kobiety

(284 wyniki)
  • Sprawa jest skomplikowana, ale postaram sie ja strescic. Jestesmy razem 2 lata. Niestety odkrylam, ze przez pierwszy rok naszego zwiazku wcale mnie nie kochal. Tzn. twierdzil, ze kochal, ale zdradzal mnie, wielokrotnie! I byl to ewidentny powod do odejscia! Odeszlam. Ale wtedy zaczely sie robic problemy. On caly czas o mnie zabiegal i blagal abym dala mu kolejna szanse. Nie mialam do niego ani odrobiny zaufania... Ale, niestety (brzmi to jak z ust 15latki) kochalam go. Stwiedzil...
  • Wiele razy myślałam, że moje małżeństwo jest inne i nie potrzebuję takich stron aby wyrzucić z siebie wszystkie te uczucia , a jednak myliłam się. Mąż jest dobrym człowiekiem , nie zdradza mnie i nie przepija wypłaty ale ciężko pracuje aby nasza sytuacja finansowa nie uległa zmianie pomimo panującego kryzysu gospodarczego ale... .No właśnie ale , nie czuję się już tak kochana jak wcześniej bo całą jego energia skupia się na pracy. Próbowałam z nim o tym porozmawiać , wytłumaczyć, że jestem ko...
  • Witam, mam taki wstydliwy problemik. Przyznaje jednak ze jego rozwiazanie mnie przerasta. Jestesmy po slubie juz 8 lat. Przed slubem nie mieszkalismy razem, ale swietoszkami nie bylismy i zdarzalo nam sie "spolkowac". Pod tym i innymi wzgledami wszytsko bylo ok. Jednak po slubie sprawy seksu zostaly jakby polozone na rowni pochylej i tak staczaja sie ... pierwsze 2 lata jeszcze nie bylo tak zle, ale teraz to juz jest tragicznie. Zona nie ma ochoty na wspolzycie. Wlasciwie to zle...
  • Witam sedecznie. Mam spory problem, z którym nie mogę sobie poradzić. Otóż, po 3 latach małżeństwa wydaje mi się, że między mną a mężem doszło to walki za pomocą psychoterapeutów. Prześcigamy się czyją stronę weźmie kolejny psychoterapeuta. Początek wyglądał tak: Nie układało nam się od początku. Według mojego męża, byłam uzależniona od niego. Denerwowało go, że czekam na niego z obiadem, że nie odpoczywamy od siebie, że czepiam się drobiazgów, np. o nieumyte kubki. Mnie denerwowało to, ...
  • Trafiłam na to forum, w zasadzie nie wiem czy mój post nadaje się na nie bo nie jest o problemach rodzinnych a raczej o braku rodziny. Ale może ktoś coś pomoże. Ale do rzeczy. Mam 41 lat i jestem sama, właściwie od zawsze. Nigdy nie byłam chyba w takim prawdziwym związku z przyszłością. Oczywiście były jakieś znajomości, nawet sporo, jakieś spotykania się, niby związki bo ja nigdy nie czułam się w związku i nikogo nie nazywałam to mój narzeczony, partner ani nikt nie nazywał mnie swoja dziewc...
  • co mozna zrobic, gdy maz wyjezdza w rodzinne strony i wtedy wychodzi z kolegami na balety do barów itd.bo jest bardzo towarzyski. Dostaje podpowiedzi, żeby mu nie pozwalać, ze jak chce pić to niech pije w domu,ale takie zabranianie nie jest dobre, bo przestanie mi mowic gdzie chodzi i zawsze jak ma sie wykręcić to się wykręci. Tym bardziej ze ma kolegów z "odzysku" otwartych na nowe "sytuacje". Nasz zwiazek też jest jego drugim, bo pierwszy z powodu własnie "niedopasowania" pole...
  • mam taki problem i w zasadzie nie wiem jak to opisac jestesmy 10 lat po slubie,mamy dzieci i udany na pozór zwiazek. wspolnie wychowujemy dzieci w milosci, rodzina jest dla nas najwazniejsza. jest jeden problem...maz od jakiegos czasu nie ma ochoty na seks (nigdy nie mial jakis specjalnie duzych potrzeb), czuje sie przy nim jak przyjaciolka a nie jak zona.rozmawialismy na ten temat wiele razy poniewaz o wszystkim mozemy porozmawiac ale nie wiemy jak znalezc jakies rozwiazanie.maz mowi,ze n...
