-
Moja dobra przyjaciółka zaszła w ciążę po roku starań{4 lata są po
ślubie}.Zaliczyła po drodze poronienie,ma 34 lata.Mąż młodszy,fakt
ale to chyba nie o to chodzi..Mój mial 20 lat kiedy urodziło się
pierwsze dziecko i naprawdę stanął na wysokości zadania we
wszystkich aspektach sprawy.No, ale nie o mnie.Otóż na początku
ciąży mężuś kumpeli stwierdził,iż nie przyjmuje do wiadomości ,że
moze urodzić się córeczka.Sądziłam,że to jakiś żart,jednak
kategorycznie stwierdził,iz to NIEMO...
-
Najbardziej pożądany wizerunek kobiety na emamie.
Wykształcona i wyemancypowana. Nie wychodzi za mąż za swoją pierwszą miłość bo
przecież trzeba kilku samców spróbować a nie rzucać sie na pierwszego. Cały
czas pracuje zawodowo. Kupuje mieszkanie na kredyt. Zachodzi w ciąże około 30
i tylko świadomie. Po urodzeniu szybko wraca do pracy(żłobek fajne miejsce)
głównie dlatego żeby nie zakopać sie w pieluchach i być niezależna od faceta.
To że ma dziecko nie przeszkadza emamie prowadzić ...
-
wyobrazcie sobie taką sytuację: kobieta, lat 30, 1 dziecko, po
2letnim wychowawczym, mąż zarabia przyzwoicie, starcza i na życie i
na zwykłe przyjemności i na wakacje. I ta kobieta może:
1 ) wrócić do dotychczasowej pracy - praca w biurze od 7 d0 15,
niestresująca, trochę nudna
2 ) albo
pozostać jeszcze rok w domu z dzieckiem
W sytuacji 1 musiałaby wynająć opiekunkę a przy żenująco niskich
zarobkach 3/4 pensji oddawałaby opiekunce.
w sytuacji 2 zostaje w domu ale za rok już ...
-
Tak czytam sobie różne posty, w których często żalicie się, że
mężowie/partnerzy źle traktują Was w trakcie urlopu wychowawczego. I tak się
za każdym razem zastanawiam, czy decyzja o nie wróceniu do pracy po urlopie
macierzyńskim była Waszą wspólną decyzją, czy nie. Bo tak w otoczeniu często
obserwuję koleżanki, dla których jest oczywiste, że po urodzeniu dziecka to
one zostają w domu. Facet nie ma raczej nic do powiedzenia, bo jak się
wychyli z tekstem "może byś wróciła do pracy"...
-
Tytuł tej książki oddaje w pełni to co myślę o naszych jakżę odmiennych płciach. Dużo tu na forum pisze się o konfliktach małżeńskich, braku zrozumienia, wzajemnych wobec siebie niespełnionych oczekiwaniach. Wydaje mi się, że byłoby nam dużo łatwiej gdybyśmy pamiętali, że jesteśmy różni. I to nie tylko z powodu odmiennych płci, ale także z powodu innych domów, w których się wychowaliśmy. Co innego jest dla nas ważne, czego innego oczekujemy od partnera, a na dobrą sprawę skąd on (facet) ma wi...
-
Rodzice oglądali telewizje i mama powiedziała: "Jest już późno, jestem zmęczona, pójdę spać". Poszła do kuchni zrobić kanapki dla nas na jutrzejszy lunch, wypłukała kolby kukurydzy, wyjęła mięso z lodówki na obiad , sprawdziła ile jest płatków śniadaniowych w puszce, nasypała cukru do cukierniczki, położyła łyżki i miseczki na stole i przygotowała ekspres do zaparzenia kawy na jutro rano.
Potem włożyła już upraną odzież do suszarki, załadowała nową partię do pralki, uprasowała koszulę i prz...
-
Jadę trasą na Radzymin. Mijamy jedną panią, drugą później duecik.
Dziewczyny ładne, zgrabne. Siąpi deszcz, one skąpo ubrane, na wysokich
obcasach i pod górkę /stały na podjazdach/.
Mi w ciepłym samochodzie aż się zimno zrobiło.
Powiem wam, że szczerze im współczułam. Tylko nie wiem czy słusznie...
Skoro już decydują się na takie zarobkowanie, to dlaczego wybrały stanie na
drodze a nie agencję tudzież rólkę w pornolu??
Pieniądze praktycznie te same, ale i klient wyselekcjonowany, ty...
-
duzo więcej,a on za to bardziej dba o dom?albo gdzie np tata został na wychowawczym, opiekuje sie dziecmi, dba o dom, a mama pracuje i przynosi pieniadze?:)
Jak sie u was sprawdza taki układ? partnerzy nie maja jakis kompleksów, wyrzutów, ze to nie oni utrzymuja rodzine? i czy wy nie macie zalu do meza, ze zarobek spoczywa na waszej głowie?
-
Sytuacja wyglada tak, ze maz zaczal starac sie o prace, ktora moglaby mu przyniesc mnostwo zawodowej satysfakcji - chodzi o organizowanie nowego centrum pewnej firmy konsultingowej w jednym z regionow swiata. Bardzo temu kibicowalam i wspieralam go w tym, bo oznaczaloby to dla niego nowe fantastyczne wyzwania a sprawia wrazenie nieco wypalonego obecna praca. Ale jest pewne ale, z ktorego wczoraj zdalam sobie sprawe..
Otoz na poczatku firma ma skladac sie z dwoch osob - szefa (MD) i glowneg...
-
Jak w temacie. Jestem matką od ponad 2 lat. I właściwie tylko matką.
