-
boją sie inteligentnych kobiet?
-
W którymś z ostatnich wątków poruszana była kwestia powodowód dla których
Forumowicze pisują na forum i bodajże Bezecny napisał , że m.in. ze względów
edukacyjnych. Wobec czego, żeby nie być gołosłownym przytaczam poniżej
fragment jednej z moich ulubionych powieści, do której często wracam.
"Tom zaprowadził ją do łóżka i stanęli przy nim, a ona zdjęła buty i zaczęła
rozpinać mu koszulę. Teraz była jego kolej, żeby patrzeć, więc robił to,
jakby z jakiegoś szczytu zdziwienia.
Ni...
-
Czesć,jak długo dochodziliście do siebie po rozwodzie,tzn jak długo byliscie
w fazie euforii potem refleksji a co dalej nie wiem?Jestem rozwiedziony od
1.5 miesiąca wszysto trwało pięć miesięcy pomijając okres gdzie zaczeło się
psuć.Zastanawiam się kiedy bedę mógł układać sobie życie na nowo bez poczucia
czego ja właściwie szukam,czegoś co utraciłem czy uczucia do bycia z kimś na
zawsze.Nadmieniam,że szybko wracam do normy,może tak mi sie wydaje.
-
Kocham, wręcz pasjami przepadam za kobietami.
Dlatego muszę się rozwieść. To umożliwi mi unikanie wszelkich kontaktów z
moją eks. Jeszcze trochę takiego kontaktu i stwierdzę że "wszystkie kobiety
to....." (tu mi się nasuwa cytat z niezapomnianego "Testosteronu" - ci co
byli wiedzą jaki), a nie chcę tego.
Powiedzcie mi, że to tylko wyjątek potwierdzający regułę i że są wrażliwe,
subtelne, mądre, kobiety.
-
jestem w tracie rozwodu, który ciągnie się już od ponad roku. Początkowo
zgodziliśmy się na rozwód bez orzekania o winie ale moja ex zwiedziała się że
istnieje możliwość roszczenia alimentów ode mnie (nota bene dzieci nie
posiadamy). teraz na wszelkie sposoby próbuje udowodnić mi winę. Były już
próby udowodnienia mi znęcania się (sprowokowała i wdała się ze mną w
szarpaninę w wyniku której doznaliśmy oboje drobnego uszczerbku, po czym
wezwała policję i doniosła do prokuratury( postępow...
-
Nie chcę już nikogo oszukiwać! Jej, dziecka, siebie... Mieszkamy oddzielnie
już blisko 5 miesięcy. Kiedy się wyprowadzałem, powiedziałem, że zobaczymy jak
będzie... Ona to odebrała tak, że wrócę...
Ja wiem że nie wrócę. Nie kocham jej. Wiem, że boli, ale to prawda. Nie
wyobrażam sobie, że moglibyśmy żyć dalej.
Problem w tym, że ona tego nie rozumie, albo nie chce zrozumieć. Gra swoimi
uczuciami i niestety uczuciami dziecka.
Nie wiem, jak dać jej do zrozumienia, żeby dała sobie spokój ...
-
Pomocy.
Niech mi ktoś powie, żem za głupia i wyjaśni jakoś łopatologicznie.
Jak matka dziecka może powiedzieć jego ojcu, że "lepiej by było dla dziecka
gdyby nie przychodził i nie dzwonił". Ojcu, który widzi się z dzieckiem 3
razy w tygodniu, codziennie dzwoni, prawie co tydzień mały u niego śpi, jak
tylko jest możliwość to przez cały weekend... Który siedzi z młodym w jej
domu, gdy ona wraca późnym wieczorem...
Żeby było jasne - ja go nie gloryfikuję, uważam że takie zachowanie ...
-
Pewna kobieta, krótko po rozwodzie, spędziła pierwszy dzień smutna, pakując
swoje rzeczy do pudeł i walizek, a meble do wielkich skrzyń. Drugiego dnia
przyszli i zabrali jej rzeczy i meble. Trzeciego dnia usiadła na podłodze
pustej jadalni, włączyła spokojną muzykę, zapaliła dwie świece, postawiła
półmisek z dwoma kilogramami krewetek, talerz kawioru i butelkę zimnego
białego wina i przystąpiła do konsumpcji, aż już więcej nie mogła.
Gdy skończyła jeść, w każdym pokoju rozmontował...
-
Wkrótce czeka mnie rozwód...Nie będę wchodził w szczegóły, bo w tym wątku są
mało istotne. Interesuje mnie za to, co zrobić, aby jak najmniej ucierpiało
dziecko, które bardzo kocham (7-mio latek).
Napiszcie jak to było u was...
Dziękuję.
-
To był zły pomysł, żeby być na tym forum..., po co?, nie przeżywam tego co
Wy..., nie mam zielonego pojęcia o Waszych uczuciach..., nie umiem Wam
pomóc..., nie wiem już co napisać kiedy ktoś mówi "nie ma już nic...", a w
głowie kołacze się totalna pustka i jeszcze większa bezsilność..., nie mam
już siły naprawiać świata...po co?, jeśli i tak się nic nie zmienia, jeśli i
tak ludzie cierpią?????? Przpraszam Was za moją nieudolność...
