-
Sluchajcie jestem oburzona!!!
Moja kolezanka pali będąc w czwartym miesiacu ciąży, pali jak smok!!!!!
Jakie argumenty do niej dotrą?! Mi się już pomysly skończyły.
-
hej dziewczyny!
Czy któraś z was rodziła bez męża bo tak wybraliście chociaż mieliście taką możliwość? Bo ja jak komuś mówię,że my nie rodziliśmy razem bo tak chcieliśmy to słyszę "coś między wami nie tak?" Nawet w "Pierwszym Krzyku" padło zdanie" prawdziwy ojciec jest przy porodzie" , ojciec moich dzieci też jest prawdziwy i bardzo je kocha tylko takiego dokonaliśmy wyboru .
-
Witam Was.
Chciałam porozmawiać z Wami o temacie, który nie daje mi spać.
Ostatnio dużo się słyszy o krzywdzie maluszków - są bite przez pijanych
rodziców. Albo jeszcze gorsze doniesienia - o losie kobiet w niemieckich
domach publicznych, które są gwałcone po to, by zaszły w ciąże a ich dzieci
odsprzedawane do adopcji, na organy lub dla pedofilów... Czy to nie jest
straszne - "człowiek dorosły" gotuje bezbronnym dzieciaczkom tak okrutny los.
Nie umiem poradzić sobie z ogarniającą ...
-
porady.seksualne.radia.maryja.patrz.pl/
no to teraz juz wiecie jak ma to wyglądać w IV RP
-
Podajcie nazwy tych nieprzychylnych firm, chętnie zacznę je bojkotować!!
Brawa dla firm bliskich człowiekowi :D
-
Jak to się mówi: od patyczka do koszyczka... :)
No cóż, dostało mi się i to nieźle, bo zdaje się byłam w zasięgu. Po
cholerę się odzywałam?
A swoją drogą, czy któraś zna delikwentkę?
Panie psycholog (te prawdziwe) i nie tylko, poproszę o rys
charakterystyczny osoby :) Bo nie wiem, czy tylko mi się wydaje, że
dotknęłam żywiołu...
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=47811&w=76213429
pozdrawiam
Joanna
-
" 70% Haitanek rodzi w domu na kawałku materiału rozłozonego na ziemi przy
asyście "matrony"- której duchy dały władzę nad życiem"
" W całym kraju jest 49 szpitali, z tego 31 w stolicy. Kobietom przysługują
cztery wizyty u lekarza podczas ciązy, ale przychodzą tylko "miastowe"
"Ciężarne mieszkające w górach idą do szpitala kilkanaście godzin"
" Dziecku nie daje się imienia przez trzy miesiące, żeby sie nie przywiazywać"
"Matki krótko karmia piersią, żeby wrócić do pracy w polu...
-
Wybaczcie,że to mówię ( do tych które poczują się urażone) ale szlak mnie trafia jak słyszę tylko i wyłącznie o szczęśliwych mamach i wszystkich kobietach które są zadowolone z tego, że karmią. Ja karmienia nie cierpiałam, bardzo mnie męczyło i denerwowało, że trwa prawie non stop i do tego presja otoczenia bo przecież karmienie piersią jest takie cudowne!!!. Być może dlatego miałam coraz mniej pokarmu jak na potrzeby syna i w końcu całkowicie przerzuciłam się na butelkę ( po opieką pediatry)...
-
witam powiedzcie dziewczyny ile razy w tygodniu kochacie sie z mezami?jestem
ciekawa bo ja moglabym codziennie a moj maz raz na tydzien i tlumaczy sie
zmeczeniem albo co lepsze za wlasnie sie najadl i niema sily.jestesmy 7 lat
razem kochamy sie i jest nam dobrze mamy 3 dzieci ja tez mogabym byc zmeczona
ale na sex zawsze znajde czas.zawsze kobiety sie wykrecaja ze glowa je boli i
takie inne a w moim przypadku jest na odwrot.co o tym myslicie.pozdrawiam
-
pisze do was i ciagle jeszcze placze.a wszystko zaczelo sie od
pewnej sasiadki..moja kolezanka ma sasiadke-rozwodka,dziecko lat 7 a
ona jest ok trzydziestki.ladna,zgrabna no niczego jej nie
brakuje.odkad zamieszkala obok mojej kolezanki,to jej maz normalnie
glowe stracil dla tej sasiadki.przywozil zakupy,odbieral dziecko ze
szkoly ,a jego zonka zakupy dzwigala sama,no w ogole szkoda
slow.troche bylo mi jej zal,nie,bardzo bylo mi jej zal.ona jednak
odpowiadala,ze sie przyzwyczail...
-
Umówiłam się kilka dni temu na dzisiaj na kawę z koleżanką, dość bliską. W
między czasie wysłała mi SMS, że źle się czuje i nie przyjedzie.....pewnie i
Wam zdarzaja się chwile w życiu, że robicie coś pod wpływem impulsu i później
zastanawiacie się, po co Wam to było...Wracając z zajęć postanowiłam zajrzeć
do niej, no tak zwyczajnie, po ludzku martwiłam się.
