Mam pewien dylemat, trapi mnie to ostatnio, ze wzgledu na to co dookola widze
i sam przezywam. Szukam swojej polowki, myslalem, ze jestem juz blisko, ale
to chyba niestety, nie to, w dodatku kumpel mnie oswiecil pod jednym
wzgledem, tak, iz zamierzam powoli przyznac mu racje. Fakt, ze z kims czatuje
co pewien czas, mamy podobne poglady, powodowal, ze cos zaczelo sie
rozkrecac. Nawet tematy schodzily na sprawy uczuciowe, ale co innego pisac, a
co innego mowic. Widzielismy sie pare ...