
porady od strony psychologicznej
Na początku potrzebne jest wprowadzenie: wiek - 17 (2klasa lo <-moze ma
znaczenie, nie wiem) a wiec wszystko zaczęło się poprzedniej zimy. Chodzę z
Nim do jednej klasy, ale jakoś siebie nawzajem nie dostrzegaliśmy, w ogóle
uwagi nie zwracaliśmy na siebie. Aż tu nagle w czasie ferii poprzednich
zaczęły się bardzo małe kontakty, pytanie o snowboard głównie, bo oboje w tym
czasie...
-
wiTAM!!! Ostatnio przydarzyła mi się niezbyt przyjemna sytuacja, nie wiem za
bardzo jak to rozwiązac...ucze w szkole, stosunek do uczniow raczej dosc
luzny ze wzgledu na moja osobowosc i troche mlody wiek. w JEDNEJ Z KLAS mam
uczniow, notorycznie przeszkadzajacych na lekcji, do ktorych nic nie
dociera...po serii takich "rozwalonych" lekcji zdenerwowana wpisalam uwagi do
zeszytu z prosba o podpis rodzicow. Niestety to uruchomilo lawine, okazalo
sie ze naruszylam niewlasciwe osoby...
-
Problem z reguły banalny, nie mam z kim iść na studniówkę może ktoś chetny, a
może wynająć sobie kogoś przez biuro czy coś?.....:-( doprowadza mnie to do
wściekłości, naprawdę chcę iść, ale nie sama, bo tego sobie nie wyobrażam
-
Moje problemy z samooceną i innymi ludźmi zaczęły się jakieś dobre 4 lata
temu-gdzieś w połowie 2 klasy gimnazjum(teraz jestem w klasie
maturalnej).Zaczęło się od koleżanki, która najpierw mnie ignorowała a potem
wycięła parę głupich numerów. Wtedy doszłam do wniosku, że coś jest ze mną
nie w porządku. Potem problemem stała się nauka-zawsze byłam bardzo ambitna i
któregoś dnia po otrzymaniu pewnie 4+,stwierdziłam,że jestem głupia i muszę
więcej się uczyć dla lepszych wyników. Doda...
-
Zastanawiam sie czy w tej sytuacji da sie wogole cos zrobic jednak z dnia na
dzien przekonuje sie ze w sumie nie ma zadnego wyjscia jedynie CZAS moze cos
zmienic, juz pisze o co chodzi: Otoz moja matka mnie nie nawidzi, nigdy nam
sie nie ukladalo, potrafila przez pol roku sie do mnie nie odzywac,
traktowala zawsze mnie okropnie, jest osoba bardzo nerwowa, wyzwiska sa na
porzadku dziennym, przyzwyczailam sie do tej sytuacji, ostatrnio powiedziala
zeby brala swoje rzeczy i sie wynos...
-
Mam problem otóz jest nim nadmierna niesmiałosc
juz nie wiem jak sobie z nim radzic
w domu jest okej , jak jestem ze starymy znajomymi to tez jest wporzodku ale
jak znajduje sie w szkole z klasa < jestem w 1 klasie szkoły sredniej>
traca swoja smialosc i nie odzywam sie, jestem cicho i wogole jestem
postrzegana jako osoba cicha spokojna i niemsiala
a ja wcale taka nie jestem
ja poprostu nie umiem sie przełamac
chciałabym byc taka jak inne osoby wiecznie usmiechnieta , bezt...