Zaniedbalam się mentalnie, intelektualnie, fizycznie, zaniedbałam
się jako żona i jako kobieta. jestem matką w 100% - i nie chodzi o
to, ze poza dzieckiem swiata nie widzę, ale dzialam tak, zeby byc
non stop w 100% gotowości dla dziecka. Nie umiem się zrelaksować,
nie umiem się oderwać od myślenia o nim. A jednocześnie czuję, źe
nastąpiło zmęczenie materiału - nie chce mi się nic, nie chce mi się
gotować, robić...
-
Byłam z córkami w cukierni, a dziewczynki jak to one każda chciała wybrać coś dla siebie więc zaczęły się spierać co lepsze, no i młodsza słodka, ale głosik cieniutki i piskliwy dość trudny do zniesienia, nie wydzierała się jakoś szczególnie po prostu chciała pokazać ciastko. W tym momencie klientka cukierni (starsza pani) zamachnęła się ręką na moją młodszą córkę, bo za głośno mówiła. Zamurowało mnie, na tyle, że uciszyłam dziecko i stwierdziłam, że Pani bardzo samotna, że taka zgorzkniała. ...
-
Dyskryminacja kobiet
Polak - człowiek.
Polka - taniec.
Japończycy - ludzie.
Japonki - klapki.
Fin - człowiek.
Finka - nóż.
Ziemianin - człowiek.
Ziemianka - taka chatka.
Węgier - człowiek.
Węgierka - śliwka.
Graham - pisarz.
Grahamka - bułka.
Czesi - ludzie.
Czeszki - komunistyczne obuwie, które nosiło się na wuefie.
Bawarczyk - pan w ósmym miesiącu ciąży, spodziewający się beczki piwa (płeć
nieznana), koniecznie w spodenkach na sz...
-
Tylko żebym znowu awantury nie wywołała, bo chyba mam talent do tego...
Zastanawia mnie, jak kobiety znajdują sobie facetów. No bo jeszcze tego
jednego, żeby się wydać, to nawet mnie się udało. Ale są takie które po
rozwodzie czy owdowieniu jeszcze mają szczęście... Mnie się wydaje, że gdybym
nawet była wolna to pies z kulawą nogą by na mnie nie popatrzył, a podobno
nie jestem najgorsza. Fakt, znam brzydsze, które trzeciego męża mają. W czym
tkwi źródło sukcesu? W sex-appeal'u?
-
Mam prawie 30 lat i myśląc logiczne chciałabym mieć dziecko. W niedługim
czasie powinno to być też możliwe ze względu na naszą sytuacje rodzinno-
materialną ale emocjonalnie nie jestem sobie w stanie wyobrazić tego, że
miałabym dziecko! Przeraża mnie myśl o byciu w ciąży, o tym że byłabym za
kogoś odpowiedzialna przez tak wiele lat. Nie znoszę dzieci starszych niż
jakieś 4 lat. Generalnie niebardzo lubię dzieci... Mam znajome, których dzieci
zaczęły chodzić do szkoły i opowiadają mi o w...
-
Czytam tak sobie na forum katolickim, co święci pisali o kobietach i trochę
mi tak kwaśno.
www.dyskusje.katolik.pl/viewtopic.php?t=8938
-
No właśnie. Czy Wy też to czasami odczuwacie? Traktowanie Was jako tych głupszych, gadatliwych, nierozgarniętych, jako tych, które nie mają tak naprawdę wpływu na swoje zachowanie (te nieszczęsne hormony)?
Od jakiegoś czasu mam w pracy 2 nowych kolegów i obaj niestety zachowują się tak, jakbym była kimś gorszym. To prawda, że nie wyglądam szczególnie dojrzale
, ale to nie jest powód do traktowania mnie jak idiotki.
A jak jest u Was?
Pozdrawiam,
Iwona (iwka)
-
Musze się gdzieś wygadać, bo nie mam komu się zwierzyć, a jest mi
ciężko. Mam dwoje dzieci 8 i6 latka. Dzieci przyszły na swiat z
wpadek, kiedy byłam stanowczo za młoda na matkę, mój mąż był
absolutnie nieodpowiednim partnerem, te z zresztą za młodym na
rodzinę. Zostawiał mnie samą z dziećmi, nie pomagał, źle traktował.
Kiedy odeszłam od niego, walczył do upadłego, aby grosza nie dawać
na dzieci, ani na mnie – miałam tylko średnie wykształcenie, byłam
bez pracy, bez ubezpi...
-
jak dobieracie zawieszki, przypadkiem czy wg specjalnego klucza? ;)
-
Z zasady nie lubię romansów. No nie lubię i już. I uważam, że są głupie i nie ogląda, nie czytam. Ogólnie na nie.
Ale biorę hormony, trochę sobie popłakuję, trochę się śmieję histerycznie jak czarownica nad swoją ofiarą a czasem mi wszystko dynda i powiewa.
Przypominam z zasady nie lubię romansów !
Obejrzałam Pro LubOFF/On
No żesz... obejrzałam w zeszłym tygodniu. Do dziś nie mogę zapomnieć tego co Vlad zrobił dla Daszutki! A jak on całował! Aż się cała limuzyna trzęsła!
Zakochałam si...
-
To tak a propos wątku alanis.
Niektóre ją tam pouczały, że powinna się nauczyć, że każdy powinien umieć gotować itd. Ale czy ona naprawdę musi?
Umiejętność gotowania jest oczywiście przydatna w życiu, ale z gotującym partnerem, gotowymi daniami i garmażerką, półproduktami, których jest zatrzęsienie, oraz knajpami naprawdę można przeżyć.
Ale zawsze znajdzie się jakaś baba, która zacznie nas w dobrej (?) wierze przekonywać, że to kalectwo, które jak najszybciej trzeba naprawić.
P.S. Go...