kobiety

(582 wyniki)
  • Pytanie(18)

    Sytuacja: Małżeństwo z kilkunastoletnim stażem i z trojką dzieci 10-15lat. Wszystko wskazuje na to, że mąz olewa żonę juz zupełnie; jego zyciem stał się internet i nowe koleżanki do których jezdzi, dla rodziny nie ma na nic czasu, żona w roli słuzącej z którą nie trzeba się było nigdy liczyć. Mieszkają w małym mieszkaniu spółdzielczym po jego rodzicach. Ona nie ma dokąd pójść. Starała się naprawiac to małzeństwo długo ale tylko ona. Czy rozwód to wyjscie? Jeśli miałaby się wyprowadza...
  • Podobno jest tak, że jak ktoś tkwi w nieudanym małżeństwie to stara się mniej lub bardziej świadomie odwlekać decyzję o rozwodzie, dopóki nie znajdzie sobie po cichu nowego partnera. Wynika to stąd, że ludzie boją się samotności. Więc nie chcą żeby było tak: rozwód - samotność - nowy związek Wolą inaczej: rozwód - nowy związek Kandydat na nowego partnera/partnerkę, poznany jeszcze w czasie trwania starego małżeństwa, daje siłę do przejścia tego nieprzyjemnego wydarzenia, jakim jest rozw...
  • interwencja.interia.pl/news?inf=1502327 ...i dostaje. Nieprawdopodobne zważywszy na fakt, w jakim stanie jest jej mąż: sparaliżowany leży jak kłoda, robi w pampersy, jego renta nie pokrywa nawet w małej części wydatków na jego rehabilitację, opiekę. Opiekę nad nim sprawuje jego siostra. Gdyby nie ona leżałby w jakimś domu opieki społecznej lub nie. Zastanawia mnie, dlaczego jeszcze siostra jako prawny opiekun tego sparaliżowanego człowieka nie pozwała jego żony o alimenty? Nie wyobraż...
  • Czytam tu na forum wiele historii gdzie małżeństwo rozpada się z powodu zdrady małżonka(ki). Czy na pewno to jest tak ważna sprawa, że z tego powodu należy się rozwodzić? Czy zdrada jest wystarczającym powodem rozpadu rodziny, albo wystarczającym powodem by nienawidzić współmałżonka za to, że zdarzył mu się skok w bok. Z tego co obserwuję, mniejsze lub większe flirty pozamałżeńskie są wręcz standardem... Ja jestem z tych co to twierdzą głośno, że zdrady nie wybaczą. I oszustwa podo...
  • No tak...tak sobie mysle, ze rozwódka z dzieckiem to podwójne nieszczescie. Jednak słyszałam/czytałam ze duzo chyba 5 na 6 rozwiedzionych kobiet samotnie wychowujących dzieci wstepuje ponownie w zwiazek malzenski. No wlasnie, co sądzicie na ten temat? Znacie jakies "przypadki"?
  • A konkretniej czy jakiemuś facetowi udało się wygrać sprawę z wyłącznym orzeczeniem winy żony która go zdradzała ? Czy to w ogóle możliwe w tym kraju ? Przeciwko któremu co chwile wytacza się armaty, a to sprawa z art.207, a to odbieranie dziecka, itd ?
  • seks(40)

    Dobra spytam Was teraz koleżanki i koledzy - jak radzicie sobie z brakiem seksu. Ja coraz gorzej :( a bez uczucia do łóżka jednak się nie wybiorę :( kurde!! coraz poważniej myślę o kupnie wibratora :(
  • no coz...(13)

