-
Nie moge. Zaczela sie pierdolona jesien a ja od dwoch tygodni znow jestem
sam... Po dwoch i pol roku. Powiedziala ze zmienily sie jej uczucia.
Uwierzylem, to bylem w stanie zaakceptowac. Ale wczoraj dowiedzialem sie ze w
podjeciu tej decyzji ktos jej pomogl. Ktos z kim teraz jest... Po dwoch
tygodniach. Nie mam na nic ochoty, nawet nie rozpaczam ludzie przychodza i
odchodza ale ta swiadomosc ze zostalem oszukany jest nie do zniesienia.
-
Mam wspanialego chlopaka jestesmy ze sobą prawie 4 lata to długo a ja czuje
ze sie nie wyszalalam i zdarza mi sie jakis flircik co jakis czas z mniejszym
lub wiekszym zaangażowaniem. Moj chlopak przez to bardzo cierpi ale kocha
mnie i nie potrafi odejsć A ja wcale nie chce zeby odchodzil, ale nie
potrafie tez wyzbyc sie tej swojej drugiej natury. To chore , nie radze sobie
z tym Lepiej sie rozejść i nie meczyc ? Czy zostac i próbowac sie zmienic ?
-
spadek libido=tabl.anty. wiele to ma a potem jeden z drugim dziwi isę
dlaczego żona kochanka dziewczyna nie ma ochoty na sex...
-
Kobiety mądre oświećcie mnie.
Zadzwoniła do mnie moja ex. Rozpadł jej się związek już kilka miesięcy temu,
mieszka za granicą, praca ja denerwowała i postanowiła coś zmienić, ciągle
chrowała, stres duży i wraca do kraju. Mówię, słuchaj jak chcesz to możemy
pojechać w góry(zawsze lubiła), posiedzisz, odpoczniesz. Powiedziała ze
świetnie bo potrzebuje spokoju i odpoczynku.
Przyleciała, zobaczyła się z mamusią i pojechaliśmy w góry.
Ja oczywiście liczyłem na więcej niż tylko jej o...
-
jeteście bardziej skłonne do różnego rodzaju igraszek miłosnych? Maja świeżo
upieczona żona nie chce mi za bardzo w to uwierzyć, gdy ją straszę, ze jeżeli
teraz (ona) nie chce się kochać, to za kilka lat nie będzie sie chciała ode
mnie oderwać. Czy to prawda? Czy to tylko mit?Prosze o szczerość...
-
Czuje sie okropnie,jest mi zle i chce mi sie wyc.Mam ochote go zdradzic i mam
juz dosyc jego ciaglej nieobecnosci.Pracuje za granica i nigdy go nie ma
kiedy powinien byc.Wiem ze praca jest praca ale ja tez potrzebuje kogos
bliskiego.
-
Jakie były/sa wasze mamy? Jak was wychowały? Za co je podziwiacie?
Moja mama była wyjątkową kobietą, najbardziej podziwiam ją za humor: na
wakacje "woziła ze sobą słońce w walizce", na obiady niedzielne - zawsze przy
nakrytym stole i kwiatach - zapraszała gości, wiele ze swoich niezamężnych
koleżanek, które nazywałam "ciociami". Wyrobiła we mnie ambicję ale pozwalała
mi jednocześnie być łobuzem. Już jej nie ma.
-
mam chlopaka od kilku lat i bardzo sie kochamy ale ostatnio mysle tez o
innych panach lubie jak wzracaja na mnie uwage na ulicy i wogole i pewnie bym
sie z jakims przystojniakiem na kawe umowila ( nic wiecej) czy to normalne ze
kocham swojego chlopaka a mimo to lubie byc adorowana przez innych?
-
jak sądzicie czy kobieta woli związać się z facetem, który zapewni jej w
miare dostatnie życie,stabilizację i spokój, czy z facetem którego kocha a
ten jest lekkoduchem przez którego często płaczę ale którego kocha coraz
bardziej
-
Ciekawa jestem co moglibyście mi poradzić....Mam męża, którego chyba(?) wciąz
jeszcze kocham, ale który niedawno bardzo spektakularnie mnie zdradził i jest
ze mną teraz ponoć tylko ze względu na dzieci. A z drugiej strony - mam
fajnego kochanka, który chce dla mnie porzucić swoją rodzinę i związać się
ze mną. Mój mąz nie rokuje nadziei na dobrą przyszłość - jest bardzo
nerwowy, egoistyczny, popadliśmy w spore długi, nie okazuje mi ciepła i
skruchy za swoją zdradę, no i jak najgo...
-
Czy warto wiązać się z kobietą, która jest po długim (6 letnim) związku.
Wyszła z niego zdołowana, zmęczona, była zdradzana i (jak twierdzą jej
znajomi) już dawno powinna go zostawić, bo ten związek nie miał szans.
Poznałem ją parę tygodni (chyba ze 2-3) po tym jak zerwała z poprzednim
(czyli była bardzo świeżo po zerwaniu).
Czy te wspomnienia, przeżycia i ten szmat czasu spędzony z innym pozwoli
jej odpowiednio cieszyć się nowym związkiem. Przecież tamte przeżycia
i doświadczeni...
