-
Witam,
jestem tu po raz pierwszy :-)))
wbrew tytułowi wątku chodzi mi o "brak seksu w małżeństwie",
ale nie w moim, tylko mojego potencjalnego kochanka.
Ale po kolei:
mężatką już byłam, seks z eks nie sprawiał mi przyjemności.
Zranił mnie (mniejsza o szczegóły).
Wyszłam z tego związku ze świadomością,
że faceci to ... świnie i egoiści.
"Zablokowałam się" i nawet jeśli trafiał mi się fajny facet
i dochodziło do sytuacji intymnej nie byłam w stanie się cała "oddać".
Żaden nie miał ...
-
Neebęde sie rozpisywał na temat mojego zwiazku coo ,ile i jak ....
spytam tylko doświadczonych(raczej pytanie do kobiet) czy seks(partnerski) w mojim wieku (20 lat)
powinien wygladac tak jak ona chce (czyli niechce a jak juz chce to bardzo zadko (2-3 m-c)czy tak jak ja chce ....(chociaz i tak wychodzi na jej) mi wystarczy czesto. (3-5x w tyg).Najlepsze jest to ze lubie probowac czegos innego i ona tez .... ale ona tlumaczy sie ze nie chce bo ja cos boli, ze nie ma jak , a jak juz jest to co...
-
Ponieważ ten temat przewija się ostatnio dość często to podaję linka do
ciekawego artykułu na temat podejścia polskich kobiet do tej formy (głównie
chodzi o zaspokojanie partnera w ten sposób).
marieclaire.interia.pl/zsp/news?inf=100023445
-
Zawsze, gdy myślę "kochanka", przychodzi na myśl jakaś blond harpia z
pazurami, wielkimi cyckami, koniecznie w mini, z nachalnym stylem bycia i
ogólną wulgarnością. Tym trudniej przychodzi zaakceptowanie myśli o tym, że Ta
Druga - jest (obiektywnie) bardzo fajną kobietą. Ciepłą, inteligentną,
dowcipną, łagodną... kobietą, która pewnie, tak jak ja, szukała w życiu
miłości. A że ją znalazła w ramieniach mojego mężczyzny? ot pech...
Nie ukrywam, że łatwiej byłoby mi się pogodzić ze stere...
-
Facet nie uprawia seksu z zona, znajduje kochanke, zakochuja sie w sobie.
zdarza sie nieszczescie, wszystko sie rozpada. facet ze strachu zostaje z
zona, boi sie podjac ryzyka, chociaz caly czas marzy o kochance, o ona o nim.
zona dowiaduje sie o wszystkim, wybacza, zaczynaja od nowa. kochankowie nadal
sie kontaktuja. do czego to doprowadzi?
Warto zaryzykowac wszystko zeby sprobowac?
-
Witam wszystkim i z góry dziekuję tym, którzy zainteresują sie moją historią
i zechcą podzielić sie ze mna swoimi uwagami. :-)
Jestem mężatką, chyba szczęśliwą, mówię chyba ponieważ w moich myślach od
jakiegoś czasu oprócz mojego męża jest ten drugi.
Poznałam go kilkamlat temu kiedy była jeszcze panną, on był przyjacielem . Na
początku nasze spotkania były czysto koleżeńskie nigdy nie zwróciłam na niego
uwagi jak na typowego faceta godnego zauważenia czy też zainteresowania.
S...
-
Przeglądam to forum i widzę, że brak ochoty na seks ze strony kobiety staje się nagminny... Moja żona w takim razie nie jest odosobnionym przypadkiem? W ciągu roku raz, może dwa... rany! dziewczyny jak Wy możecie tyle wytrzymać bez? :) W dodatku dowiedziałem się, że w małżeństwie jej koleżanki jest to samo.
Narazie żartobliwie jej wypominam, że z braku seksu wyskakuje mi piąta klepka, że zrobię skok w bok ale zaczyna to być coraz bardziej dokuczliwe. Skąd taki totalny brak ochoty?? Kwiaty, ...
-
No więc co wynika z tego forum? Że nie warto się żenić /wychodzić za mąż??? W
luźnych związkach, w takich na "kocią łapę" seks jest? Bo obie strony się
starają i jest fajnie, a w małżeństwie już nie warto? K.... nie rozumiem
tego!!! Skoro małżeństwo oznacza koniec seksu to po co ta cała instytucja?