  • mąż, który w moim towarzystwie rozgląda (nie ogląda) się za innymi kobietami, pamiętam, że zawsze mi to przeszkadzało i zawsze on na moje prośby odpowiadał, że przesadzam, niestety ostatnio - z czasem upływu naszego związku-11 lat, takie jego zachowanie bardzo mnie zniechęca do niego, traci w moich oczach bardzo wiele, czuję się zwyczajnie lekceważona i nieszanowana, rozmowy na ten temat kończą się najczęściej sprzeczką bo mąż twierdzi, że próbuję nim kierować- nie wiem już kto ...
  • zycie(4)

    pierwszy raz poczulam potrzebe podzielenia sie tym co sie wydarzylo w moim zyciu....jakos tak, wyszlo to na powierzchnie w mojej glowie mimo iż usilnie staralam sie aby nigdy te wspomnienie nie ujrzały juz światła dziennego. poznalam go 3 lata temu, zakochalam sie dosyc szybko...jak zawsze zwyklą, szybko się zakochuje, szybko sie odkochuje natomiast bardzo długo dociera do mnie ta myśl, ze moze już nie kocham.... zamieszkalismy ze soba po 3 msc...po kolejnych trzech..wydarzyl...
  • czy to normalne że mam czasami dosyć wszystkiego i wszystkich? mam męża i 2 synów i ostatnio coraz mniej cierpliwości. denerwują mnie poprostu, nie chce mi się nimi zajmować, bawić się z nimi, a zwłaszcza usypiać. coraz częściej się dre na dzieci, a nawet im przyleje bo mam dosyć ich wymyślania. mąż mi wcale nie pomaga, tylko jeszcze mnie opieprza że wszystko żle robie i nerwicuje dzieci. a ja już nie moge tego wszystkiego znieść! co ja mam zrobić? czy jestem złą matką i żoną?? ...
  • ...mam z jedną problem, ale nie o tym chcę napisać... Czy to tylko moje zdanie, czy ktoś jeszcze się pod tym podpisze? Otóż uważam, że panie- singielki- które są w dzisiejszym świecie odbierane jako niezależne, silne, odważne kobiety, są tak naprawdę egoistkami, które dla świętego spokoju wolą być same, a w chwili kiedy im potrzeba silnego męskiego ramienia (np. pomoc w przeprowadzce, zakup sprzętu RTV, komputera, wywiercenie dziury w ścianie itp. inne typowo męskie prace) dzwonią...
  • Bardzo proszę o POMOC. Jestem szczęśliwą (a przynajmniej tak myślę) żoną od 4 lat. Nigdy nie miałam problemów ze współżyciem z moim mężem choć nigdy nie było to dla mnie ważne. Mogłam "wytrzymać" nawet miesiąc mój mąż również - nic na siłę. Dwa lata temu urodziłam dziecko (poród rodzinny) mąż przeciął pępowine był również przy moim szyciu żeby mnie wesprzeć-widział wszystko. Czułam dyskomfort już po wszystkim bo to jednak bardzo intymne ale cóż. Na początku bałam się współzycia ...
  • wsrod fizjologicznych jest jedzenie, woda, tlen, sen i potrzeby seksualne wg Maslowa kazda jest jakos obwarowana przez spoleczne ograniczenie, np. jedzenie: zjedz za mamusie (chyba ze dziecko na B-LW), tyle mi dal kelner, to zjem, bo sie zmarnuje, kazali spac 8h, to spie, chociaz mi sie nie che ale ja nie o tym, jak juz wiecie po tytule jak zapokajac podstawowa potrzebe fizjologiczna - sex - bez moralno-katolicko-spolecznych zinternalizowanych ocen? zeby nie wzburzyc fZR to katolic...
