-
...tak,tak Drogie Panie-nie ma nic wspanialszego od świadomości,że
jest się istotą seksualną-wiele z nas w pewnych okresach życia,pod
wpływem różnych czynnikow tłumi w sobie tę istotną cechę,ale tak nie
da się zyć-do pewnych zachowań trzeba dojrzeć,na nowo je
odkryć...ale wiadomo-do tanga trzeba dwojga,a żeby je dobrze
zatańczyć,nie wystarczy chcieć-mam to wielkie szczęście,że moj
tancerz ma podobne wyczucie rytmu...ale tajemnica tych wspaniałych
pląsów tkwi w tym,że dajemy sobi...
-
Protestuję ! Fakt poddawania w wątpliwość możliwości zarządzania
zakładem produkcyjnym przez kobietę jest moim zdaniem nie na
miejscu.Od wielu lat pracuje jako szef różnych fabryk , zarządzałam
zakładami w których pracuje od 400 do 650 osób, między innymi
fabryką przetwórstwa rybnego. Jestem dobrym managerem i świetnie
daję sobie radę ,wszystko co osiagnełam osiągnęłam tylko dzięki
swojej pracy i samozaparciu.Nie widzę jakichkolwiek różnic w
podejściu do zarządzania tego typu je...
-
Szkoda czekać, pomyśl o rozwodzie... chyba, że jesteś uzależniona
finansowo od męża...
-
Jeśli można być muzułmańską feministką, to dlaczego nie można by było być
katolicką? Trzeba tylko ustalić, co to jest feminizm - a wbrew pozorom, to nie
jest (tylko) walka o prawo do aborcji. To raczej niezgoda na wartościowanie
ludzi ze względu na ich płeć. I wynikająca z tego niezgoda na przymuszanie ich
do określonych zachowań w tym przymuszania kobiet do jednej jedynej roli
społecznej wyznaczonej im przez tradycję. Co nie oznacza, że feminizm zabrania
wyboru akurat tej roli. Ale dom...
-
"Myślałam: jestem brzydka nudziara, nieciekawa dla rówieśników, ale
w nauce przynajmniej mogę pokazać, na co mnie stać."
tu jest odpowiedz : z tak fatalna opinia o sobie nie znajduje sie
partnera
Zamiast doktoratu proponuje psychoterapie. Logicznie nie powinna
byc Pani nudna, nieciekawa (cytuje : " Są inteligentne, świadome
siebie, swoich pragnień").
Co do urody- brzydkich kobiet nie ma , sa tylko zaniedbane,
zakompleksione.
-
A ja myslale, ze "Studium rannego powstanca" to zdjecia porannych wzwodow!!!
-
Ale, to Pani wybór.
Moja mama podjęła inną decyzję, i może nie piliśmy świeżo wyciśniętych
soków, ale i tak zdołała nas dobrze wychować.
-
Zgadzam sie z autorka listu.
Panie angazujace sie w ta akcje powinny dac sobie z nia spokoj, a uzyskane w
ten sposob czas i energie wlozyc w wychowanie/obserwowanie swoich dzieci.
Inaczej sie okaze, ze antyrozowa mamusa nie miala czasu, nie dopilnowala, dala
sobie wcisnac kit(takich co nie maja pojecia o swoich dzieciach jest
przerazajaco duzo) i teraz ma coreczke galerianke, albo wulgarna rozowa
sobowtorke wczesnej Dody.
-
ja wlasnie przeczytalam ten artykul i jestem roztrzesiona. od pol godziny
placze. nie rozumiem dlaczego swiat jest tak okrutny dla Nas Kobiet!? dlaczego
One sa tam krzywdzone a nikt nic nie robi?! przeciez to niemoralne,
nieludzkie?! One sa gwalcone, bite, sprzedawane do domow publicznych, pozniej
wytykane przez caly kraj mimo ze nikt ich nie pytal czy chca uprawiac
prostytucje (a podejrzewam ze ani jedna z nich tego nie chciala) w Polsce
przynajmniej mozemy robic co chcemy, mozemy wybi...