-
...o czym piszecie.Jestem mezatka od 3 lat (a znamy sie 9 lat) i jak do tej
pory problem ten nas nie dotyczyl (oby tak dalej)
Z tego co tu czytalam to chyba jest problem z nami kobietami bo wiecej
facetow skarzy sie na swoje partnerki.A mysle ze albo to wynika z jakiejs
ozieblasci albo (co jest bardziej prawdobodobne) z posiadania kogos na boku
bo do jeasnej cholerki sama wiem po sobie ze kobieta potrzebuje sexu jak nie
wiem co-ja np "mecze" meza juz 3 dni pod rzad ;) i juz na sam...
-
Duzo mówimy o szczerosci, otwartosci, która jest z jednej strony wyrazem
szacunku, a zdrugiej - niezbędnym warunkiem przetrwania związku. Pojawiaja się
jednak problemy, o których niełatwo jest mówic bez zadania bólu najblizdzej
osobie. czy warto byc "szczerym do bólu"? Najczęsciej ukrywamy istnienie
drugiego "równoległego" zwiazku, ukrywamy całkowite zobojetnienie, zaczynamy
unikać jakichkolwiek, nawet banalnych rozmów, zeby nie zdemaskować swojej
obojętnosci, podwójnego zycia, często -...
-
Niedawno znajomy stwierdził, że w seksie kobiety lubią być zdominowane przez
faceta. Nie mogłam mu odmówić racji, przynajmniej w odniesieniu do siebie, bo
faktycznie w seksie to lubię, poza nim, w życiu codziennym - nie. Powiedział
też, że faceci lubią kobietę "brać". I tu już zwątpiłam, bo doświadczenie mi
pokazało, iż panowie wręcz uwielbiają być "brani" przez kobiety. Mój mąz swoją
aktywność seksualną mógłby ograniczyć do moich "gwałtów" sam nigdy tego nie
odwzajemniając. Owszem, lub...
-
Witam, jestem tu nowa, ale po przeczytaniu paru postów, widze, że to forum
dla mnie. Jestem w stałym związku od 10 lat, niedługo wychodze za mąż. Mam
wielki problem-seks przestał mnie kręcić, nie czuje tych dziwnych rzeczy w
podbrzuszu jak pomysle o seksie, wydaje mi sie ze jestem wiecznie zmeczona i
nie mam ochoty na seks. Orgazm przydarza mi sie rzadko i wydaje mi sie ze
wcale mnie nie rozluznia. Ale chyba potrzebuje seksu, bo kreca mnie np
filmiki dosyc ostre. Bardzo kocham moj...
-
Witam wszystkich.
Mój problem-nie wystarcza mi seks raz na dwa tygodnie. Tyle wystarcza jednak
mojemu mężowi. Rozmawialiśmy, nie raz. Bywa fajnie, kiedy on się stara-czyt.
kiedy ja mam orgazm. Bywa, że nie mam, bo jak on skończy, to oznacza to
koniec zabawy. Ja się wściekam, ale tylko delikatnie daję mu to do
zrozumienia, żeby nie urazić. On wie o co chodzi, ale i tak się nie stara.
Jak jest ten raz na dwa tyg to ok, jest mi dobrze. Jak częściej, cudem
jakimś, to mi już nie jest ...
-
oczywiście przy założeniu, że zdecydujecie się na rozwiązanie nierokującego
związku
bo ja chyba już nie mam woli i wiary, że to może wyjść. Z mężem jestem
prawie 14 lat, z czego w małżeństwie 9. Pomijając realne szanse na
znalezienie innego partnera przez kobietę, która ma dzieci i daaaawno temu
skończyła 20 lat ;-) - to na tyle się czuję emocjonalnie wymęczona tym
nieudanym chyba małżeństwem, że nie czuję (przynajmniej w tym momencie),
woli, wiary i siły do wiązania się z ki...
-
czy możliwe jest żeby on nie odczował potrzeby kochania się?
nie kochaliśmy sie jeszcze... jestesy ze soba nie dlugo... nawet nie pól
roku. Rozmawialiśm na te tematy, on ma doświadczenie ja też ale napewno dużo
mniejsze. On mnie kocha (tak mowi) widze to, ja tez go kocham to moja
pierwsza prawdziwa milośc mimo że mam 24 lata. I jak zawsze mialam opory
przed rozpoczęciem wspólzycia tak tym razem jest całekiem inaczej. Było juz
kiedys blisko bysmy to zrobili ale on sie zawachał i nie...