    nie jestem facetem. ale jestem przed czterdzieska, a moze po trzydziestce (jak zwal tak zwal) i po rozwodzie. jeszcze dlugo bedziesz sie czul tak jak teraz sie czujesz. jednak za jakis czas wszystko wroci do normy. nie powiem, ze do normalnosci, bo bedziesz musial sobie stworzyc wlasna, nowa normalnosc, ale bedzie dobrze. stare, banalne jednak bardzo prawdziwe jest to powiedzenie, ze trzeba na wszystko czasu. a sam nie bedziesz... zdecydowanie wiecej jest samotnych kobiet niz mezcz...
  • Od roku samotnie wychowuję starszego syna. Żona odeszła z młodszym do kochanka którego poznała na zimowisku w Zakopanym półtora roku temu. Rozwodzimy się od listopada zeszłego roku. Syn nie chce rozmawiać z żoną mimo że ciągle mu tłumaczę że to matka i zawsze nią pozostanie. Poprostu tak wybrała i tak już musiało być. Wybrał mnie ponieważ żona była osobą bardzo konfliktową i nie można było mieć innego zdania niż ona. Mimo to kochałem ją bardzo i strasznie przeżywam obecną sytuację...
  • ile to już razy, ale ciągle odwlekałem tą decyzję, bo ...chyba nie umiem żyć bez moich córek. Bez żony już tak, nawet lepiej się czuję, gdy jej nie widzę i nie oglądam, przestaje dbać o siebie, więc tym gorzej dla niej. Dziś i wczoraj usłyszałem zbyt wiele raniących słów, przy okazji w dużej części nieprawdziwych , wymyślonych. Wyjechała na plażę z dziećmi, ja cały czas się trzęsę, ona może też, ale nie umiem już rozmawiać, nie mogę na nią patrzeć, to chyba taki moment ,kiedy czas coś zrobić ...
  • Przeczytane w dzisiejszym "Metrze": "Kiedy Elżbieta Zadrożna przejeżdżała swoim tirem główną ulicą Lublina i zatrzymała się przed pasami dla pieszych, nikt nie chciał przejść. Mężczyźni stali jak osłupiali. Jak kobieta może panować nad takim kolosem? Bez problemu, o czym świadczy nie tylko przykład pani Elżbiety, ale też jej dwóch sióstr - Beaty i Anny. Elżbieta i Anna bez obawy wybierają się nawet w trudne trasy na Wschód - do Kazachstanu, Kirgistanu i dalekiej Rosji. - Tam dopi...
  • Jak w temacie - o co chodzi z tymi rozwodami, z faktem, że ich liczba wzrasta? Pomijam, że żyjemy w czasach, w których panuje społeczne przyzwolenie na rozwody - "nie podoba się? ot, droga wolna/ odchodzę". Co się stało z tym światem, z ludźmi? Wychodzi na to, że nic nie jest ważne, nie ma wartości, nie chce się o nic/nikogo walczyć (no, chyba, że są to kochanki, bo w moim przypadku ja, rodzina - przegrałyśmy), "jak ci/mi się nie podoba to się pakuj/ pakuję"... I wszystko generalnie ma...
  • Właśnie się dowiedziałam,że faktycznie ktoś był powodem rozstania... Cała powolna walka o siebie legła w gruzach... Niedobrze mi,muszę sie upić,bo nie wytrzymam... Jak można być taką świnią? Co dzieje się z ludźmi? Gdzie jest Bóg? Pomóżcie.....
  • Witajcie, w związku z tematyką forum chciałam poinformować ze we Wrocławiu działa Fundacja Centrum Praw Kobiet, która pomaga przy prowadzeniu m.in. spraw rozwodowych. Porad udzielają profesjonalistki - prawniczki i psycholożki, robią to bezpłatnie. Pomagają tez pisać pisma procesowe. Jeśli ktoś potrzebuje wysyłamy obserwatora na sprawę - osobę zaufania. Serdecznie zapraszamy. tel. 071 358 08 74. Jeśli moderator uzna ze powyższa informacja nie zgodna z netykietą proszę o jej usunięcie...
  • Dzięki niej rozwodzące się kobiety mają znacznie mniej wątpliwości co do podjętej decyzji i każde " co dalej?" jest lepsze od małżeńskiej przeszłości. Żeby nie było zbyt pięknie - przemocowe związki nie kończą się wraz z rozwodem. Ręce oprawcy bywają często niezwykle dłuugie.
  • Rozwód..(59)

    Chcę sie rozwieś ale boję sie powiedzieć o tym mężowi.Mam 38 lat a małżeństwo trwa 20 lat .To była wpadka sama nie wiem czy go kochałam .Myśl która toważyszy mi od samego początu małżeństwa to ta ,że chciałam aby dziecko miało obojga rodziców .Jedna córka jest już dorosła druga ma 14 lat a ja ciągle czuję sie nieszczęsliwa w tym zwiąku. Kiedyś poznałam fajnego faceta i ten romans sie wydał,przeżyłam pieklo ze strony męża,minęło juz dwa lata a on ciągle do tego wraca, wypomina a za chwilę mówi...
  • O swojej sytuacji pisałam już na forum. W skrócie- woelka miłośc (głównie moja), potem lata z przemocą psychiczną, jego wieczna nieobecnością w domu, w przerwach kolejne dzieci. W końcu miarka sie przelała, zadbałam o siebie, zaczęłam żądac szacunku, nie pozwalać na wredne traktowanie. Najpierw awantury, potem propozycja rozwodu, jego zapewnienia, że zrobi wszystko, wszystko... Terapia - krótko, bo nie miał czasu. Potem okres względnego spokoju ale tez postepującego oddalenia, byle nie było a...
  • Minęły prawie cztery lata od mojej wyprowadzki, prawie rok od wyroku rozwodowego, 6 miesięcy od oddalenia jej apelacji a ona wciąż coś miesza, znowu sie odwołała od wyroku sądu rodzinnego który nakazał dostosowanie sie do wyroku o kontaktach z córką, nic się nie zmieniło córki prawie nie widuję, o wakacjach moge zapomnieć. A ta.... ciągle gdzieś pisze, cos wymyśla- znowu byłem na policji tłumaczyć sie z jakichś "przestępstw" Wypisuje jakies brednie do mojej partnerki na pocztę w N-Kl....
  • Witam wszystkich bardzo serdecznie. Po 2 latach małzeństwa moja żona zakomunikowała mi ze przestała mnie kochac i chce sie rozwiesc. Wlasnie mija 6 miesięcy od Jej decyzji, a mi zamiast mijac tęskonta za Nią to czuje ze sie spalam całkowicie. Przyznaje ze byłem typowym pantoflarzem, wszystko zawsze dla żony, zawsze tak jak ona chce, chyba zagłaskałem kotka. Jako powód swojego odkochania podała mi: Twoje zycie to tylko praca, wszystko jest na mojej głowie.....chciałem rzu...
  • ad vocem :-P serwisy.gazeta.pl/metro/1,50145,2918738.html "Kobiety z dekady na dekadę stają się coraz silniejsze, a mężczyźni - słabną. Jeśli nie wezmą się w garść, skończą tak jak dinozaury Genetycy, biolodzy i antropolodzy wyliczyli, że scenariusz rodem z "Seksmisji" sprawdzi się za mniej więcej 5 tys. pokoleń, czyli 125 tys. lat. Na ziemi nie zostanie wtedy ani jeden samiec homo sapiens. Zgodnie z teorią ewolucji Darwina faceci wymrą tak samo jak wszystkie inne słabe organizm...
Pełna wersja