Wcześniej czy później olbrzymia forsa z plantacji makowych zostanie
zainwestowana przez talibów w straszliwą broń zagłady. To tylko
kwestia czasu. Wtedy 11 września będzie tylko preludium,
ostrzeżeniem dla świata zachodniej cywilizacji przed megakatastrofą.
Jeżeli ktoś tego nie rozumie, ten naprawdę nie wie, o co toczy się
ta wojna. Jeżeli się nie zniszczy logistyki talibów, to możemy tylko
czekać i modlić się, żeby na nas nie trafiło.
W tym kontekście ostatnie wydarzenia w ar...