-
Spokojnych,radosnych świąt
[img]https://i44.tinypic.com/ih84ki.gif[/img]
www.youtube.com/watch?v=cmhrXqxOcSc
-
nawet nie pierwsze w ogóle - macie jakieś ładne historie o tym, jak
usłyszałyście pierwsze wyznanie od faceta? a przypadki, kiedy powiedział, że
kocha - a wy tego nie czułyście? a może same to zrobiłyście?
-
Mam 35 lat i od wielu lat żyję z kobietą którą kocham. Od kilku miesięcy mam
nową koleżankę w pracy która nie jest wcale atrakcyjna i nie podoba mi sie
wcale ale uwielbiam z nia rozmawiać na dowolny temat. Ona ma wszystko to
czego mojej żonie brakuje. Interesuje się litaraturą SF, uwielbia oglądać
baśnie i jest prawdziwną fanką gwiezdnych wojen za co moja żona mnie wiecznie
wyśmiewa mówiąc traki stary a taki dziecinny i głupi. Zdaje mi się że sie
powoli w niej zakochuję i to bez j...
-
Łasico i błagam- wróć...
@#$%$^%&*^R## karczownik opergolił mi miłorząb i dwie róże historyczne, w tym jedną nie do odzyskania:((
-
Może naprawdę się obudzi??
Ma potencjał.
Ma ludzi, choć małolata, co mówiła Kocham Opole, kocham ZWM
wyjechała do Irlandii albo Anglii....
*małolata-postać autentyczna
-
Cały rok z niecierpliwościa wyczekuję sezonu truskawkowego. Jak się zacznie potrafię je pochłaniać codziennie na śniadanie, obiad i kolację ;) Jak się pojawiają jagody mam analogicznie jak z truskawkami. Też tak macie?
A może macie jakieś ekstra przepisy truskawkowe??
-
[b]Czechy nie mają konkordatu !!![/b]
-
czy ktos moze ma partnerna żone męża lub osobe bliska z Radomia?Ja jestem
zakochana w mężczynie z Radomia a mieszkam w innym miescie nie wiem czy
radomianie kochaja naprawdę.
-
Przeżywam horror od jakiegoś czasu. Mam partnera, miły, szalenie
inteligentny, z wadami - ale pokochałam:-). Facet ma kiepskie doświadczenia z
kobietami, generalnie wygląda to tak, że kobiety go nie chciały (nie wiem
czemu) ma 29 lat. Jest naprawdę kimś absolutnie wyjątkowym w moim życiu. Ja
niestety mam doświadczenie z mężczyznami. Niestety, bo powiedzenie komuś, że
go kocham nie jest dla mnie łatwe - na skutek różnych przeżyć. W każdym razie
sytuacja wygląda tak, że znalazła się...
-
równocześnie nienawidząc polskiego Państwa, jego legalnie wybranych władz i gardząc większością współobywateli.
Pewnie na tej samej zasadzie jak można być chrześcijaninem i katolikiem nienawidząc bliźnich.
Chore to wszystko i smrodliwe.
-
Wiem, że nie na temat. Wiem, że mnie zjedziecie. Ale ja ich po
prostu KOCHAM!Za wszystko...
-
kocham moje miasto - Kraków - nigdy stąd nie wyjadę, bo wg mnie nigdzie na
świecie nie ma takiego klimatu... to uczucie kiedy idzie się wieczorem przez
Rynek (który nomen omen jest akuratnie rozpkopany, ale pomińmy to, żeby nie
niszczyś atmosfery) jest jedyne w swoim rodzaju...
czy wy też tak uważacie??
miłośnicy Krakowa - łączcie się
-
Wiem, ze kochacie swoje dzieci, ale tak czytam tematy watkow i wciaz jakies
nazekania problemy (sama nie jeden taki watek zalozylam)
Ja dla odmiany napisze jakiego mam wsapnialego synka i jak teraz slodko przy
mnie spi, az mam ochote go zacalowac!!!
W dodatku dzis pierwszy raz sie smial glosno i trzymal sobie sam jeszcze
niesfornymi raczkami butelke z herbatka
a to zdjecie mojego synulka:
www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/c2d5d3390314e938.html
nie wiem jak sie wstawia linki wiec jak kto...
-
Rok szczęścia, wiem że nie dostanę tu wsparcia.
Możecie mnie wygonić.
-
Właściwie to miałam czekać na model ze skrętnymi kołami.
Ale poszłam do sklepu obejrzeć jak on się prezentuje w ogóle.
I mnie urzekł.
Prowadzenie bajka. No byłam zaskoczona.
W życiu bym nie przypuszczała że wózek z nieskrętnymi kołami tak się prowadzi!
Rozkładane oparcie nie na całkiem płasko ale też nie mogę powiedzieć że jest to pozycja pół leżąca...Jak dla mnie to ona leżąca :-)
Biegam po każdej wertepie i się cieszę jak głupia.
Podbijanie jest genialne...ale prawie go nie podbijam ...
-
taki jakiś jesienny nastrój, za oknem, w telewizji i na tym forum...
u mnie też, odeszłam od meża w styczniu (sprawa na policji o
znęcanie się, sprawa rozwodowa w toku -on złożył) wiem, że być znim
nie mogę, mam na to tysiąc argumentów i wiem, że być z nim już nie
będę. a jednak jak na widzeniu (pod moją opieką) mąż bawił się z
synkiem i widziałam jego łzy, poczułam jak bardzo chciałabym go
pocieszyć, jak bardzo jesteśmy ofiarami tego co się stało, jak
bardzo go kocham, bo jest ...
-
Mały, propagandowy pismaczku.
Von Braun i owszem, etyczną zgrozą wobec zbroni hitleryzmu mocno nie błysnął, ale to on wysłał Jankesów na Księżyc. Fakt, że się go cytuje jako autorytet wynika z tego faktu.
Doucz się chłopku trochę, bo komprommitujesz pracodawcę.
-
Pisze to, bo nie potrafie sobie sama poradzić. Mój chłopak miała wypadek, ratował życie innego człowieka, faceta, którego kompletnie nie znał...i sam został przy tym okaleczony, teraz leży w szpitalu i czeka go długie leczenie, a tamten jest w stanie krytycznym i ma małe szanse na przeżycie. Może jestem egoistką, ale gdy myśle, że mogłam go stracić na zawsze...żałuje, że mój chłopak nie był tchórzem, że nie uciekł. Chyba nie mam prawa tak myśleć. Jaki z tego morał? Śpieszcie się kochać ludzi...