Dzwonię. Otwiera mi jej mąż. Pytam o koleżankę. On mówi, że jej nie ma.
Dziwię się, bo przecież mówiła, że będzie w domu. Nagl...
-
Jesteśmy małżeństwem od siedmiu lat ale małżeństwem tylko na papierze, bo tak
naprawde jest między nami bardzo źle i kilkakrotnie myślałam na poważnie o
rozwodzie.Mamy jedno dziecko.Mąż zaraz po ślubie zmienił się nie do
poznania.Przestał mi okazywać uczucia,nagle stał się zimnym typem.To co było
przed ślubem,jak mi się zdawało miłość,przyjaźń,wszystko zniknęło.Stał się
cholerykiem,wiecznie zirytowanym,zdenerwowanym,mającym o wszystko pretenje
facetem.Nie będe tu opisywać szczegółowo ty...
-
W myśl proponowanych zmian zapisu w Konstytucji - ochronie ma podlegac
życie "od momentu poczęcia do naturalnej śmierci".
Jak w myśl tego przepisu traktowane byłoby poronienie ?
Bo:
- zgodnie z tym zapisem poronienie powinno być traktowane jako śmierć
naturalna. Lekarze z należytym szacunkiem powinni przechowywać martwy płód,
po czym oddać go rodzinie, która z należytym szacunkiem powinna móc go
pochować na cmentarzu.
- Ksiądz powinien ochrzcić.
- USC powinno wydać zarówno a...
-
przez niego czuje sie jak wyrodna matka. idzie takie cos do pracy, skarzy sie
ze nie moze zostac z naszym 3miesiecznym synkiem, ale kiedy wraca to zamiast
sie z nim bawic mowi, ze jest zmeczony i gra na kompie do polnocy! a jak maly
marudzi (babcie go troche rozpuscily ciaglym noszeniem na lapkach), to
tatusiek ma do mnie pretensje, ze sie nim nie zajmuje, i ze on, ciezko
zmeczony MUSI go uspokajac. tylko ze ja jestem z synkiem 24/7 i doskonale
wiem, kiedy placze z glodu, bolu, zmeczeni...
-
Sorki, ale ręce mi się trzęsą. Pewnie mnie nie pamiętacie, ale sie przypomnę. Mam na imię Klaudia i mam 6 mies. córcie Julcie. Od pewnego czasu (tzn. od paru mies) mój mąż bardzo się zmienił na niekorzyść. Mało pomagał mi przy dziecku a w życiu codziennym to mogę zapomnieć. Myślałam, że przytłacza go ta nowa sytuacji: dziecko, obowiązki. Ciężko mi jak cholera. Bo w trakcie urlopu macieżyńskiego na dodatek zwolnili mnie z pracy (to ja byłam finansową głową rodziny). Wczoraj mój małżonek powied...
-
-
Dzwoniłam dzisiaj do koleżanki z liceum, która urodziła chłopczyka pod koniec poździernika 2001. Mówiła mi, że ma już dość siedzenia w domu, nie może się doczekać, kiedy wróci do narmalnego życia i dobrze że jest jej siostra, bo ma się kto z małym bawić, bo ją denerwuje "guganie nad tą roślinką". Inna moja koleżanka poszła do pracy, gdy jej córeczka miała 2 miesiące i była z tego powodu niezmiernie szczęśliwa, bo ona już nie mogła wysiedzieć w domu. Gdy ja się przyznaję, że idę na urlop wycho...
-
Wierzycie że miłośc jest ślepa?
Bo ja tak się zastanawiałam i stwierdziłam, że nie do końca.
Że tak naprawdę zakochujemy się w mężczyznach, którzy spełniają
pewne wymagania (nie mówię tu o miłosciach nastoletich czy
wakacyjnych hihi).
Podam przykłady:
jedna koleżanka nigdy nie umówiła się z kims niezamoznym - ma
bogatego męża, którego kocha 9to jej drugi mężczyzna w zyciu), mają
dzieci i są szczęśliwi. Przez całe studia miała mnóstwo adoratorów
ale nie wszyscy mieli grube portfe...
-
Bez wnikania w odmiany i fale feminizmu: która z e-mam przyznaje się głośno i
publicznie do bycia feministką?
Ja się przyznaję. Na użytek domowy, niedomowy, towarzyski i każdy inny:
jestem feministką.;)
-
Dziewczyny, chciałabym poruszyć temat wizyt u ginekologa i podzielić się z
Wami moimi odczuciami z niektórych z nich.
Gdy 10 lat temu pierwszy raz pojawiłam się w gabinecie ginekologicznym,
trafiłam na lekarza, który miał w zwyczaju, pochylając się podczas badania,
opierać się o moją nogę. Następnie w takiej pozycji, oparty ręką o moją nogę,
omawiał mój stan zdrowia. Gdy byłam w ciąży, chodziłam do lekarza, który po
wykonaniu badania, ale gdy jeszcze byłam na fotelu, robił badanie...