  • Moja zona 1,5 roku temu urodziła dziecko, ktore nadal karmi piersia. Po urodzeniu córki, umówiliśmy sie ze zona zostanie w domu i nie bedzie pracowala. Jednak teraz zaczeło mi to bardzo przeszkadzac. Zona wydaje moje ciezko zarobione pieniadze. Ja haruje a ona wygodnie siedzi w domu. Namawiam ja zeby poszła do pracy a ona nie chce. Przez to gniezdzimy sie w kilku pokojach z dziecmi i rodzina zony. Nie mozemy wziac kredytu na wlasne M i mamy zwiazane rece. Praktycznie codziennie sie kłoc...
  • Czuję się jakbym byla sama nie wiem co robic. Mąż oswiadczyl ze juz koniec i raczej sie nie da nic zrobic obiecalam mu- nie schudlam i to wszystko moja wina. Nie wiem czy mam przeczekac i nic nie mowic ? Uzal ze jestem slepa i ze nie widzialam od kiedy zaczelo sie psuc . Nie wiem o co chodzi we wtorek wyszedl do pracy w dobrym nastroju zartowalismy , ale nie wrocil po pracy normalnie tylko po 11-tej w nocy . Rano zmyl sie wczesniej niz zwykle bo ma duzo pracy . Zaczal traktowac mnie oschle...
  • Witam Od jakiegoś roku jestem biernym członkiem tego forum, dziś zebrałam się w sobie i postanowiłam się wyżalić i poprosić o Waszą opinię dot. mojego problemu. Jestem w zwiazku nieformalnym 6lat mamy 4letnie dziecko, pracuję, studiuję na ostatnim roku ale wciąż coś nie gra. Nie jestem szczęśliwa powodem jest mój partner. Kiedy go poznałam był wspaniałym człowiekiem strasznie się zmienił po urodzeniu dziecka nic go nie interesuje, nie ma ochoty pracować pieniądze ciągnie od swoich rodz...
  • Pani Agnieszko, proszę o wsparcie, nie wiem co robić :( Nie wiem jak to mam napisać. Na razie za bardzo to jeszcze przeżywam, szukam wsparcia, pocieszenia… Poznaliśmy się, gdy ja byłam samotną mamą z dwójką dzieci. Zrażoną do miłości, mężczyzn, nieufną, twardą, zamkniętą w sobie. On stopniowo pokazywał mi, że można mu zaufać, walczył o nas, o naszą miłość. Pokochałam, zaufałam, zaręczyliśmy się. Dzieci również go pokochały, mówią do niego: „Tato”. Planowaliśmy w...
  • Nie bywam czesto na forum jak bywam to raczej czytam rzadko pisze.Jakis czas temu przegladalam forum i przeczytalam post pana groszka w ktorym napisal o smierci swojej zony.Bardzo mnie ten post poruszyl mocno mu wspulczulam tymbardziej ze facet ma czworo dzieci.Dzis wchodze na forum podcztuje sobie to i owo i poprostu nadziwic sie nie moge co ten groszek wypisuje.Jego zlote rady mnie powalaja i zastanawiam sie skad gosc ma tyle czasu na pisanie tych "zlotych rad". Czy nie lepiej zajac sie te...
  • Postanowiłam odejsc od mojego chłopaka nie będe juz opisywac dlaczego tyle razy sie tu żalilam na jego agresje narkomaństwo wyzwiska itp boze doradzcie mi co mam zrobic zeby pozniej nie dzwonic do niego nie przepraszac nie chciec wrocic nie zalowac kiedy zobacze go zkims innym
  • Witam i o porade pytam. Mam 30lat,jestem od roku zona czlowieka ktorego znam od dziecistwa.Zawsze traktowalam Go jak dobrego kumpla,przyjaciela.Natomiast On mial zawsze do mnie skryta miete...Zanim zostalismy para(jestesmy od 2,5roku-razem)To w moim zyciu wiele sie wydarzylo. Jestem kobieta po przejsciach,z duzym bagazem doswiadczen.Mam za soba 7letni zwiazek,ktory nie do konca jest tematem zamknietym.Ten zwiazek byl bardzo burzliwy,wrecz toksyczny.Z tego zwiazku mamy owoc naszej m...
Pełna wersja