-
Ja zaś, jako kobieta, która w pełni utożsamia się z większością zdań z tego artykułu, byłam przekonana, że jest to wyłącznie problem damski. Wiem już teraz, że takich ludzi jak ja jest więcej, i to obojga płci. Zastanawiam się tylko jak to się dzieje, że się nie odnajdują :)
-
wszystko bardzo piękne i ciekawe. tylko nie rozumiem, czemu ta (podobno)
wielka skrzypaczka zrzekła się obywatelstwa polskiego i przyjęła niemieckie.
myślałem, że jak się ma nazwisko wiłkomirska, to do czegoś to powinno
zobowiązywać, ale widocznie talent z przyzwoitością nie muszą iść w parze.
ergo, dla mnie ta pani może kangurom torby cerować, albo aborygenów uczyć
koncertu fis-moll wieniawskiego
-
chciałabym pozdrowić autorkę :)
-
Dwukrotnie poroniłam, to najgorsza rzecz, jaka się mi w życiu przytrafiła; oddałabym wszystko za życie moich dzieci. Nie potrafię zrozumieć, jak można z lekkim sercem zdecydować o przerwaniu życia dziecka. Nie potrafię zrozumieć lekarza, który zamiast ratować życie, to życie odbiera. I nie potrafię zrozumieć, czemu Gazeta nazywa to "pomaganiem sąsiadom"...
-
Gratulacje dla pani Anny. Fajna kobieta.
Tak na marginesie - przykład bohaterki artykułu, czy np. byłej minister
sprawiedliwości Francji, przeczy temu, że można robić prawdziwą karierę i
robić sobie kilkumiesięczną przerwę w aktywności zawodowej. Nie chodzi mi o
jakieś niższe kadry, ale o te panie, które faktycznie przebiły szklany sufit.
Tu nie da się zapomnieć o pracy na tak długi czas...
-
Zastanawiające, że kobieta-matka, by mogła stać się godną bycia bohaterką
sztuki musi być matką syna. Urodzenie syna nobilituje jej niepełne,
bo "tylko" kobiece człowieczeństwo? W rozmowie z Ewą Wójciak i w
przedstawieniu są prawie wyłącznie matki synów - z Polski, Rosji, Czeczeni,
Argentyny, Iraku, Palestyny i Izraela. Czy one nie mają córek? Czy one też
tragicznie nie giną? Nie cierpią? Parafrazując wypowiedź pani Wójciak, można
powiedzieć, że Poznański Czerwiec był też osobisty...
-
To, że kobieta bierze ślub nie oznacza, ze zaprzestaje samorozwoju i
całej reszty, o której Pani pisze. Ja nie jestem zamężna, ale kiedyś
chcę wziąść ślub.. nie dla schematu, ale dla samej siebie, dla
uwieńczenia mojej miłości z ukochanym... Sluby powinno się brać z
miłości nie z przymusu czy społecznego nacisku...
-
Pamiętam smieszna sytuację. Swieta Bożego Narodzenia. Wszystkie
kuzynki, ciotki zachwycaja się makowcem. Pamietam ich święte
oburzenie gdy dowiedziały się że makowiec jest kupny a argumenty w
stylu ,, bo wszyscy juz bylismy zmęczeni pieczeniem i gotowaniem"
nie docierały. bo jak to. kobieta powinna prowadzić prawdziwy dom w
którym pachnie domowym ciastem.
-
Stóp w ciepłej wodzie nie można moczyć???? No większej bzdury nie
słyszałam jak żyję... Jasne, powinnam się położyć do łóżka po
wykonaniu testu ciążowego i wstać po porodzie.
Gratuluję gazecie profesjonalnego i zdroworozsądkowego podejścia.
-
Phyy... Tez cos... A dlaczego ktos ma Ci wozeczki nosic?... Czyzby kolejny
syndrom przenajswietszej matki -Polki?... Moze spraw sobie nosidelko, to i
Tobie i dzieciakowi bedzie wygodniej.
-
Miło by było, gdyby autorka sprawdziła gdzieś nazwisko księdza, o którym
pisze. Ojciec Ksawery Knotz. Nie Knotze.