-
Jestem w związku z dziewczyną ,którą kocham.Mieszkamy daleko od siebie na
codzień i chciałbym to zmienić.Ja mieszkam z rodzicami ,których ona zna i
wsumie dogaduja się.Ona ma z pierwszego związku dziecko-cura;]moi rodzice nie
znaja jeszcze dziecka.Moja kobieta często widuje się z moimi rodzicami i z
tąd też wiem,że stosunki miedy nimi są ok.Nie chcę czekać już dłużej-chce
zamieszkać z moją kobietą i dzieckiem.Na dzień dzisiejszy nie mam szans na
to ,żeby kupić mieszkanie i tam raz...
-
Jestesmy z mężem 3 miesiace po slubie. W zasadzie wczesniej sie nad tym nie
zastanawiałam ale teraz daje mi to troche do myslenia. Po krótce opisze
sytuacje. Mój mąz ma 34 lata, pracuje, jest samodzielny. Kiedy
przygotowywalismy sie do slubu jego rodzice w niczym mu nie pomogli (aspekt
finansowy), nie kupili alkoholu, nic kompletnie, nic nie kupili. Przyjechali
tylko na gotowe. Ale gdy żenił się ich młodszy syn, latali jak poparzeni,
sfinansowali mu wszystko co leżało po jego stro...
-
bylam z mezczyzna...
wrazliwy a jednoczesnie wesoly.
szalony ale godny zaufania.
do tego inteligentny, przystojny, czuly...
bal sie slubu, bo powiedzial, ze boi sie cos przyrzec w kosciele, przeciez
nie mozna byc pewnym na 100%...
slyszal od swojej rodziny, ze marnuje mi zycie...
odszedl, bo nie chcial zabierac mi mlodosci, bo moze za pare lat ja stwierdze
ze zmarnowal mi zycie...
mowilam ze to moje zycie...
powiedzial, ze jesli jestesmy sobie przeznaczeni, to bedziemy ze soba, ze...
-
Moj facet nie nalezy do ludzi latwych we wspolzyciu. Choc jestesmy ze soba
juz ponad rok i bardzo sie kochamy (a przynajmniej ja go bardzo kocham), to
ciagle dochodzi do jakichs spiec. Problem polega na tym, ze to ja prawie
zawsze przepraszam, choc uwazam, ze jestem w tym zwiazku bardziej ok niz on.
Mu wolno isc z kolegami do klubu i wyrywac dupy na parkiecie. Sam sie nawet
do tego przyznaje, wprost, bez krecenia, ze tanczyl z jakas laska. Ale kiedy
ja ide do klubu... masakra. Cho...
-
Dziewczyny, piszę, bo już nie wiem czy to ja jestem jakaś dziwna, czy może
takie rzeczy przytrafiają się większości lub wszystkim...
Rozstałam się z pewnym facetem we wrześniu ub.r. Kochałam go szalenie, ale z
pewnych powodów musieliśmy się rozstać (nie było udziału osób trzecich, ale
to temat na inny wątek). Jednak nie w tym rzecz. Nie potrafię o nim
zapomnieć. Minęło tyle miesięcy, a wystarczy, że go spotkam przypadkiem na
imprezie i wszystko wraca. Wiele razy obiecywałam sobie, ...
-
mam problem. jestem z facetem prawie dwa lata, jest super, lubie go, kocham.
tylko od roku seks szwankuje... wlasciwie to jest fatalny. w ogole mnie moj
mezczyzna nie kreci://. gra wstepna beznadziejna. nawet sie przestalam
starac. nie chce juz nawet go piescic. mam po prostu dosc. ostatnio mialam
wymowke, nie bralam tabletek, liczylam ze moze mi libido wroci. ale nie, mnie
inni faceci kreca, tylko nie ten...
poza tym moj poprzedni partner, mzoe w samym seksie nie byl super, ale
...
-
Przeczytajcie! Oto jest czlowiek o TWARDYM kregoslupie moralnym!
Brrr... Az mnie dreszcze po mojem miekkiem kregoslupie przelecialy! :-)Podobno czlowiek jest stary, jezeli nic go juz nie dziwi. To ja ciagle strasznie mloda jestem :-)Pozdrawiam,D.---Moj kochany ref=" forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
f=621&w=12738917&a">LEONEK</a>
Jezeli czegos nie mozna zrobic, to nalezy poprosic o to kogos, kto zwyczajnie
nie wie, ze to nie jest mozliwe.
-
Nie wiem, czy szukam pomocy. Ciekawi mnie, czy inne dziewczyny tez maja
podobny problem. Bo dla mnie jest to problem. Moj mezczyzna, z ktorym jestem
od ponad dwoch lat, zwykle nie ma ochoty na seks. I tak bylo od poczatku. To
ja zawsze inicjuje nasze zblizenia, mowie mu, jaka mam na niego ochote, jak
bardzo go pragne, zaczynam go piescic. Jesli dopisze mi szczescie, pokochamy
sie przez 15 min. i to najczesciej w pozycji na jezdzca (czyli ja wykonuje
cala robote). Czasem po pr...
-
dlaczego kochamy tych, ktorzy nas nie kochaja, dlaczego kochaja nas osoby,
ktorym nie potrafimy dac milosci? dlaczego, dwoje kochajacych sie ludzi,
bedacych ze soba najblizej jak to mozliwe cielesnie i duchowo, staja sie po
rozstaniu "obcymi"? (nie zawsze tak jest, ale najczesciej). czym jest milosc.
za co kochamy. skrzywdzeni przez kochana osobe, porzuceni - wciaz o niej
myslimy, wciaz tesknimy. dlaczego??? nie mowie tu o przyzwyczajeniu. pol roku
to nie czas aby sie przywiazac d...