-
Mam pytanie a nawet kilka do osób z Sopotu . Powiedzcie warto wybrać się do
waszego miasta na wkacje? Jak plaża? Można kąpać się w Bałtyku. Gdzie
najlepiej i w miarę tanio 2 mamy + dwoje dzieci powinny poszukać kwater? A
może ktoś z Was wynajmuje albo ma znajomych..Wielkie dzięki z góry za
pomoc.Pozdrawiam
-
czy tylko moje obserwacje, ale wydaje mi się ze męższczyxni po rozwodzi, z
którymi rozwiodły się partenrki, następną kobięte wybieraja mniej
atrkacyjną, to tak z obserwacji znajomych, z czego to wynika, czy to rozwód
tak zaniża poczucie własnej wartości
podzielcie się opinią
-
... i jest prześladowana...
Ciekawe do czego może zniżyć sie inteligentna osoba, by tylko móc istnieć w TV
i innych mediach. Był cynizm, chamstwo, wulgarność, a teraz przyszła kolej na
męczeństwo.
Też ją tak lubicie, jak ja?
-
Witam. Dawno mnie tu nie bylo ale co i rusz pojawiaja sie nowe problemy.
Mieszkam z jeszcze mezem i dziecmi w jego mieszkaniu. Czasami byly zatargi,
staralam sie go unikac. Niestety nie moglam sie wyprowadzic, bo nie mam
przyznanych alimentow i po prostu mnie nie stac na wynajecie mieszkania. Ale 3
tygodnie temu "malzonek" przeszedl samego siebie i pobil mnie. Bylam na
policji ale gosciu zrobil tylko notatke w soim kalendarzu, pojechalam do
lekarza, opisal co widzial (tyle ze wiekszosc ...
-
Czy dla was taki schemat brzmi równie znajomo:
Romans, miłość, jakiś tam czas "chodzenia" ze sobą, wreszcie ślub, pojawienie
się dziecka, walka z codziennością
a następnie:
kompletny zanik czułości ze strony żony, jej chłód emocjonalny, brak miłości
do męża, notoryczne odmawianie seksu aż do jego całkowitego zaniku
w konsekwencji:
ROZWÓD
???
Ja i kilku moich kolegów mamy identyczną sytuację - żony nas zostawiły.
Jesteśmy w trakcie pisania pozwów rozwodowych, wyprowadze...
-
To moj debiut na forum, nigdy nie sadzilam, ze bedzie mi tu dane
pisac, i to pod takim nickiem... Moja historia jest banalna tak, jak
scenariusz filmu klasy C. Siedem szczesliwych lat w zwiazku, prawie
cztery w malzenstwie, jak mi sie wydawalo prawie idealny maz. Dobry,
szlachetny, prawdziwy mezczyzna, a zarazem porzadny facet. Ponad
tydzien temu swiat mi sie zawalil. Po powrocie meza z jego ojczyzny
(pobyt trwal prawie 3 tygodnie) dowiedzialam sie, ze... zakochal sie
w swojej s...
-
Taki wątek znalazłam:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14479&w=57710316
---
Naprawdę jestem wolnomyślicielką. Dopuszczam nawet istnienie Boga.
-
Czy ktoś korzystał może z zagwarantowanego w KPC prawa(atr.154)
do zaproszenia na salę sądową tzw.osoby zaufania?
Dokładnie w/w atr.brzmi:"Podczas posiedznia odbywjącego sie przy drzwiach
zamkniętych moga być obecni na sali:strony,interwenienci uboczni,ich
przedstawiciele ustawowi i pełnomocnicy,prokurator oraz osoby zaufania po dwie
z kazdej strony"
W poradniku prawnym dla kobiet wydanym przez Centrum Praw Kobiet jest
dodatkowo napisane:
Pamietaj,masz prawo zaprosić osobę zaufania i...
-
Brutalna prawda jest taka, że w większości przypadków to kobiety wybierają
mężczyzn, którym pozwolą się poderwać... Ale odwieczną zagadką nieskutecznych
podrywaczy było to, jakimi zasadami kobiety kierują się przy wyborze takiego
delikwenta. Po przeczytaniu poniższego tekstu wszystko dla Ciebie stanie się
jasne!
Jeżeli jesteś normalnym facetem i podoba Ci się jakaś kobieta, ona akurat
leci na tego gościa, co umie grać na gitarze.
Jeżeli umiesz grać na gitarze i popodoba Ci się...
-
zazdroszcze, nie, nie ma komu.Jak juz napisales w PS, odeszla.A chcialam
napisac, ze jej zazdroszcze tak dojrzalego mezczyzny.Swiadomego.
Ja jestem po drugiej stronie tej bramki.Moj kochany jest w Twojej sytuacji,
ale nie do konca.Nie do konca przeciez moga byc sytuacje takie same.Nie chce
pisac o jego zachowaniu, watpliwosciach,wahaniach.Musialby Tobie sam
powiedziec.Ja sie tylko domyslam, troche wiem, duzo mi powiedzial.Alke nie
jest do konca tak ,jakby moglo byc.
On wlasnie sko...